czwartek, 3 grudnia 2009

2009.11.27 20:40 z komentarza dr Mierzwiaka

Witam,

brawo Dawid! Było dość cicho w ciągu ostatnich dni. Bałem się, że zwątpiłeś. Ale nie! ;-)

Pełen szacunek dla powyższego wpisu. Jest świetny. Obiektywnie zebrałeś to wszystko i zwięźle podkreśliłeś o co Ci chodzi.

Uważam, że Fakt powinien dalej się ukazywać. Z pewnością ma swoją grupę wiernych Targetów. Nie powinien jednak obnosić się z tytularną "największą gazetą w Polsce". To uwłacza. Sam wielokrotnie przeglądałem The Sun czy inne tego typu świerszczyki będąc za granicą. Była tam wyraźnie widoczna linia podziału. Tabloid plotkarski. I dobrze, bo taki obrali Target. Ale tej gazety prawie nigdy nie cytuje się w poważnych źródłach. Chyba, że jakieś niesamowite ciekawostki w stylu "latające spodki" czy "mężczyzna urodził dziecko"... OK. Ma to swoją grupę odbiorców. Niech więc się ukazuje.

Co więcej - problem, o którym zaczęliśmy rozprawiać dotyczy etyki. Jak widać na w/w zdjęciu, niczym się ono nie różni w swojej formie od zdjęć balangi dwójki dziennikarzy. Ot, jakieś tam osoby z zasłoniętymi twarzami. Tutaj rodzinka, a tam dwoje dorosłych ludzi, którzy nawet się nie całują na widoku. Formalnie nie ma się do czego przyczepić - twarzy nie widać. Ci, którzy znają te postacie bliżej - rozpoznają. Podobnie jak tego lekarza Jego znajomi. Ale osoby nie mające z nimi nigdy kontaktu zupełnie nie wiedzą kto to taki i na ulicy z pewnością takiego kogoś nie wskażą palcem.

Dlaczego więc Fakt, który szczyci się swoją "klasą" tak bardzo przestraszył się podobnej "akcji" do tych, które sam zwykł czynić? Odbiorców słowa drukowanego jest jeszcze w tym kraju znacznie więcej. Tak więc siła rażenia tego typu fotek i informacji jest o wiele większa. Internet mają rzeczywiście tylko nieliczni (w skali kraju).

Dawid, trzymaj się dzielnie, nie przesadzaj z plotkami - skup się na problemie, a nie na drobiazgach w stylu "odpustowe buty". Całkiem nieźle Ci to wychodzi. ;-)

I nie przejmuj się tym, że ktoś pisze o lampie błyskowej lub jej braku... jeśli nikt by się nie czepiał i nie krytykował, to byłoby niepokojące - czy kogoś ta sprawa interesuje...

I nie porównujcie mnie z Dawidem. Ja tylko bierny obserwator...

Pozdrawiam
Doktor Mierzwiak

1 komentarz:

  1. nemo (gość) niedziela, 29 listopad 2009, 00:44
    Dawid!!!!! Oni są posrani ze strachu(używając ich słownictwa) dawaj dalej.....stoją pod ścianą...Kto ich zatrudni z taką przeszłością????Są przegrani!!!! Tak im się zdawało, że prowadzą rząd dusz...a tu wychodzi na Kupę Wielką....nawet ich poplecznicy nie piszą....Bo wiedzą, że masz Rację....

    OdpowiedzUsuń