<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657</id><updated>2011-07-08T14:58:30.007+01:00</updated><title type='text'>BrukowiecStory</title><subtitle type='html'>Brukowiec Story – Blog Dawida i przyjaciół walczący o poprawę wizerunku polskiego dziennikarza. Bulwarówka FAKT jako przykład upodlenia, krzywdzenia dziennikarzy i odbiorców. Walka o przyszłość mediów w Polsce.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>49</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-5053937643343688883</id><published>2009-12-17T07:33:00.001Z</published><updated>2009-12-17T07:34:54.691Z</updated><title type='text'>Ostatni wpis – cd w tropikach!</title><content type='html'>To ostatni wpis na bloga w tym miejscu. Wszystkie odcinki wraz z komentarzami przenieśliśmy na stronę http://fakt.brukowiec-story.com/ Tam pojawił się już ciąg dalszy. Prosimy o komentowanie JUŻ NA STRONIE. Pod tym adresem znajdziecie nasz konkurs na Padalca Roku. Szczegóły - http://fakt.brukowiec-story.com/ Lada moment pojawi się możliwość obejrzenia ocenzurowanego filmu Pawłą Znyka o przekrętach TVN.&lt;br /&gt;To miejsce (blogspot) pozostaje już tylko I wyłącznie przekierowaniem na bezpieczną dla Was stronę w ciepłych krajach. A zatem – żegnajcie tutaj, witajcie pod słońcem tropików!!!&lt;br /&gt;Dawid I przyjaciele&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-5053937643343688883?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/5053937643343688883/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/ostatni-wpis-cd-w-tropikach.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/5053937643343688883'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/5053937643343688883'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/ostatni-wpis-cd-w-tropikach.html' title='Ostatni wpis – cd w tropikach!'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-62392093531330521</id><published>2009-12-15T18:28:00.006Z</published><updated>2009-12-18T09:28:32.630Z</updated><title type='text'>Trzy gwiazdkowe prezenty</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SyfWMXJ60nI/AAAAAAAAACY/UulpZ8IA52k/s1600-h/images.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 117px; height: 107px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SyfWMXJ60nI/AAAAAAAAACY/UulpZ8IA52k/s320/images.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5415532584798704242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszym gwiazdkowym prezentem pod choinkę dla Wydawców prasy jest strona wolna od neocenzury!!! Stworzyliśmy ją gdzieś daleko, pod słońcem tropików. Ta strona ma stać się strefą wolnej wymiany myśli. Tam już nikt nie wykasuje zdjęć, nie zabroni rozpowszechniania filmu, nie pozna “swoimi sposobami” IP komputerów osób komentujących czy opisujących swoje historie. Zapraszamy na stronę &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;a href="http://fakt.brukowiec-story.com/"&gt;&lt;br /&gt;http://fakt.brukowiec-story.com/&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na razie to niemal lustrzane odbicie tego bloga. Stopniowo będziemy ją rozbudowywać – z Waszą pomocą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dwie kolejne niespodzianki świąteczne to historie nadesłane na antyfakt@gmail.com Nie wymagają komentarzy…&lt;br /&gt;Dawid i przyjaciele&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak „nazwalam” w Fakcie Edytę Górniak psychopatką&lt;br /&gt;Byłam kiedyś naczelną pisma dla rodziców, a akurat wtedy Edyta Górniak, walczyła z tabloidami i zamieściła na swojej stronie zdjęcie swojego małego synka, który miał całą pupę w kupie. Zadzwonił do mnie dziennikarz Faktu z prośbą o komentarz. Powiedziałam, że z pewnością nie zrobiła dobrze, bo kiedyś jej synowi, gdy znajdzie to zdjęcie w sieci, może być przykro, że takie zdjęcie kursuje po świecie. Może się czuć tym zawstydzony i zażenowany. Mój komentarz dostałam mejlem do autoryzacji, bo zażądałam tego. Autoryzowałam go, również mejlem. Następnego dnia mało nie zemdlałam, jak przeczytałam, że rzekomo mówię o Górniak: Taka matka to psychopatka. Dziennikarz nie odbieral ode mnie telefonu, oczywiście. &lt;br /&gt;Beata Banecka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój ojciec, gdy został ministrem, zaczął dostawać pogróżki – pocztą, a nawet telefonicznie, dzwonili do domu, na zastrzeżony numer telefonu. Ponieważ w domu jest dziecko, które wysłuchiwało tych psycholi nagrywających się z wulgaryzmami i  bluzgami na sekretarkę, ojciec zawiadomił policję. Zostałam wezwana na przesłuchanie jako córka – policja chciała wiedzieć, czy nie mam żadnych wrogów itp. W Pałacu Mostowskich spotkałam na korytarzu dziennikarza X, w tym czasie pracującego w Superaku. Zapytał, co tu robię, odpowiedziałam, że byłam na przesłuchaniu w związku z groźbami wobec mojego ojca. Oczywiście, następnego dnia w Superaku wywalony artykuł na całą stronę, a tytuł brzmi: Czuma: Boję się o własne życie. Ten reporter oczywiście nawet nie rozmawiał z moim ojcem. Wcześniej to był rzetelny dziennikarz, pracował w moim zespole w poważnym dzienniku. Co się z nim stało, jak przeszedł do Superaka? Poddali go praniu mózgu?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-62392093531330521?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/62392093531330521/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/trzy-gwiazdkowe-prezenty.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/62392093531330521'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/62392093531330521'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/trzy-gwiazdkowe-prezenty.html' title='Trzy gwiazdkowe prezenty'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SyfWMXJ60nI/AAAAAAAAACY/UulpZ8IA52k/s72-c/images.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-7919578411105550229</id><published>2009-12-15T09:48:00.005Z</published><updated>2009-12-15T10:00:19.548Z</updated><title type='text'>Góralska prawda mediów</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/Sydb1ItwF5I/AAAAAAAAACQ/mThbTuIlmwU/s1600-h/fakt.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 166px; height: 221px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/Sydb1ItwF5I/AAAAAAAAACQ/mThbTuIlmwU/s320/fakt.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5415398045366884242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Obrazkiem do dzisiejszego odcinka jest „kolejny sukces Faktu”. „Zabraliśmy bony premierowi!” krzyczy jedna okładka. „Zabraliśmy prezydentowi 4 mln!” wrzeszczy inna. Czy tak jest w istocie? Czy tylko Fakt pisał o tych sprawach? Absolutnie nie! Inne tytuły też rozpisywały się na ten temat. Tytuł chwytliwy, a „głupi lud to kupi”. To właśnie Fakt dzięki temu tytułowi awansuje do roli obrońców podatnika. Czy tak jest w istocie?&lt;br /&gt;Być może w przypadku kogoś, kto czyta tylko i wyłącznie Fakt tak będzie. Dziś jednak o tak wiernego czytelnika niezwykle trudno. W dobie Internetu, portali informacyjnych, niezależnych telewizji internetowych, znacznie trudniej wmówić ludziom tzw. góralską prawdę. Zawsze istnieje możliwość konfrontacji tej informacji z innym źródłem. Wiarygodność traci jednak nie tylko ten jeden konkretny tytuł.&lt;br /&gt;Odbiorcy, którzy raz samodzielnie wykryją fałsz w przekazie medialnym, przestają ufać Słowu, Obrazowi. Celowo używam wielkich liter – czy nie o prawdziwy obraz i słowo chodziło w walce z komunistyczną cenzurą? Czy to nie było najistotniejsze?&lt;br /&gt;Niektórzy pewnie jeszcze pamiętają napisy na murach „telewizja kłamie”. Wtedy było to oczywiste i jednoznacznie pejoratywne. Dziś kłamią artykuły prasowe. Telewizyjne audycje pokazują nieprawdziwy obraz świata – czyli też kłamią! Dlaczego dziś na murach nie pokazują się takie napisy? Myślę, że prawda może być okrutna dla nas, dziennikarzy – po prostu odbiorca (czytelnik, słuchacz, widz) przyjął jako normę, że media muszą kłamać. Świat medialny od rzeczywistego dzieli przepaść i tu jest problem. Dla przykładu – co łatwiej umieścić w gazecie: reportaż o genialnym polskim wynalazcy czy kryminał typu „zarżnął żonę i sam się powiesił”? Albo materiał o sukcesie grupy bezrobotnych, którzy sami sobie stworzyli miejsca pracy czy materiał o pedofilu gwałcącym po kolei wszystkie córki?&lt;br /&gt;Moim zdaniem to właśnie zakłamywanie rzeczywistości. Niby prawda, bo coś takiego przecież się wydarzyło. W istocie to góralska prawda, bo świat przedstawiony jest tylko z tej jednej, jak najgorszej strony.  Wszystko w myśl zaleceń marketingowych mądrali uznających, że nic tak nie ożywia czołówki, jak świeży trup. Takie podejście sprowadza dziennikarzy do roli autorów kronik kryminalnych, a przecież chyba nie o to chodzi.&lt;br /&gt;Nie przyjmuję argumentu typu „ludzie chcą czytać o tragediach” czy „społeczeństwo ma prawo wiedzieć”, „społeczeństwo tego właśnie od nas żąda”. Kto kogo upoważnił do wypowiadania się w zastępstwie całego społeczeństwa? Jeżeli jakiś procent ogółu chce czytać tylko o potwornościach świata tego, jakim prawem media fundują gorzką pigułkę wszystkim? Patrząc z innej strony – co będzie, jeśli nasze społeczeństwo zdominują dewianci? Czy wtedy media w imię misji społecznej zaczną donosić o nowych szczegółach z zakresu seksu ze zwierzętami? Bo społeczeństwo tego od nas żąda?&lt;br /&gt;Myślę, że tu powinien funkcjonować mechanizm odpowiedzialności wydawców (nie tylko dziennikarzy). To wydawca decyduje ostatecznie o kształcie gazety, radia, tv. I to na wydawcy spoczywa największy ciężar takiej odpowiedzialności społecznej. Myślenie nie tylko w kategoriach biznesu medialnego, własnej kariery. Sprzedaż Słowa czy Obrazu to nie to samo, co sprzedaż pietruszki na rynku. Do tej roli wielu wydawców nie dorosło. Niestety, nie myślę tu tylko o Fakcie.&lt;br /&gt;Jeszcze parę słów na koniec, całkiem z innej beczki. Cieszę się, że w komentarzach zaczyna przeważać chęć dyskusji, wypowiedzenia swojego zdania w konkretnej sprawie. O to nam chodziło. Wasze komentarze stanowią integralną, bardzo ważną część tego bloga. Nie od dziś w końcu wiadomo, że zebrane w jednym miejscu poszczególne składniki wiedzy rozproszonej w sumie dają o wiele szerszy, bardziej prawdziwy obraz.&lt;br /&gt;Dawid&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-7919578411105550229?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/7919578411105550229/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/go-mediow.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/7919578411105550229'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/7919578411105550229'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/go-mediow.html' title='Góralska prawda mediów'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/Sydb1ItwF5I/AAAAAAAAACQ/mThbTuIlmwU/s72-c/fakt.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-358996054546294209</id><published>2009-12-11T16:30:00.008Z</published><updated>2009-12-11T18:55:53.591Z</updated><title type='text'>FAKTyczne wsparcie i wolontariat</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SyJ0oJ4sOVI/AAAAAAAAACI/92BNMAWjlIo/s1600-h/FOTO+002.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SyJ0oJ4sOVI/AAAAAAAAACI/92BNMAWjlIo/s320/FOTO+002.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5414017935250045266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Treść poniższego odcinka znowu napisało życie. A w zasadzie maile, które dostaliśmy na antyfakt@gmail.com. Fotoreporter z Wybrzeża pisze:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Jestem wolnym strzelcem. Nigdy nie starałem się o etat, wolę sam decydować o sobie. Z Faktem miałem niezbyt miłą historię. Zadzwonili z warszawki i poprosili o foty z wypadku. Nie miałem tego. Poprosili, abym koniecznie podjechał i zrobił, co się da. Była godz 21, ale co tam. Wiadomo, w takiej sytuacji każdy się rusza i grzeje w teren. Oczywiście pojechałem i zrobiłem całkiem niezły materiał. Wszystko, co chcieli. Foty rozbitych wraków, policjantów przy czarnym worku. Karetki. Wszystko dynamiczne i w faktowym stylu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warto wspomnieć, że musiałem jechać do wypadku prawie 100 km w jedną stronę. I co ja widzę następnego dnia w Fakcie? Malutką notkę o wypadku, z jednym agencyjnym zdjęciem! Oczywiście nie moim. Pomyślałem, że chcą zrobić większy materiał na jutro. Nic z tego! Moje zdjęcia nigdy nie ukazały się w Fakcie. Nikt nawet nie pomyślał, żeby zapłacić za moją robotę choć parę groszy. Krótka piłka – płacimy tylko za opublikowane zdjęcia. Czyli poświęciłem swój czas, benzynę na 200 km i to kompletnie za frajer!!! Nie powiedziałbym słowa, gdybym to ja chciał im wtrynić swoje gotowe klatki. To oni mnie wynajęli, a potem wypięli się i niby wszystko OK.?! Dla sprawiedliwości dodam, że Superak wyciął mi identyczny numer z inną historią. Tak nas robią w trąbę i każdemu to zwisa!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;I kolejny mail o podobnej sprawie:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Z bauerowskiej redakcji kolorowego piśmidła kobitka poprosiła, żebym zrobiła dla nich historyjkę o biednej, ale uczciwej i pogodnej rodzince. Pojechałam. Istotnie, było o czym pisać. Samotna matka, czwórka dzieci na utrzymaniu, w tym jedno lekko sparaliżowane. Kobiecina miotała się między jednym szpitalem, a drugim. W tym czasie musiała dopilnować, aby reszta dzieci była zadbana i dobrze się uczyła, żeby dom był wysprzątany. Dla mnie ta kobieta miała w sobie jakąś nadludzką moc. Myślałam sobie, jak ona może sama jedna to wszystko ogarnąć??? A najdziwniejsze, że cały czas była pogodna i uśmiechnięta! Mówiła, że jej sąsiad to ma ciężko, bo mu teraz krowy chorują. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A inny to ma taki problem. A ona sama o sobie nic! Ani słowem się nie pożaliła! Na moje pytania machała tylko ręką i mówiła: jakoś to zawsze będzie, przecież Pan Bóg mi pomoże. Napisałam cały materiał i wraz z fotkami posłałam do redakcji. I tam zaczęli kręcić nosem na ten temat. Że niby po jaką cholerę ta baba tyle mówi o Bogu. Że może lepiej napisać, że ona jest taka pogodna, bo wspiera ją rodzina i ludzie z okolicy. Uparłam się, że nie będę wciskać jej słów, których nie powiedziała. I usłyszałam: no to bujaj się z tym tematem, nie puszczamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;strong&gt;Niby dwie różne historie, dotyczące dwóch różnych tytułów. Łączą je jednak wspólne elementy. Lekceważenie dla pracy dziennikarzy i fotoreporterów, bezpośrednio zbierających materiały oraz przedmiotowe podejście do tematu reportażu. Nieważne, że ktoś poświęcił swój czas, zapłacił za benzynę, jechał własnym samochodem na miejsce zdarzenia. Zrobił swoje, to dobrze.&lt;/strong&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mielibyśmy pretensje, gdyby tego nie zrobił. Nagle plany redakcyjne się zmieniają i już ten ktoś nam nie jest potrzebny. Nawet nie ma sensu z nim rozmawiać, bo przecież jego materiał już nie jest na topie. Niech sam pokrywa swoje koszty. Takie nasze zbójeckie prawo, on się nikomu i tak nie poskarży. A jak znowu będziemy potrzebować materiału z wypadku, to znowu do niego zadzwonimy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Sam temat ma znaczenie drugorzędne. Musi pasować do przygotowanego mixu. Kolejny element układanki. Nie historia, opisująca żywych ludzi, ich prawdziwe emocje, myśli, działania. Jeden szczegół nam nie pasuje, materiał traci na znaczeniu. W to miejsce trafi inny artykuł, o treści pasującej wydawcy pod każdym względem.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powie ktoś: takie są bezwzględne prawa rynku. Lepszy, bardziej newsowy materiał wypiera gorszy, przeterminowany. OK., ale te dwa materiały nie zostały wykonane z inicjatywy autorów. To redakcje poprosiły ich o wykonanie konkretnej pracy. &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;W sensie prawnym podczas rozmowy telefonicznej redakcja zawarła z wykonawcą umowę cywilnoprawną. Nawet ustny charakter tej umowy nie zwalnia żadnej ze stron od skutków takiego porozumienia. Niezależnie od tego, czy dany materiał trafił ostatecznie do druku, autor powinien dostać honorarium.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Tak powinno być, kiedy umowę choćby ustną zawierają między sobą strony szanujące się nawzajem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W przypadku relacji dziennikarz/fotoreporter i redakcja o takim szacunku najczęściej trudno mówić. Z punktu widzenia redakcji ten „ktoś” ma jechać i zrobić temat. Tego „ktosia” nawet nie musimy znać. On jest człowiekiem od czarnej roboty, a my wcale nie musimy jemu zapłacić. Niech się cieszy, że do nego zadzwoniliśmy i liczy na to, że w przyszłości będzie miał więcej szczęścia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Czy tylko bulwarówki i pisma kobiece tak postępują? Absolutnie nie! Poważne tytuły stosują inne wybiegi – np. że już sama publikacja na łamach ich gazet czy czasopism to nobilitacja dla autora. Powinien się cieszyć i nie wspominać o czymś tak przyziemnym, jak kasa za zrobioną pracę.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;W taki sposób szeregowi dziennikarze, fotoreporterzy sponsorują funkcjonowanie potężnych firm medialnych.&lt;/strong&gt; Ponoszą koszty swojej działalności, dając możliwość przebierania w materiałach redakcyjnym szefom. Ci, mając możliwość wyboru kilku czy kilkunastu propozycji na jedną kolumnę, zyskują pełnię władzy. Tak koło się zamyka, a na tym układzie tracą tylko ci z dołu. Ci z dołu – Twórcy Słowa czy Obrazu.&lt;br /&gt;Dawid&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-358996054546294209?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/358996054546294209/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/faktyczne-wsparcie-i-wolontariat.html#comment-form' title='Komentarze (32)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/358996054546294209'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/358996054546294209'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/faktyczne-wsparcie-i-wolontariat.html' title='FAKTyczne wsparcie i wolontariat'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SyJ0oJ4sOVI/AAAAAAAAACI/92BNMAWjlIo/s72-c/FOTO+002.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>32</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-4368049086163470358</id><published>2009-12-08T11:17:00.008Z</published><updated>2009-12-09T22:46:09.744Z</updated><title type='text'>Cenzura kołem się toczy</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/Sx9Hv8EB1OI/AAAAAAAAACA/CwVKJSHz83c/s1600-h/.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 226px; height: 131px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/Sx9Hv8EB1OI/AAAAAAAAACA/CwVKJSHz83c/s320/.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5413124166025073890" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przed 1989 rokiem chyba nikt w Polsce nie przypuszczał, że kiedykolwiek dojdzie do sytuacji cenzurowania przez… wolne media. Nikt takiego scenariusza nie mógł wymyśleć, był zbyt irracjonalny. &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Dziś mamy przykład filmu Pawła Znyka, który została przyblokowany przez TVN. Pretekstem do cenzorskiej ingerencji stało się naruszenie praw autorskich TVN przez twórcę filmu.&lt;/span&gt; Oglądałem ten film. Wbrew pozorom nie jest to zwykła, prosta kopia TVNowskiego programu „Teraz My”. Film jest raczej próbą obnażenia pewnych mechanizmów manipulacji. Pokazuje niedopowiedzenia, tanie chwyty stosowane przez prowadzących. Jest zatem odpowiedzią P. Znyka na sam program. Wyrazem niezgody na medialną rzeczywistość. Reasumując – jest przykładem prawnie chronionej krytyki prasowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odpowiednikiem takiego filmu w odniesieniu np. do teatru byłby zapewne zjadliwy komentarz krytyka sztuki. Czy potrafimy sobie wyobrazić sytuację, że dyrektor teatru zdejmuje z łamów prasy, z internetowego bloga, ze strony taki krytyczny wobec wystawianej sztuki materiał? Zdejmuje. Mówiąc o naruszeniu praw autorskich i nielegalnych treściach. Już sama próba takiego działania spotkałaby się z ogólnym buntem na medialnym pokładzie. W ruch poszłyby sztandarowe „prawo do informacji”, „prawo do krytyki prasowej” czy inne dobrodziejstwa, wynikające z Konstytucji. W przypadku filmu Znyka zalega cisza. Dlaczego?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nawet w krótkiej historii tego bloga mogliśmy zaobserwować podobne ingerencje. Przypomnijmy – w opublikowanym jeszcze na Interii odcinku zamieściliśmy fotki pana i pani na schodach. On rozwalony, jak basza. Ona na nim okrakiem. Oboje byli ubrani, mieli przepaski na oczach. &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;W&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;ystarczyło zdanie, że są to redakcyjne VIPy Faktu, przyłapane przez paparazzi w niedwuznacznej sytuacji, aby Interia zdjęła cały odcinek na żądanie prawników Faktu. W kolejnym odcinku wytłumaczyliśmy całą historię. Zwróciliśmy uwagę na to, że fotki nie mogły być zrobione z ukrycia, ponieważ ich bohaterowie zostali obzdjęciowani z użyciem flesza, z różnych miejsc. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po dokładniejszym obejrzeniu widać, że ani ona, ani tym bardziej on wcale nie wygląda na targanego miłosnym uniesieniem. Nie widać objawów paniki u przyłapanych rzekomo kochanków. Kolejna publikacja tych mało istotnych fotek – i znowu ingterencja cenzorska Interii. Dlaczego?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Myślę, że media poszły o krok za daleko. Przypisaną im służebną rolę informacyjną przekuły na pozycję kreowania rzeczywistości. Stały się już nawet nie czwartą władzą – stały się władzą absolutną. &lt;/span&gt;A ta, jak wiadomo, krytyki nie znosi i tłamsi ją w zarodku. Pozwolę sobie wrócić tutaj do komentarza, który pojawił się na moim blogu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ktoś podpisujący się jako Grzegorz Jankowski (identycznie nazywa się red. Nacz. Faktu) napisał:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Grzegorz Jankowski (gość) środa, 25 listopad 2009, 11:34&lt;br /&gt;Wiecie, że wszyscy jesteście maksymalnie popieprzeni?! Gnoje jedne. Człowiek stara się coś zrobić, gdy banda dzieciaków nudzących się przed komputerami chce to rozpieprzyć. Czemu akurat na mnie się uwzięliście? Co takiego zawiniła wam ta gazeta??!? Jestem bardzo ciekaw czy tak ładnie będziecie śpiewali w sądzie. Mam już wasze namiary i wszyscy razem sitwo odpowiecie za swoje bazgroły. Nie tylko tchórzliwego Dawidka pociągnę do odpowiedzialności. Was skubańcy też. Zaspokoję waszą chciwą ciekawość... do zdobycia namiarów mamy swoje wypróbowane metody. Zawsze działają.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;To co robicie jest karygodne!!!! Media sobie jeszcze w tym kraju wzajemnie pomagają by tępić takich smarkaczy jakimi bez wątpliwości jesteście! To nie czasy, kiedy każdy może napisać co mu do łba strzeli. To co tutaj się wyprawia przechodzi wszelkie granice.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Banda smarkaczy! Jakiś opryszek Dawidek i jego kolesie boją się nawet choć raz użyć prawdziwego imienia i nazwiska. To już powinno dawać do myślenia. Ludzie honoru nie ukrywają swojej twarzy. Wszyscy jesteście warci swojego chorego, zakłamanego i podstępnego planu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec apeluję do wszystkich po raz ostatni... nie piszcie tutaj! Chcecie mieć problemy? Ucieczka na inny serwer nic nie da!!!!&lt;br /&gt;Znając styl działania w Fakcie i biorąc pod uwagę brak dementi można z olbrzymim prawdopodobieństwem stwierdzić, że to faktycznie (nomen omen) sam Naczelny przemówił w komentarzu. A to jest przerażające. Nie z powodu rzucanych pogróżek. Nie napisałem na blogu nic, co biłoby w Fakt jako firmę. Wytykając błędy w zasadzie działałem na korzyść Faktu. Przecież błędy można zawsze naprawić (a przynajmniej starac się to zrobić).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten komentarz przeraża poczuciem własnej wyższości nad innymi. „To wyłącznie ja dzierżę władzę nad umysłami i nikomu nie powolę na słowo krytyki! Koledzy z innych mediów mi w tym pomogą!” zdaje się krzyczeć autor tego komentarza. Medialna władza absolutna, ot co. Cała reszta to banda smarkaczy, która z nudów zajmuje się knowaniem i „rozpieprzaniem”. Każda krytyka spotka się z represjami – cenzurą prewencyjną, rozprawą sądową itd. Kiedyś krytycy ustroju byli „warchołami”, „zdrajcami narodu na żołdzie obcych wywiadów”, „wywrotowcami” itd. Dziś są znudzonymi smarkaczami, którzy przeszkadzają w odbiorze lukrowanego matrixa, przygotowanego dla głupiego targetu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To poczucie niepowtarzalności i wyjątkowości spływa na sam dół. Spójrzmy na poprzedni odcinek bloga, gdzie dziennikarka telewizyjna opisuje wizytę innego dziennikarza w warszawskim Pogotowiu Opiekuńczym. Po wyjściu tego reportera (w zasadzie nazywać go tak to obraza dla przedstawicieli zawodu) dyrektorka była zdruzgotana. Walec potęgi medialnej przejechał po niej bez słowa tłumaczenia. Dziennikarz już nie tylko opisywał rzeczywistość. On dał sobie prawo do zniszczenia innego człowieka (władza ustawodawcza). Osądził surowo dyrektorkę pogotowia, nie pozwalając jej nawet na obronę (władza sądownicza). I wydany arbitralnie wyrok zapewne wykonał, publikując zebrany w ten sposób materiał. Całość władzy w jednym ręku – oto do czego doszło po okresie walki o wolne media! Nic dziwnego, że teraz władcy absolutni sięgają po przynależne im dobrodziejstwa – w tym po sprawdzone mechanizmy cenzury. Jeżeli nie powiemy stop, czeka nas dalsze brnięcie we współczesny orwellowski matrix. A to mało przyjemna perspektywa.&lt;br /&gt;Dawid&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-4368049086163470358?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/4368049086163470358/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/cenzura-koem-sie-toczy.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/4368049086163470358'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/4368049086163470358'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/cenzura-koem-sie-toczy.html' title='Cenzura kołem się toczy'/><author><name>Dawid</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09997024171648030553</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/Sx9Hv8EB1OI/AAAAAAAAACA/CwVKJSHz83c/s72-c/.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-7047923349346305189</id><published>2009-12-06T08:43:00.002Z</published><updated>2009-12-11T19:29:44.253Z</updated><title type='text'>Powódź trzeba stworzyć</title><content type='html'>Pozwalam sobie wkleić wstrząsający komentarz nadesłany na bloga. To potwierdzenie tezy o tabloidyzacji polskich mediów. Dowód na to, że pogoń za sensacją, nierzetelność dziennikarska, oszukiwanie czytelnika to nie przymioty wyłącznie Faktu. Wielu chciałoby widzieć sytuację na rynku medialnym w sposób tabloidowy – tu jest zły Fakt i może Super Express plus Fakty i Mity, tam porządne dziennikarstwo w wydaniu Rzeczpospolitej, Wyborczej, Polskiego Radia czy TVN. Ci pracujący w pierwszej grupie tytułów to sprzedawczyki i miernoty, ci z drugiej – herosi dziennikarstwa.&lt;br /&gt;Tak nie jest –  wszyscy sobie chyba z tego zdajemy sprawę. Jeżeli nie – tworzymy ułatwiony obraz świata, czyli zwykły tabloid. Do prawdy stąd daleko…&lt;br /&gt;Pozdrawiam - Dawid&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest takie zjawisko, znane w krajach zachodnich, jak "whistle blowing". Chodzi o to, że pracownicy firm ujawniają niewygodne dla ich firm fakty, dotyczące przestępstw czy nadużyć, popełnianych przez osoby lub całe firmy...&lt;br /&gt;Do tej pory w Polsce tego nie było, ale w obliczu kryzysu jak widać pojawiają się takie inicjatywy. I bardzo dobrze!&lt;br /&gt;Kreacja faktów pojawia się też w telewizji! Z przyjemnością czekam na dzień, gdy ktoś dokładie opisze jak tworzy się materiały w "Faktach" ("Fakty" tak mają się do faktów moim zdaniem jak "Prawda" w Związku Radzieckim opisywała prawdę...). Swego czasu wyjątki z działalności pewnego pana w redakcji Faktów pojawiły się na blogu Małgorzaty Piekarskiej, w notce pod tytiłem "Zaplanuj newsa, czyli zrób mi powódź".&lt;br /&gt;&lt;a href="http://piekarska.blog.onet.pl/2,ID389918469,index.html"&gt;http://piekarska.blog.onet.pl/Zaplanuj-newsa-czyli-zrob-powo,2,ID389918469&lt;/a&gt;,n&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawe... ?  Nie - przerażające! Polecam to co napisała Małgorzata Piekarska na swoim blogu:&lt;br /&gt;Są stacje komercyjne i programy w tych stacjach, które podstawiają osoby, by te udawały kogoś innego. Wiem to nie tylko dlatego, że dziennikarze często zmieniają redakcje i po przyjściu do nas z konkurencji opowiadają te rzeczy. Wiemy to i bez tego. Skąd? Przecież jeździmy na te same tematy! Na miejscu słyszymy, że jakiś człowiek nie chce się wypowiadać. A potem widzimy konkurencyjny materiał z tego zdarzenia i… nagle ten ktoś mówi. Szok! Patrzymy z niedowierzaniem, a tu… twarz zakostkowana dla niepoznaki i głos zmieniony, bo np. przesterowany. Widz łyka, że to prawdziwy bohater. Tymczasem my widzimy, że to nie ta osoba, która odmawiała nam wypowiedzi! Np. tamta była gruba – ta zakostkowana chuda. Dlatego jak jeden z naszych korespondentów, który wcześniej pracował dla konkurencji, opowiadał, że filmowano go od tyłu, a on grał rolę ojca pijaka albo przesłuchiwanego w celi pedofila, nikt się nie zdziwił. Opowiadał też, jak jego koleżanki grały zarażone wirusem HIV ofiary czarnoskórego poety Simona M. Dziś wysoko postawiona osoba posłuchawszy mojej opowieści spytała, dlaczego nikt o tym nie zrobi materiału. Dlaczego nikt tego nie przerwie. Spytałam jak to zrobić? Przecież musiałoby powstać niezależne od wszystkich mediów ciało, które byłoby niezależną komisją etyki i to badało! A coś takiego to taka utopia, jak zapewne moja wiara w to, że za dobre spotyka nas tylko dobro. Poza tym, czy nie będzie tak, że ten, kto złoży doniesienie, że materiał konkurencji jest nierzetelny od razu narazi się na zarzut, że donosi z zazdrości?&lt;br /&gt;W swoim czasie pewien program informacyjny u komercji zaczął się od strajku w pewnym zakładzie produkcyjnym. Strajk był umówiony z załogą na zasadzie: „My was pokażemy, ale wy ten strajk zrobicie i zawiadomcie tylko nas!” Tak też się stało. Skąd to wiemy? Bo strajk był tylko na tej jednej antenie i tylko w tym jednym medium. Dziwne, prawda? Z reguły strajkujący informują wszystkich, których trzeba, a także tych, których nie trzeba. W tym przypadku tylko jedną stację? Dlaczego? Po to, by następnego dnia gazety powołały się właśnie na tę stację!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka lat temu robiłam reportaż - historię nastolatki, którą policja znalazła na warszawskim Dworcu Centralnym i zawiozła do pogotowia opiekuńczego. Z tego pogotowia dziewczynkę (l. 15, jakby to napisał tabloid) odebrał obcy człowiek, podobno sutener. Zadzwoniłam do pogotowia i umówiłam się z panią dyrektor na rozmowę. Zgodziła się, bo to państwowa placówka. Gdy przyjechałam na miejsce na podjeździe minęłam się z ekipą konkurencji. Odjeżdżali z piskiem opon. Po wejściu do budynku wskazano mi drzwi gabinetu dyrektorki. Zapukałam, a tam cisza. Stukałam i pukałam kilka minut, ale nikt nie odpowiadał, choć zapewniano, że dyrektorka jest w środku. Nacisnęłam klamkę. Za biurkiem siedziała kobieta z twarzą ukrytą w dłoniach. Ramiona trzęsły się jej od szlochu. Spytałam, co się stało. Przez spazmy zaczęła mówić, a właściwie wykrzykiwać rozmazując makijaż:&lt;br /&gt;- Co z was dziennikarzy są za ludzie!&lt;br /&gt;- Ale proszę pani, ja nic nie zrobiłam – zaczęłam.&lt;br /&gt;- Pani jeszcze nie, ale za chwilę pani też, jak tamten chłopak, który mógłby być moim synem, skrzywdzi mnie słowami i osądzi.&lt;br /&gt;Zaczęłam zapewniać, że tak się nie stanie. W gabinecie doszło do paranoicznej sytuacji, kiedy kobieta wyła, a ja tuliłam ją do swojej chudej piersi i głaskałam po głowie. Rozmowę zaczęliśmy nagrywać po 45 minutach, a przecież płacona jest każda godzina pracy kamery. No, ale jak nagrywać roztrzęsionego i wyjącego człowieka, który ma wystąpić w roli urzędnika! Tymczasem po wizycie konkurencji pani dyrektor była zapuchnięta i roztrzęsiona. Co powiedziała, kiedy ochłonęła?&lt;br /&gt;- Proszę pani! Ja cały czas podkreślam, że bardzo źle się stało, że ta dziewczynka została wydana obcemu człowiekowi. My nie kwestionujemy, że tak się stało! Ale proszę nas zrozumieć. Po pierwsze dziewczynka przebywała u nas nie pod swoim nazwiskiem, ale podała nazwisko innej dziewczynki. Nie miała dokumentów, a my wierzyliśmy, że ona się tak nazywa, jak powiedziała. Po drugie, zanim zawiadomiliśmy jej rodziców i zanim okazało się jak to w ogóle jest, tu na miejscu pojawił się mężczyzna, któremu dziewczynka rzuciła się na szyję krzycząc: „Wujku! Nareszcie jesteś! Zabierz mnie stąd!” Ta scena była tak autentyczna, że zmylona została nasza czujność! Wydaliśmy dziecko obcemu człowiekowi szczerze przekonani, że to jest wujek! Prawda okazała się inna. Ale nikt z tych, którzy nas osądzają od czci i wiary za złamanie procedury, nie zastanawia się, co się stało, że to dziecko podało nie swoje dane tylko koleżanki! Nikt nie myśli, dlaczego wolało odejść stąd z obcym człowiekiem! Dlaczego odegrało tę scenę!&lt;br /&gt;Jak skończyła się ta historia? Nasza reporterka z oddziału TVP, który swoim zasięgiem obejmuje miejsce zamieszkania dziewczynki, trafiła do matki dziecka – pijaczki, która bełkotała i mówiła, że nie wie, czemu dziecko uciekło z domu, podało fałszywe dane i wybrało obcego człowieka zamiast niej. Reporterka trafiła też do koleżanki, której dane podała dziewczynka, jako swoje. A także do szkoły, klasy itd. Dowiedziała się wielu szczegółów o matce, a przede wszystkim tego, że uciekinierka nie była szczęśliwa we własnym domu. Po jakimś czasie wyszło na jaw, że mieszka dwadzieścia kilometrów od matki, u obcego człowieka. Do domu wracać nie chce. W tym samym czasie komercyjna stacja rozdmuchiwała aferę. Na jej antenie emitowany był reportaż, z którego wynikało, że sutener wywiózł to dziecko za granicę. Ta komercyjna stacja pojechała tamże z matką pijaczką na poszukiwania. Matka pijaczka biegała po zagranicznej stacji benzynowej ze zdjęciem „ukochanej córki” w garści. Wreszcie załatwiono, że wystąpiła przed kamerami zagranicznego programu szukającego zaginionych. Coś w stylu naszego polskiego „Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie”. A dziecko było 20 kilometrów od domu! Jednak polski program, przygotowany w kooperacji z zachodnią stacją, miał wielką oglądalność. A stację widzowie uznali za taką, która wydaje swoje pieniądze, by pomóc „biednej matce”. To jest ta nowa jakość. I tę nową jakość chcą też wprowadzić u nas w newsach. Ja się na nią nie godzę. I to jest moja odpowiedź na pytanie kilku czytelników, czemu nie idę do komercyjnej konkurencji. Nie idę, bo nie chcę, by ktoś kazał mi wlewać wiadra wody piwnicznymi oknami i wmawiać widzom, że jest to powódź sięgająca pierwszego piętra. A wiem, że tak robi to konkurencja, bo przecież skoro nie ma powodzi to trzeba ją zrobić.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-7047923349346305189?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/7047923349346305189/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/powodz-trzeba-stworzyc.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/7047923349346305189'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/7047923349346305189'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/powodz-trzeba-stworzyc.html' title='Powódź trzeba stworzyć'/><author><name>Dawid</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09997024171648030553</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-7865232150924161586</id><published>2009-12-04T14:44:00.004Z</published><updated>2009-12-04T18:33:21.791Z</updated><title type='text'>Witamy na blogu w nowym miejscu!</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Witamy na blogu w nowym miejscu!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  Wielu zapewne zna nasze przeboje z portalem Interia. Wśród odcinków bloga zamieściliśmy tam fotki parki siedzącej grzecznie na schodach. I pan, i pani mieli częściowo zasłonięte twarze. Wysunęliśmy prowokacyjną tezę, że są to ludzie z szefostwa Faktu, a fotki paparazzi strzelił z biodra. Wystarczyło, aby Interia ugięła się przed żądaniami prawników Faktu i ocenzurowała cały odcinek. Powtórzyła to nawet po wyjaśnieniach na blogu, że nasza akcja była tylko prowokacją, a fotki są w zasadzie o niczym. Uzasadnienia cenzury były nader mętne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  Po tym incydencie wśród komentatorów na blogu pojawił się ktoś przedstawiający się  jako Grzegorz Jankowski (identycznie, jak naczelny Faktu). Oświadczył,  że już zna numery IP komputerów blogera i komentatorów. W wulgarnych słowach zapowiedział zemstę. Twierdził, że nawet bez wyroku sądu potrafi namierzyć oponentów „swoimi sposobami”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Łącząc te elementy ze sobą, dla bezpieczeństwa naszych komentatorów, przenosimy blog na Google. Ten portal w swojej historii skutecznie bronił różnych dysydentów przed zakusami rozwścieczonych despotów. Wierzymy, że tu nikt bezprawnie nie będzie zamykał Wam ust.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  Opisujcie Swoje historie w komentarzach, przysyłajcie meile na antyfakt@gmail.com Nie kieruje nami zemsta czy sprawy biznesowe. Nie jesteśmy wrogami Faktu, tylko wynaturzeń w tej gazecie i innych polskich mediach, Chcemy przywrócić rangę zawodu dziennikarza. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;                                        Dawid i przyjaciele&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-7865232150924161586?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/7865232150924161586/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/witamy-na-blogu-w-nowym-miejscu.html#comment-form' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/7865232150924161586'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/7865232150924161586'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/witamy-na-blogu-w-nowym-miejscu.html' title='Witamy na blogu w nowym miejscu!'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-852167236793498323</id><published>2009-12-03T18:35:00.002Z</published><updated>2009-12-03T18:40:52.424Z</updated><title type='text'>2009.12.03 11:38    Słowo brukiem się stało</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgFfQmt5iI/AAAAAAAAAAs/qhcsmV139-c/s1600-h/mail.google.com.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 222px; height: 166px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgFfQmt5iI/AAAAAAAAAAs/qhcsmV139-c/s320/mail.google.com.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5411080986877093410" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Słowo brukiem się stało&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;W Faktowym art. pt "Pijak staranował radiowóz" (01.12.2009) opisany jest kierowca fiata punto, a na zdjeciu jest seicento fiat. Ot, drobiazg...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś przy kryzysie w Fakcie i olbrzymiej większości innych redakcji dziennikarze lądują  na bruku. Dostają odprawy i do widzenia. Z reporterami, którzy nie znali dobrodziejstw stałego etatu, firmy postępują znacznie gorzej. Obniżają wierszówkę czy honoraria za zdjęcia, nie przedłużają umów-zleceń bez żadnych konsekwecji prawnych czy finansowych. Skutki kryzysu odczuwają zatem w pierwszym rzędzie ci, którzy de facto kształtowali prasę. To oni zbierali materiały. To oni swoim słowem wpływali na rzeczywistość. A dziś ta rzeczywistość dała im tęgiego kopniaka. Przy tym zasadą jest, że oszczędności w firmie dotykają tylko tych na dole, zarządy czy kadrę redaktorską takie przykrości raczej omijają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teoretycznie wydaje się to mało logiczne. Przecież lepiej zwolnić jednego zastępcę naczelnego i zaoszczędzić realnie ok. 30 tys. zł, niż wywalać 10 działających w terenie dziennikarzy. Przecież czterej pozostali zastępcy bez problemu udźwigną obowiązki zwolnionego piątego. Łatwiej, niż osłabiona potężnie zwolnieniami i nawałem nowych obowiązków brać dziennikarskich „dołów”. Ktoś w końcu musi realnie robić gazetę, czasopismo, program telewizyjny czy radiowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak byłoby logiczniej, ale…  W redakcyjnych układach dużo wyższą pozycję zajmują  poprawiacze słów, niż ich twórcy. Łatwiej zatem rozstać się z dziesięcioma „zwykłymi” dziennikarzami czy fotoreporterami, niż z jednym redaktorem. Nie ten, to inny. Wywalimy 10 „wyrobników słowa”, na ich miejsce przyjmiemy 10 jeszcze tańszych! Sytuacja dziwaczna, acz obecnie normalna. Nie tylko w Fakcie, niestety.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie neguję roli redaktorów, Boże broń. Redaktor z prawdziwego zdarzenia stanowi tzw. świeże spojrzenie na zebrany przez dziennikarza materiał. Nie jest związany uczuciową pępowiną z efektami pracy reporterskiej. Może wytknąć błędy, niedociągnięcia, niejasności, które dziennikarz popełnił nawet bez złych intencji. Redaktor chłodnym okiem ocenia, czy materiał spełnia standardy. Tyle teoria.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W praktyce Faktu i innych mediów jest odwrotnie. To redaktor decyduje, co chce mieć w materiale. W Fakcie odbywało się to w taki sposób, że padała gotowa teza typu „Oto najgłupszy gliniarz w Polsce!” czy „Ten drań katował żonę”. Dziennikarz pisał (po faktowemu – formatował) materiał pod tak przygotowany tytuł. Zdarzało się, że zebrany materiał nie pasował do ramki. Co wtedy? To już zależało od kręgosłupa tego konkretnego dziennikarza. Godził się na takie „formatowanie” tekstu, lub próbował forsować swoją wersję. Taka próba zazwyczaj kończyła się ostatecznm odrzuceniem tematu. I w rezultacie za upór w dążeniu do prawdy dostawał po nosie właśnie ten „zwykły” dziennikarz. Redaktor brał po prostu materiał innego reportera i wypełniał szpalty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inny przykład redakcyjnej ingerencji. Dziennikarz napisał materiał, redaktor pozmieniał w nim wszystko. W zasadzie powstawał całkiem inny tekst, niż materiał pierwotny. Pojawiały się „podkręcone” czy wręcz zmyślone wypowiedzi bohaterów. Zmianie nie ulegało tylko jedno – podpis pod materiałem. To przykład jawnego łamania prawa prasowego, bo przecież autor firmuje swój artykuł swoim nazwiskiem! W przypadku korekty materiału redakcja ma obowiązek zapytania autora o zgodę przed publikacją. W przypadku Faktu nie słyszałem o takiej autoryzacji. W realiach innych redakcji dzieje się zresztą identycznie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co się stało, że dziennikarz, fotoreporter przestali być Twórcami Słowa i stali się  jego wyrobnikami? Moim zdaniem zaważyła olbrzymia dysproporcja pomiędzy podażą, a popytem. Dziennikarze z całej Polski „produkują” codziennie do Faktu 30-40 materiałów, wchodzi co najwyżej jedna trzecia. Redaktor robi mix wedle własnego uznania i w ten sposób Twórca Słowa staje się petentem. Puszczą jego materiał, albo nie. Zyska, albo straci. W tej sytuacji redaktor z roli doradcy awansował na Naczelnego Cenzora, na Pana dziennikarskiego być albo nie być. W Fakcie tak jest, w ilu redakcjach jest identycznie? We wszystkich, czy tylko w większości?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trudno się w tej sytuacji dziwić olbrzymim dysproporcjom płac pomiędzy szeregowymi dziennikarzami a kadrą redakcyjną. Kadra to zaufani ludzie redakcji, którzy zawsze dostarczą odpowiednią ilość słownego produktu medialnego. Zawsze dostaną go od tego czy innego producenta słownych „kup”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem, czy w polityce długofalowej jest to z zyskiem dla konkretnej redakcji. Słabo wyszkolony (choć tani) dziennikarz z małym doświadczeniem puszczony na szerokie wody może zachowywać się, jak małpa z brzytwą. Dążność do „bycia pistoletem” przesłoni mu kanony zawodu, które zresztą zna dość pobieżnie. Efekt? Podstawowe, szkolne błędy, które nie zawsze wyłapie redaktor. I przegrane procesy prasowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dopóli przegrana w sądzie nie będzie wiązała się z olbrzymim odszkodowaniem dla ofiar artykułu, dopóty tani wyrobnicy słowa będą normą. Nikt wydawców nie przekona nawet najbardziej porywającą przemową, że warto zadbać o standardy dziennikarstwa, o bardziej fachowe „doły”. Tu może zadziałać tylko i wyłącznie ekonomiczny rachunek zysków i strat. Przy sądowych wyrokach rzędu 30-50 tys. zł za przegrany proces, zysk i tak jest po stronie wydawcy. Dopiero milionowe odszkodowania są w stanie zmienić ten bilans i jednocześnie przywrócić wartość Twórcom Słowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dawid&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-852167236793498323?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/852167236793498323/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091203-1138-sowo-brukiem-sie-stao.html#comment-form' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/852167236793498323'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/852167236793498323'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091203-1138-sowo-brukiem-sie-stao.html' title='2009.12.03 11:38    Słowo brukiem się stało'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgFfQmt5iI/AAAAAAAAAAs/qhcsmV139-c/s72-c/mail.google.com.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-779205413509006962</id><published>2009-12-03T18:34:00.000Z</published><updated>2009-12-03T18:35:01.808Z</updated><title type='text'>2009.12.01 09:06   Kreacja mobbująca</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Kreacja mobbująca&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kreowanie wydarzeń w Fakcie istniało od samego początku. Mniej więcej przez pierwsze dwa lata była to jednak tylko i wyłącznie alternatywa dla dziennikarza. Nic się nie dzieje? Nie ma o czym pisać? To kreujcie wydarzenia!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy mógł wybrać, czy chce pozostać przy prawdziwym dziennikarstwie, czy bawić się w bajkopisarstwo. Wystarczyło czasem głębiej poszperać i ciekawa, prawdziwa historia mogła zaspokoić apetyt redaktorów. Można było pójść na łatwiznę. Pomyśleć chwilę, puścić wodze fantazji i robota z głowy. Wybory były różne, jak różne są ludzkie charaktery. Ale były one dobrowolne. Czasem trudne i nie pozbawione konkretnych skutków – ci nie mający oporów przed kreacją tematów byli wyżej oceniani przez szefów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak nie tylko sama kreacja szokowała świeżo zatrudnianych dziennikarzy. Także element z zakresu jasnowidzenia - czyli wymóg pisania w poniedziałki tzw. zajawek. Cóż to było? Krótkie streszczenia tematów (związanych z wydarzeniami, ludzkimi historiami, gwiazdami, sportem itd. Podkreślmy – tematów, które dziennikarze… chcieliby opisać w najbliższym tygodniu. Niemal każdemu nasuwało się pytanie, jak można przewidzieć wybuch gazu? Albo karambol na drodze?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wtedy szefowie spieszyli z wyjaśnieniami, że takie zdarzenia to tzw. bieżączka, a w zajawkach mają się znaleźć tematy bardziej uniwersalne. Trzy, cztery tygodniowo. Musiały być to mocne, typowo bulwarowe historie. Zajawki przyjęły się i z czasem ucichły narzekania. Nie było to tak naprawdę nic złego – porządkowały pracę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z czasem jednak stały się elementem mobbingu. Źle zaczęło się dziać od grudnia 2005. Ten czas pokrywa się z wymianą ekipy kierującej działami. Moim zdaniem to jednak nie sami szefowie działów ponoszą pełną odpowiedzialność za zaostrzenie redakcyjnego kursu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nazwisko jednego z redaktorów (nazwijmy go Kościelnym) padało wielokrotnie w komentarzach do bloga jako przykład rzeczywistego mobbingu. Pełna zgoda, ale… Kościelny nie działał w próżni. Był ulubieńcem szefów redakcji. Brylował na kolegiach redakcyjnych, jak nikt inny. A „górka” doskonale wiedziała o stosowanych przez niego metodach presji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szefowie wiedzieli, bo ludzie się  skarżyli. Przestali szukać pomocy, kiedy zamiast uzdrowienia sytuacji pojawiała się zemsta Kościelnego. A potrafił  to robić – o czym wielu dziennikarzy przekonało się na własnej skórze. Dlatego uważam, że poźniejsze wydarzenia były zawinione nie tylko przez jednego czy kilku redaktorów średniego szczebla – to grzech zaniechania całej wierchuszki. Zaniechania, czy świadomego wyboru? Skłóconym i przestraszonym zespołem może łatwiej było sterować?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po 2005 każdy dziennikarz musiał  już przygotować na każdy poniedziałek sześć zajawek tematów, w tym OBOWIĄZKOWO jeden -dwa tzw. TZDW (popularny skrót, określający wymyślone historie, czyli Tematy Z D… Wyjęte). Tak powstał obowiązek kreacji. Już nie świadomy wybór, tylko obowiązek. Jedni bronili się przed tym bardziej, inni mniej stanowczo. Wcześniej czy później o termin TZDW musiał się otrzeć każdy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielu dziennikarzy próbowało omijać tematy kreowane. W rozmaity sposób – np. wymyślając historie tak nieprawdopodobne, że nikt w nie nie uwierzy. Nie znajdą się może przez to na łamach. Nic bardziej mylnego! Podczas kolegium szef działu opowiadał historię. Najważniejszy podrywał się i pytał, czy to prawda. Na to szef działu wybuchał śmiechem i kwitował: „przecież piszemy prawdę”. I wtedy śmiali się wszyscy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak do gazety trafiały duchy, wilkołaki, gadające psy i inne dziwadła. Druga droga to polecenie służbowe. „Jedź, zbierz ludzi, zapłać im, niech ci staną  do zdjęcia”. Polecenie służbowe, z którym nie można było dyskutować. Tematy z zakresu kreacji były dozwolone, a zatem odmowa mogła doprowadzić do zwolnienia (co zresztą często podkreślał Kościelny i inni).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy był to mobbing? Moim zdaniem w najczystszej postaci. Bardzo wielu dziennikarzy pracujących kiedyś i obecnie w Fakcie to ludzie z zawodową pasją. Tacy, którzy wiedzą, jak napisać prawdziwy tekst dziennikarski. Zmuszanie ich na siłę do pisania bzdur to poniżanie ich w oczach czytelników, kolegów z innych redakcji. Bywały przypadki, że dylematy etyczno-moralne i wynikające z nich awantury z szefami kończyły się w gabinetach specjalistów. A to już jest mało fajne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Można powiedzieć, że nikt tych ludzi na siłę w Fakcie nie trzymał. Oczywiście, że tak. Naginanie się do woli przełożonego można tłumaczyć rozmaicie – trudną sytuacją życiową, kredytami, rachunkami do opłacenia. Ale żadne tłumaczenie nie będzie do końca usprawiedliwiało łamania kanonów dziennikarskich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy jednak w innych mediach naprawdę  było zupełnie inaczej? Czy było gdzie uciekać? Czy to nie tygodniki opinii, poważne gazety codzienne na czołówkach umieszczały zlekka skandalizujące fotki czy rysunki? Czy w tekstach nie pojawiały się oczywiście nieprawdziwe treści (czy choćby podkręcone dla zwiększenia napięcia)? Sam to widziałem na co dzień. Sprawdzałem np. historię opisaną w dodatku Gazety Wyborczej czy lokalnej gazecie i nagle okazywało się, że prawda wygląda zupełnie inaczej. Że kat nagle okazuje się ofiarą. Że ktoś mówił dziennikarzowi jedno, a ten zapisał drugie. Dla podkręcenia akcji, dla zwiększenia atrakcyjności tekstu, dla podtrzymania założonej tezy. Kiedyś o powody spytałem wprost znajomego z tzw. poważnej gazety, który popełnił coś takiego. „Wiesz, ta historia musiała mieć jaja, inaczej by mi ją odrzucili. Czepiasz się, przecież w zasadzie to prawda”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W zasadzie oba kłamstwa – i to z wielorybem, i to z podkręceniem pozostają kłamstwem. Jeżeli już porównywać, to drugie jest gorsze, bo bardziej przypomina prawdę. Ale tylko przypomina i na pewno w obu przypadkach daleko od reguł dziennikarstwa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-779205413509006962?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/779205413509006962/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091201-0906-kreacja-mobbujaca.html#comment-form' title='Komentarze (44)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/779205413509006962'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/779205413509006962'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091201-0906-kreacja-mobbujaca.html' title='2009.12.01 09:06   Kreacja mobbująca'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>44</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-8721011842363609798</id><published>2009-12-03T18:31:00.000Z</published><updated>2009-12-03T18:32:25.553Z</updated><title type='text'>2009.11.30 20:47   Odpowiedz Interii :)</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Od: BOK INTERIA.PL &lt;bok@firma.interia.pl&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Data: 30 listopada 2009 16:48&lt;br /&gt;Temat: Usuniecie tresci z bloga&lt;br /&gt;Do: antyfakt@gmail.com&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szanowny Panie,&lt;br /&gt; W związku z treścią listu e-mail z dnia 27 listopada br. wyjaśniam co następuje.&lt;br /&gt;W dniach 23 i 27 listopada br. INTERIA.PL SA otrzymała zawiadomienia pełnomocników odpowiednio Joanny Pęcherskiej i Roberta Feluś a następnie Axel Springer Polska Sp. z o. o. o bezprawnym charakterze treści zamieszczonych w brukowiecstory.blog.interia.pl&lt;br /&gt;.&lt;br /&gt;Usługa hostingu oferowana przez INTERIA.PL SA w serwisie BLOG.INTERIA.PL podlega regulacjom "REGULAMINU ŚWIADCZENIA USŁUG W RAMACH PLATFORMY ZNAJOMI W INTERIA.PL" oraz przepisom ustawy z dnia z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (u.ś.u.d.e.).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis art. 15 u.ś.u.d.e. stanowi:&lt;br /&gt;"Podmiot, który świadczy usługi określone w art. 12-14, nie jest obowiązany do sprawdzania przekazywanych, przechowywanych lub udostępnianych przez niego danych, o których mowa w art. 12-14."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis art. 14 u.ś.u.d.e. stanowi:&lt;br /&gt;"Nie ponosi odpowiedzialności za przechowywane dane ten, kto udostępniając zasoby systemu teleinformatycznego w celu przechowywania danych przez usługobiorcę nie wie o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności, a w razie otrzymania urzędowego zawiadomienia lub uzyskania wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności niezwłocznie uniemożliwi dostęp do tych danych."&lt;br /&gt;Odpowiedzialność INTERIA.PL SA za treść danych zamieszczonych w brukowiecstory.blog.interia.pl jest wyłączona pod warunkiem spełnienia określonych przesłanek:&lt;br /&gt;- brak uprzedniej wiedzy o bezprawnym charakterze informacji;&lt;br /&gt;- otrzymanie informacji o bezprawnym charakterze informacji z wiarygodnego źródła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;INTERIA.PL nie posiadała wiedzy dotyczącej bezprawności informacji zamieszczonych w brukowiecstory.blog.interia.pl, a po powzięciu wiadomości o bezprawnym charakterze zamieszczonych danych z wiarygodnego źródła, uniemożliwiła dostęp do tych informacji działając na podstawie art. 14 u.ś.u.d.e..&lt;br /&gt;W tym stanie rzeczy INTERIA.PL SA nie ponosi odpowiedzialności wobec usługobiorcy (prowadzącego brukowiecstory.blog.interia.pl) wskutek uniemożliwienia dostępu do danych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiamy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Biuro Obsługi Klienta | INTERIA.PL S.A.&lt;br /&gt;tel.: (12) 646 28 12 | fax: (12) 646 27 10&lt;br /&gt;e-mail: bok@firma.interia.pl | www.interia.pl&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-8721011842363609798?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/8721011842363609798/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091130-2047-odpowiedz-interii.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/8721011842363609798'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/8721011842363609798'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091130-2047-odpowiedz-interii.html' title='2009.11.30 20:47   Odpowiedz Interii :)'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-6541454959134375913</id><published>2009-12-03T18:28:00.000Z</published><updated>2009-12-03T18:30:40.689Z</updated><title type='text'>2009.11.30 20:26   Global Voices :)</title><content type='html'>The blogger also states that he wants to register an association for people damaged by Fakt, and also that a mass lawsuit for mobbing is being planned. As of now, he has not yet published concrete information about breaking the law by the newspaper’s staff.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://globalvoicesonline.org/2009/11/19/poland-anonymous-blogger-to-write-about-a-daily-tabloid/"&gt;Global Voices&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-6541454959134375913?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/6541454959134375913/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091130-2026-global-voices.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/6541454959134375913'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/6541454959134375913'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091130-2026-global-voices.html' title='2009.11.30 20:26   Global Voices :)'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-7342918192139069050</id><published>2009-12-03T18:27:00.000Z</published><updated>2009-12-03T18:28:03.229Z</updated><title type='text'>2009.11.30 00:30   WYCZYNY FAKTOWE SĄ PRZERAŻAJĄCE!!</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Doktor Mierzwiak (gość) niedziela, 29 listopad 2009, 02:54 Witam!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeczytałem nowe wpisy z Bloga. Wyczyny Faktu są przerażająco obłudne, płytki, prostackie i populistyczne. Typowe zagrania pod tępą publikę, która tylko czeka na informacje pokroju tej, w której ludzie piją wodę z jeziora albo oglądają pływające walenie w Wiśle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najprawdopodobniej to dziennikarze tej szlachetnej i zaszczytnej gazety (małe litery celowo) powinni sami przestać siorbać procenty i lepiej zwracać uwagę na stan żywego inwentarza w Wiśle. Panowie Fakciarze - alkoholu jeszcze nikt nie wlał w takiej ilości do jeziora, a wielorybów czy innych cudaków oceanicznych nigdy nie było w Wiśle. To urojenia Waszej chorej, najwidoczniej przepitej i przepalonej wyobraźni!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co do samych dziennikarzy pracujących w tej agencji absurdu pisanego, to są Oni w gruncie rzeczy Bodu ducha winnymi ofiarami. Pracują, bo jak każdy z nas, mają potrzebę zarobić na rachunki. Większość z Nich z pewnością czuje mizerny komfort pracy...ale cóż - czasy takie, że każdy grosz się liczy. A podejrzewam, że w Fakcie dokłada się jeszcze atmosfera, aroganckie zachowanie personelu przywódczego oraz ciągła presja na "Kupy dla Targetów". No więc powstają KUPY.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fakt drukują swoje wypociny jest wedle mojej opinii największym producentem kolorowego papieru makulaturowego w Polsce. Zachęcam posyłanie od razu całości nakładu do zakładu recyclingu, aby ten jakże dziś cenny surowieć mógł być wykorzystany w jakimś zaszczytniejszym celu, np. jako papier toaletowy, chusteczki higieniczne lub papier pakowy na poczcie. Na tej paginie znajdziesz szanowny Przewodniczący Degrengolady w Fakcie odpowiednie namiary:&lt;br /&gt;http://www.industrystock.pl/html/recycling%20papieru/product-result-pl-75726-0.html&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obecnie podróżuję co nieco za Oceanem. Z ciekawości zerknąłem na półkę w Virgin z gazetami. Publikacje pokroju Faktowego mają swoje zaszczytne miejsce. I wcale nie widnieje nad nimi napis "Newspapers", ale "Gossip / Entertainment". Z pewnością u nas takowy podział spowodował korektę rynku. Fani plotkarskich gazetek takich jak Fakt nie byli by pokrzywdzeni, że muszą zerkać na poważniejsze tytuły. A zwolennicy GAZET nie czuliby się napastowani przez krzykliwe napisy pierwszych pagin rodem z Faktu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fakt faktem (masło maślane?) w Polsce ludzie słowo drukowane odbierają jeszcze jako coś, co ma miano wyroczni. Wiecie - wielcy dziennikarze, tęgie głowy po studiach, itd. Jednak jak dobrze pójdzie, to w ciągu niedługiego już czasu pojawi się korekta tego spojrzenia. Tak samo jak kiedyś stało się z TV - z poważnej instytucji niemal w 100% zmieniła się w płytką rozrywkę (poza niektórymi kanałami). Te, które pragną być traktowane na należytym poziomie, unikają pewnych tematów. Takie TVP1 - kiedyś może i nudne, ale spełniało swoją misję. Niemal zero reklam, filmy w całości, zero reality show i innych takich kolorowanek. Teraz z misyjnej działalności zostało tylko kilka programów nadawanych w porach "dla emerytów". Reszta to kolorowa sieczka, jaką fundują nam stricte rozrywkowe stacje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;OK, ktoś powie - każdy przecież moze robić co mu się podoba. Tym bardziej media prywatne, takie jak Fakt. No i zgoda! Niech sobie drukują tego świerszcza. Ale niech nie uwłaczają dziennikarstwu. Niedługo dojdzie do tego, że dziennikarz będzie bał się przyznać kim jest, aby prosty lud go nie zlinczował. Fakt niestety kreuje takie sytuacje, jak ta ze wsią i jej mieszkańcami chłepcącymi wodę z jeziora, która zawiera 30% alkoholu... CHORE!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze jedno...&lt;br /&gt;Nie nawiązuję do ruchów Interii - są po prostu KARYGODNE! Dobrze by było, gdyby ta sprawa ujrzała swój komentarz w jakimś poważniejszym portalu informacyjnym. Kiedyś Interię uważałem za ciekawego gracza. Dziś w moich oczach straciła. Jest kolejnym szmatławcem, w którym jeden kryje drugiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podtrzymuję: zostaw Dawid dyskusję na Interii i przeskocz na inną maszynę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakbyśmy pewnie tutaj krytykowali jakieś wydawnictwo z Chin lub Pakistanu, to nie byłoby problemów. Można by pojechać nie po jednej bandzie, a po kilku. Interia pewnie jeszcze by promowała bloga, bo ma duży click rate unikalnych IP. Tu jednak doszło do tego, że jeden bubek dzwoni do drugiego i po sprawie. Temat usunięty. Dobrze Dawidzie, że zadałeś pytanie do Portalu Interia w szablonie strony. Jednak nie sądzę, by odpowiedzieli. Wyślą kolejną formatkę, w której pogrożą palcem i tyle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam&lt;br /&gt;Doktor Mierzwiak&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-7342918192139069050?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/7342918192139069050/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091130-0030-wyczyny-faktowe-sa.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/7342918192139069050'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/7342918192139069050'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091130-0030-wyczyny-faktowe-sa.html' title='2009.11.30 00:30   WYCZYNY FAKTOWE SĄ PRZERAŻAJĄCE!!'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-1560834622525160059</id><published>2009-12-03T18:26:00.001Z</published><updated>2009-12-03T20:18:21.297Z</updated><title type='text'>2009.11.30 00:24   Skrzynecka a Fakt</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Skrzynecka a Fakt&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W listopadzie 2004 r. gazeta codzienna "Fakt" napisała, iż Skrzynecka na oczach swojego męża "mizdrzy się do kochanka". Brukowiec poświęcił temu tematowi stronę główną i rozkładówkę. Punktem wyjścia dla autora tekstu stała się sponsorowana impreza imieninowa piosenkarki w klubie Maska. W trakcie jej trwania były narzeczony Skrzyneckiej, piosenkarz Ferid Lakhdar promował swoją płytę. Według "Faktu" zachowanie kobiety wprawiło jej męża w zażenowanie. Sama zainteresowana zaistniałą sytuację odebrała jako pomówienia w stosunku do jej osoby i wytoczyła proces wydawcy brukowca Axel Springer Polska oraz redaktorowi naczelnemu. Skrzynecka domagała się przeprosin i 100 000 zł zadośćuczynienia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sprawie wyjaśnień sąd przesłuchał kilku gości obecnych na zabawie, w tym aktorkę Annę Korcz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Cała sprawa zakończyła się jednak ugodą. "Fakt" zobowiązał się do opublikowania oświadczenia o wyrazach ubolewania za naruszenie dóbr osobistych.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;wikipedia&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-1560834622525160059?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/1560834622525160059/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091130-0024-skrzynecka-fakt.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/1560834622525160059'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/1560834622525160059'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091130-0024-skrzynecka-fakt.html' title='2009.11.30 00:24   Skrzynecka a Fakt'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-7094598640623598730</id><published>2009-12-03T18:25:00.004Z</published><updated>2009-12-03T20:21:11.951Z</updated><title type='text'>2009.11.29 01:30   Doda: Szmatławiec</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Doda: Szmatławiec "FUCKT"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Karol Przygoda, 11 czerwca 2006, godz. 10:30&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Robi się gorąco między Dodą a dziennikiem "Fakt". Przez ostatnie dni obie strony wzajemnie obrzucają się błotem i grożą sądami. Żadna z nich nie chce przerwać jednak tej batalii, która może zakończyć się źle dla dziennika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Wczoraj po raz kolejny szmatławiec FUCKT pozwolił sobie na niewybredny atak na Dodę i zespół Virgin - tym razem komentarz dotyczył występu zespołu Virgin w Opolu. Jak było - widzieliście w telewizji. Dla nas było to wyjątkowe przeżycie, ponieważ opolska publiczność jest bardzo wymagająca i przez ponad 40 lat istnienia festiwalu niezwykle wyrobiona." - czytamy w oświadczeniu Virgin z 6 czerwca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Żałosny Tomasz Piwowarczyk, który napisał ten kłamliwy tekst w równie kłamliwym brukowcu, widział jednak co innego. Przez cały festiwal łasił się do nas, jak zbity pies, którego nikt nie chce przygarnąć, bo żaden artysta ze ścierwem, jakim jest FUCKT nie rozmawia. Kręcił się, podsłuchiwał, wsadzał swój wścibski nos tam, gdzie nie trzeba, aż wreszcie ochrona, na naszą prośbę, wyprowadziła go ze strefy przeznaczonej tylko dla artystów. Więc napisał co mu ślina na język przyniosła przeinaczając FAKTY i wsadzając nam w usta słowa, których nie powiedzieliśmy." - brzmią słowa członka zespołu Virgin, najprawdopodobniej samej Dody.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Nie musimy już nikomu, a na pewno nie hienom z FUCKtu udowadniać, że Doda śpiewać potrafi i oprócz niektórych występów telewizyjnych, kiedy utrudniają to warunki techniczne, śpiewa na żywo z prawdziwą pasją. Wystarczy przyjechać na jeden z wielu normalnych (nie telewizyjnych) koncertów, by się o tym przekonać. Nie spodziewamy się po FUCKcie życzliwości ani tym bardziej rzetelności (to słowo jest obce dziennikarzom tego szmatławca), więc na nasze koncerty&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ich nie zapraszamy, jednak tym razem przebrała się miarka. Słowami pewnego byłego premiera zwracamy się do autora wczorajszego artykułu: Piwowarczyk, jesteś ZEREM! I do zobaczenia w sądzie!" - czytamy na koniec oświadczenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A gdyby tego było mało... kolejny atak "Faktu" "Kolorowy, niemiecki papier toaletowy ukrywający się w Polsce pod nazwą FUCKT znowu kłamie! Dostaliśmy zaproszenie do Iraku, by wystąpić dla Polskiego Kontyngentu Wojskowego stacjonującego w Camp Echo. Występ nie doszedł na razie do skutku tylko i wyłącznie z powodu braku czasu wynikającego z ilości koncertów i nawału pracy, jaki mamy w kraju". - czytamy w kolejnym oświadczeniu zespołu, tym razem z 8 czerwca "Ciągle jednak jesteśmy otwarci i prowadzimy rozmowy na temat szczegółów koncertu dla naszych żołnierzy w Iraku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Część korespondencji z chorążym Aleksandrem Sawickim reprezentującym PKW w Iraku pozostawiamy do wglądu zainteresowanym. Do hien z FUCKTU: jak nie macie się czym zająć, to zajmijcie się swoimi brudnymi sumieniami. Nigdy nie jest za późno na oczyszczenie. Nawet największe śmieci da się zutylizować..." - dowiadujemy się z oświadczenia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;media2.pl&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-7094598640623598730?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/7094598640623598730/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091129-0130-doda-szmatawiec.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/7094598640623598730'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/7094598640623598730'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091129-0130-doda-szmatawiec.html' title='2009.11.29 01:30   Doda: Szmatławiec'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-1417064223316276458</id><published>2009-12-03T18:25:00.003Z</published><updated>2009-12-03T20:19:54.940Z</updated><title type='text'>2009.11.29 01:34    Kolejne cuda "Faktu"</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Kolejne cuda "Faktu"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Łukasz Szewczyk, 1 czerwca 2006, godz. 8:33&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najchętniej kupowany przez Polaków tabloid "Fakt" nie byłby sobą, gdyby nie odkrył ponownie kolejnej wyssanej z palca sensacji. Kilka miesięcy temu dziennikarze "Faktu" w Wiśle widzieli wieloryba, a od kilku dni w jednym z wiejskich jezior widzą alkohol.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z jednej strony dziwne, że dziennik, który ma najwyższą sprzedaż ciągle okłamuje swoich czytelników. Z drugiej normalne, że tanie kolorowe gazetki brukowe żyją tanimi sensacyjnymi informacjami, które same wymyślają tylko po to by sprzedać jak najwięcej egzemplarzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak zauważa "Gazeta", od dwóch dni dziennik "Fakt" pisze o wsi Bracholin (woj. wielkopolskie). Według "Faktu" mieszkańcy wsi porzucają swoje codzienne zajęcia, by dzień w dzień upijać się do nieprzytomności wodą z pobliskiego jeziora, która ma zawierać 30 proc. alkoholu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Według relacji "Faktu", chłopi rzucają się na kolana i na czworakach, jak zwierzęta, chłepcą wodę z jeziora, a żony modlą się do Boga, by mężowie przestali pić alkohol. Oczywiście jak to w przypadku "Faktu" bywa, teksty są odpowiednio zilustrowane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sprawą zainteresowała się "Gazeta Wyborcza". Bracholin to spokojna wieś, która w ostatnich dniach przeżyła kataklizm - po publikacjach "Faktu" znalazła się na ustach całej okolicy. Jej mieszkańcy czują się upokorzeni artykułami i zapowiadają pozew sądowy przeciwko gazecie. To samo ma zamiar zrobić Przemysław Majchrzak, wójt gminy Wągrowiec, w której granicach leży Bracholin - pisze "Wyborcza".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mieszkańcy wsi mówią "Gazecie", że po artykułach w "Fakcie" ludzie z innych wiosek śmieją się z nich i wytykają palcami. Z relacji mieszkańców wynika, że dali się sfotografować bo proponowano ludziom po 50 i 70 zł za zdjęcie . - Mówili, że to będzie jakiś śmieszny artykuł o przyrodzie, mówi "Gazecie" sołtys Jerzy Przysławski, który dodatkowo twierdzi, że jego wypowiedź została zupełnie zmyślona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ludzie z Bracholina są wściekli, że "Fakt" przedstawił ich jako leniwych idiotów i pijaków. Stracili zaufanie do dziennikarzy. Nic więc dziwnego, że kiedy reporterzy "Gazety" przyjechali do wioski, omal nie zostali obrzuceni kamieniami. Z trudem udało się ich przekonać, że może być inaczej, pisze "Gazeta".&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Źródło: Gazeta Wyborcza, wł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-1417064223316276458?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/1417064223316276458/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091129-0134-kolejne-cuda-faktu.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/1417064223316276458'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/1417064223316276458'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091129-0134-kolejne-cuda-faktu.html' title='2009.11.29 01:34    Kolejne cuda &quot;Faktu&quot;'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-1123212280174009296</id><published>2009-12-03T18:24:00.006Z</published><updated>2009-12-03T20:22:37.709Z</updated><title type='text'>2009.11.29 01:21    Axel Springer kontra przedsiębiorca</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Axel Springer kontra przedsiębiorca&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Łukasz Szewczyk, 22 stycznia 2007, godz. 8:39&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koncern medialny Axel Springer Polska postanowił pozwać do sądu jednego z poznańskich przedsiębiorców, który w Internecie zarzuca dziennikarzowi tygodnika Auto Świat korupcję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sprawę przedsiębiorcy zajmującego się montowanymi w samochodach urządzeniami&lt;br /&gt;magnetyzerami opisuje Gazeta Wyborcza. Krystianowi W. interesł szedł dobrze do czasu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;, gdy motoryzacyjny tygodnik Auto Świat, a później dziennik Fakt opublikował testy, z których wynikało, że różnice w zużyciu paliwa w samochodzie wyposażonym w magnetyzer i w aucie bez urządzenia nie wykraczały poza błąd pomiaru.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Przedsiębiorca uzbrojony w swoje badania zażądał sprostowania. Bez skutku. Więc przedsiębiorca na swojej stronie internetowej postanowił zamieścić artykuły o tytułach "Auto Świat kłamie" i "Auto Świat boi się prawdy". W tekstach przedsiębiorca posądza dziennikarzy o korupcję i ignorancję, czytamy w Gazecie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sprawa trafiła do sądu. Axel Springer w pozwie domaga się usunięcia artykułów ze strony internetowej Krystiana W., publikacji przeprosin w Internecie i na łamach Auto Świata oraz 50 tys. zł odszkodowania dla Macieja Brzezińskiego, redaktora działu Porady, który zorganizował testy dla Auto Świata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Źródło: Gazeta Wyborcza&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-1123212280174009296?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/1123212280174009296/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091129-0121-axel-springer-kontra_03.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/1123212280174009296'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/1123212280174009296'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091129-0121-axel-springer-kontra_03.html' title='2009.11.29 01:21    Axel Springer kontra przedsiębiorca'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-4243938775945976820</id><published>2009-12-03T18:24:00.005Z</published><updated>2009-12-03T20:21:55.516Z</updated><title type='text'>2009.11.29 01:24    REM krytykuje Fakt</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;REM krytykuje Fakt&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Łukasz Szewczyk, 27 czerwca 2006, godz. 8:30&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rada Etyki Mediów po raz kolejny skrytykowała dziennika "Fakt" za artykuł o strajkujących pediatrach z Górnośląskiego Centrum, który ukazał się tuż po rozpoczęciu przez nich protestu, informuje "Gazeta Wyborcza".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jak donosi "Gazeta", Halina Kowalik sekretarz rady napisała o szefa Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Krzysztofa Bukiela: "Nie mieliśmy cienia wątpliwości, że artykuł, a zwłaszcza odnoszący się do zdjęć strajkujących lekarzy tytuł Terroryści jest obrazą dla zasad zawartych w Karcie Etycznej Mediów".&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rada poprzestanie jednak na wyrażeniu stanowiska, bo - jak tłumaczy - redakcja dziennika w ogóle nie reaguje na jej oceny, czytamy w "Gazecie".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przypomnijmy, iż wydawcą tabloidu "Fakt" jest Axel Springer Polska, wydawca m.in. takich tytułów jak "Newsweek Polska" czy istniejącego od kilkunastu tygodni "Dziennika".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Źródło: Gazeta Wyborcza&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-4243938775945976820?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/4243938775945976820/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091129-0124-rem-krytykuje-fakt.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/4243938775945976820'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/4243938775945976820'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091129-0124-rem-krytykuje-fakt.html' title='2009.11.29 01:24    REM krytykuje Fakt'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-4842253524522251735</id><published>2009-12-03T18:24:00.001Z</published><updated>2009-12-03T18:24:28.652Z</updated><title type='text'>2009.11.29 01:21    Axel Springer kontra przedsiębiorca</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Axel Springer kontra przedsiębiorca&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Łukasz Szewczyk, 22 stycznia 2007, godz. 8:39&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koncern medialny Axel Springer Polska postanowił pozwać do sądu jednego z poznańskich przedsiębiorców, który w Internecie zarzuca dziennikarzowi tygodnika Auto Świat korupcję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sprawę przedsiębiorcy zajmującego się montowanymi w samochodach urządzeniami&lt;br /&gt;magnetyzerami opisuje Gazeta Wyborcza. Krystianowi W. interesł szedł dobrze do czasu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;, gdy motoryzacyjny tygodnik Auto Świat, a później dziennik Fakt opublikował testy, z których wynikało, że różnice w zużyciu paliwa w samochodzie wyposażonym w magnetyzer i w aucie bez urządzenia nie wykraczały poza błąd pomiaru.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przedsiębiorca uzbrojony w swoje badania zażądał sprostowania. Bez skutku. Więc przedsiębiorca na swojej stronie internetowej postanowił zamieścić artykuły o tytułach "Auto Świat kłamie" i "Auto Świat boi się prawdy". W tekstach przedsiębiorca posądza dziennikarzy o korupcję i ignorancję, czytamy w Gazecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sprawa trafiła do sądu. Axel Springer w pozwie domaga się usunięcia artykułów ze strony internetowej Krystiana W., publikacji przeprosin w Internecie i na łamach Auto Świata oraz 50 tys. zł odszkodowania dla Macieja Brzezińskiego, redaktora działu Porady, który zorganizował testy dla Auto Świata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Źródło: Gazeta Wyborcza&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-4842253524522251735?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/4842253524522251735/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091129-0121-axel-springer-kontra.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/4842253524522251735'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/4842253524522251735'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091129-0121-axel-springer-kontra.html' title='2009.11.29 01:21    Axel Springer kontra przedsiębiorca'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-3848479845007431741</id><published>2009-12-03T18:22:00.004Z</published><updated>2009-12-03T20:24:56.645Z</updated><title type='text'>2009.11.29 01:09   Fakt fałszuje fakty</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Fakt fałszuje fakty&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Łukasz Szewczyk, 20 czerwca 2007, godz. 17:21&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Były wieloryby pływające we Wiśle oraz jezioro pełne wódki. Ostatnio tabloid Fakt wymyślił list byłej betanki, w którym sugerowała ona popełnienie zbiorowego samobójstwa. Szefowie Faktu przyznali, że list był fałszywką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeden z zastępców redaktora naczelnego tabloidu Fakt podczas przesłuchania w lubelskiej prokuraturze przyznał, że opublikowany w Fakcie list betanki był fałszywy. Oprócz fałszywego listu nieprawdziwe było także opublikowany w gazecie zdjęcie matki betanki, które ilustrowało tekst, czytamy na internetowych stronach Gazety Wyborczej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Fakt, wydawany przez Axel Springer Polska - wydawca m.in. tytułów Dziennika i Newsweek Polska, usprawiedliwia się tym, że redakcja została wprowadzona w błąd przez współpracownika z Lublina.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;W liście, który Fakt opublikował w sobotę, jedna z byłych zakonnic, które zamknęły się w klasztorze w Kazimierzu żegna się z bliskimi i zapowiada "przejście z ciemności do światła", z "zamknięcia na wolność", przypomina Gazeta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Źródło: Gazeta.pl/Gazeta Wyborcza&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-3848479845007431741?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/3848479845007431741/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091129-0109-fakt-faszuje-fakty.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/3848479845007431741'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/3848479845007431741'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091129-0109-fakt-faszuje-fakty.html' title='2009.11.29 01:09   Fakt fałszuje fakty'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-1371938236463766443</id><published>2009-12-03T18:22:00.003Z</published><updated>2009-12-03T20:23:59.476Z</updated><title type='text'>2009.11.29 01:12   Fakt znów mało etyczny</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Fakt znów mało etyczny&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Łukasz Szewczyk, 14 maja 2007, godz. 8:07&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rada Etyki Mediów wyraziła "głębokie oburzenie" artykułem zamieszczonym w piątek w dzienniku Fakt. Jak czytamy na łąmach portalu Gazeta.pl, materiał dotyczył sędziów Trybunału Konstytucyjnego. &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;REM uznała, że treść artykułu jest sprzeczna ze standardami etyki dziennikarskiej. &lt;/span&gt;Fakt zamieścił w piątek tekst pod tytułem "Jak mamy wam wierzyć", zdjęciami sześciu sędziów TK oraz pytaniami "Czy ten Trybunał jest wiarygodny"; "Agenci chcieli oceniać lustrację?".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Źródło: Gazeta.pl/PA&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-1371938236463766443?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/1371938236463766443/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091129-0112-fakt-znow-mao-etyczny.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/1371938236463766443'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/1371938236463766443'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091129-0112-fakt-znow-mao-etyczny.html' title='2009.11.29 01:12   Fakt znów mało etyczny'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-8994586268027119138</id><published>2009-12-03T18:21:00.004Z</published><updated>2009-12-03T20:26:38.221Z</updated><title type='text'>2009.11.29 01:02   Kolejna przegrana dziennika Fakt</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Kolejna przegrana dziennika Fakt&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Łukasz Szewczyk, 5 stycznia 2008, godz. 11:00&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tabloid Fakt, od lat plasujący się w czołówce na rynku prasowym pod względem sprzedaży prasy, przegrał kolejny proces. Tym razem proces gazecie wytoczył bohater jednego z materiałów dziennika. Fakt musi zapłacić 100 tysięcy złotych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sąd w Lublinie zdecydował, że Fakt  bezprawnie opublikował wizerunek Andrzeja K., lubelskiego studenta&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;, który niecały rok temu był ofiarą brutalnego napadu na przystanku autobusowym. Zwyrodnialcy zaatakowali go, po tym jak zwrócił im uwagę, że za głośno zachowują się w autobusie, czytamy w Gazecie Wyborczej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Rok temu Fakt opublikował zdjęcie ofiary, które umożliwiło identyfikację Andrzeja K. przez co - jak twierdzi - był zaczepiany przez kryminalistów. Tabolid musi zapłacić 75 tys. zł zadośćuczynienia i 25 tys. na rzecz Towarzystwa Nasz Dom w Warszawie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Źródło: Gazeta Wyborcza&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-8994586268027119138?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/8994586268027119138/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091129-0102-kolejna-przegrana.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/8994586268027119138'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/8994586268027119138'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091129-0102-kolejna-przegrana.html' title='2009.11.29 01:02   Kolejna przegrana dziennika Fakt'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-8657962287083853401</id><published>2009-12-03T18:21:00.003Z</published><updated>2009-12-03T20:25:47.561Z</updated><title type='text'>2009.11.29 01:05   Fakt oszukał reklamodawców</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Fakt oszukał reklamodawców&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Łukasz Szewczyk, 13 lipca 2007, godz. 8:13&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Związek Kontroli Dystrybucji Prasy upomniał Axel Springer Polska za publikację nieprawdziwych danych sprzedażowych tabloidu Fakt w cenniku reklamowym, czytamy w Rzeczpospolitej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sprawę do ZKDP zgłosiły konkurencyjne spółki Agora (wydawca Gazety Wyborczej" i Media Express (wydawca Super Expressu). &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;W materiałach rozsyłanych do reklamodawców Springer zaniżył dane o sprzedaży gazet konkurencyjnych, zawyżając jednocześnie wynik&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Faktu.&lt;br /&gt;Źródło: Rzeczpospolita&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-8657962287083853401?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/8657962287083853401/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091129-0105-fakt-oszuka-reklamodawcow.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/8657962287083853401'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/8657962287083853401'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091129-0105-fakt-oszuka-reklamodawcow.html' title='2009.11.29 01:05   Fakt oszukał reklamodawców'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-2762209726771772850</id><published>2009-12-03T18:20:00.001Z</published><updated>2009-12-03T18:20:52.218Z</updated><title type='text'>2009.11.29 00:51   Fakt godzi się z Edytą Górniak</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Fakt godzi się z Edytą Górniak&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Łukasz Szewczyk, 18 marca 2008, godz. 17:31&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Super Express kilka tygodni temu przegrał sprawę z Edytą Górniak. Z kolei konkurencyjny tabloid Fakt postanowił zawrzeć ugodę z jedną z najlepszych piosenkarek w naszym kraju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sprawa dotyczy tekstów publikowanych w Fakcie  w 2004 roku, gdy piosenkarka była w szpitalu, w którym urodziła dziecko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatecznie Axel Springer Polska, wydawca tabloidu Fakt, zawarł ugodę z Edytą Górniak i jej mężem, którzy wytoczyli sprawę gazecie. Treści ugody strony nie ujawniają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Źródło: Gazeta.pl&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-2762209726771772850?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/2762209726771772850/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091129-0051-fakt-godzi-sie-z-edyta.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/2762209726771772850'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/2762209726771772850'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091129-0051-fakt-godzi-sie-z-edyta.html' title='2009.11.29 00:51   Fakt godzi się z Edytą Górniak'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-8557062443809950935</id><published>2009-12-03T18:19:00.001Z</published><updated>2009-12-03T20:27:28.157Z</updated><title type='text'>2009.11.29 00:48   Fakt i Super Express mają przeprosić Leo</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Fakt i Super Express mają przeprosić Leo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Łukasz Szewczyk, 6 czerwca 2008, godz. 20:17&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ostatnim czasie dwa polskie tabloidy opublikowały kontrowersyjne fotomontaże wykorzystując wizerunki trenera reprezentacji Polski Leo Beenhakkera, trenera Niemiec Joachima Loewa i piłkarza Michaela Ballacka. Będą przeprosiny?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rada Etyki Mediów wydała oświadczenie, w którym wzywa Super Express  oraz Fakt  do publicznego przeproszenia trenerów, piłkarza oraz czytelników za niesmaczne fotomontaże.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Kontrowersyjne materiały dzienników Rada uznała za drastycznie przekraczające podstawowe zasady etyczne obowiązujące w mediach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Źródło: onet.pl&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-8557062443809950935?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/8557062443809950935/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091129-0048-fakt-i-super-express-maja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/8557062443809950935'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/8557062443809950935'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091129-0048-fakt-i-super-express-maja.html' title='2009.11.29 00:48   Fakt i Super Express mają przeprosić Leo'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-9147754682322044295</id><published>2009-12-03T18:04:00.001Z</published><updated>2009-12-03T20:28:18.659Z</updated><title type='text'>Komentarzy: 0 2009.11.29 00:42 Fakt przeprasza za fałszywy list</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Fakt przeprasza za fałszywy list&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;mar 2007-06-21&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Drodzy Czytelnicy, popełniliśmy błąd. Opublikowane prze z sobotni Fakt informacje w sprawie groźby samobójstwa sióstr betanek w Kazimierzu okazały się nieprawdziwe" - przyznaje "Fakt" w sprostowaniu na 11 stronie czwartkowego wydania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sobotę "Fakt" opublikował tekst o tym, że kazimierskie betanki mogą popełnić zbiorowe samobójstwo. W artykule pt. "Betanki szykują zbiorowe samobójstwo" tabloid napisał, że rodziny zakonnic z Kazimierza otrzymały zatrważające listy o tym, że byłe betanki "żegnają się z bliskimi". W tekście wypowiada się zrozpaczona matka jednej z sióstr. "Moja córeczka pisze, że nadszedł czas próby i ma zamiar przejść na stronę światła. Co to wszystko znaczy? Jestem przerażona! Boję, że ona chce sobie odebrać życie! Kiedy wreszcie ten koszmar się skończy?". "Fakt" opublikował fragmenty listu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Publikacja przeraziła rodziców i postawiła na nogi policję i prokuraturę. Wczoraj redakcja przyznała, że i list i tekst są nieprawdziwe - po tym, jak ustaliła to już policja. Nieprawdziwe było także zdjęcie dołączone do publikacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lubelska policja poinformowała we wtorek, że prokuratura poprosiła "Fakt" o list. Tabloid - wg policji - zażądał oficjalnego pisma, a potem - po ponagleniach - stwierdzić, że odpowiedź przygotują radcy prawni tabloidu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Zawsze każdą informację sprawdzamy i staramy się dochować należytej staranności. ale tak jak każdemu może się zdarzyć pomyłka, tak tym razem przytrafiło się to nam" - czytamy w przeprosinach "Faktu", który zapewnia też "dalej będzie gazetą swoich Czytelników".&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;gazeta.p&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-9147754682322044295?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/9147754682322044295/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/komentarzy-0-20091129-0042-fakt.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/9147754682322044295'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/9147754682322044295'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/komentarzy-0-20091129-0042-fakt.html' title='Komentarzy: 0 2009.11.29 00:42 Fakt przeprasza za fałszywy list'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-7181492356159282239</id><published>2009-12-03T18:03:00.000Z</published><updated>2009-12-03T18:04:27.570Z</updated><title type='text'>2009.11.29 00:37   Axel Springer i naczelny Faktu przepraszają aktora Przemysława Sadowskiego</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Axel Springer i naczelny Faktu przepraszają aktora&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Łukasz Szewczyk, 24 października 2008, godz. 15:45&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tabloid Fakt, obecny na polskim rynku prasowym od pięciu lat, kolejny już raz przegrał z polską gwiazdą - teraz wydawca i naczelny dziennika przepraszają za publikowane teksty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W piątek, 24 października 2008 roku, w wybranych dziennikach ogólnopolskich pojawiły się płatne ogłoszenia zarządu spółki Axel Springer Polska , wydawcy tabloidu Fakt , oraz Grzegorza Jankowskiego, redaktora naczelnego Faktu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zarząd oraz Jankowsi przepraszają aktora Przemysława Sadowskiego za bezprawne naruszenie dóbr osobistych aktora przez teksty&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;opublikowane w dzienniku Fakt 5 oraz 6 października 2008 roku.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-7181492356159282239?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/7181492356159282239/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091129-0037-axel-springer-i-naczelny.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/7181492356159282239'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/7181492356159282239'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091129-0037-axel-springer-i-naczelny.html' title='2009.11.29 00:37   Axel Springer i naczelny Faktu przepraszają aktora Przemysława Sadowskiego'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-7081576771909746338</id><published>2009-12-03T18:02:00.001Z</published><updated>2009-12-03T20:29:05.369Z</updated><title type='text'>2009.11.29 00:29   Blog w obronie dziennikarzy Faktu</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Blog w obronie dziennikarzy Faktu&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Beata Ratuszniak, 19 listopada 2009, godz. 16:16&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeden z byłych pracowników gazety Fakt założył bloga. Zamierza walczyć z redakcją tytułu, którą oskarża m.in. o mobbing.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na blogu możemy przeczytać: "Blog ukaże prawdziwe oblicze dziennika »Fakt«. Mobbing, wykorzystywanie seksualne, łamanie praw pracowników&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;". Autor, podpisany jako Dawid, twierdzi, że jest byłym pracownikiem gazety. Na blogu zapowiada złożenie zbiorowego pozwu o mobbing. Autor twierdzi, że zna realia funkcjonowania tej redakcji, a sposób jej funkcjonowania "urąga idei prawdziwego dziennikarstwa".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jego blog ma zachęcić osoby, które współpracowały z Faktem, do nadsyłania swoich zgłoszeń do stowarzyszenia osób poszkodowanych przez redakcję. Stowarzyszenie jeszcze nie istnieje, ale Dawid zamierza je powołać. Chce też, by jego blog był platformą do dyskusji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jak twierdzi Anna Gancarz-Luboń, rzeczniczka Axel Springer Polska, wydawnictwo musi być przygotowane na każdą krytykę. Na razie jednak nie rozważa konkretnych działań, bo wpisy nie naruszają dóbr osobistych wydawcy.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Źródło: Onet/Presserwis&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-7081576771909746338?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/7081576771909746338/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091129-0029-blog-w-obronie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/7081576771909746338'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/7081576771909746338'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091129-0029-blog-w-obronie.html' title='2009.11.29 00:29   Blog w obronie dziennikarzy Faktu'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-7895307816697653112</id><published>2009-12-03T18:01:00.000Z</published><updated>2009-12-03T18:02:08.802Z</updated><title type='text'>2009.11.29 00:22    Giertych wygrał proces z dziennikiem "Fakt"</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Giertych wygrał proces z dziennikiem "Fakt"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wprost | dodane 2009-02-05 (14:32)&lt;br /&gt;Roman Giertych wygrał proces z dziennikiem "Fakt" o ochronę dóbr osobistych - poinformował "Wprost". Tabloid podał w 2007 r. nieprawdziwą informację, że rządowy samochód woził rodziców ówczesnego wicepremiera na zakupy, a pracownik BOR nosił jego matce torby.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Funkcjonariusz BOR otwiera drzwi i po chwili auto rusza. Przejeżdża zaledwie 200 metrów, bo taka odległość dzieli dom wicepremiera od sklepu. Gdy matka ministra robi zakupy, rządowa lancia z kierowcą czeka przed sklepem. Parę minut potem rządowy ochroniarz, bierze siatki od kobiety i pomaga jej zająć miejsce w aucie" - pisał w marcu 2007 r. tabloid. Dalej w artykule gazeta informowała: "z willi Giertycha wychodzi także jego ojciec europoseł. Kierowca z Biura Ochrony Rządu otwiera drzwi. A Maciej Giertych z żoną wsiadają do rządowego auta. Lśniąca limuzyna odwozi ich do domu".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W rzeczywistości kobieta przedstawiona na zdjęciu nie była matką Romana Giertycha, a mężczyzna - jego ojcem. Obie osoby nie były również w żaden sposób z nim spokrewnione ani spowinowacone. Także samochód nie należał do Biura Ochrony Rządu ani Ministerstwa Edukacji Narodowej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-7895307816697653112?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/7895307816697653112/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091129-0022-giertych-wygra-proces-z.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/7895307816697653112'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/7895307816697653112'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091129-0022-giertych-wygra-proces-z.html' title='2009.11.29 00:22    Giertych wygrał proces z dziennikiem &quot;Fakt&quot;'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-4391941288365039786</id><published>2009-12-03T18:00:00.001Z</published><updated>2009-12-03T20:30:28.392Z</updated><title type='text'>2009.11.28 23:49   Kłamca Tomasz Czukiewski</title><content type='html'>08 września 2009&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Kłamca Tomasz Czukiewski&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapamiętajcie to nazwisko, z etykietką: kłamca!&lt;br /&gt;Tomasz Czukiewski to moja zaległość sprzed kilku dni. Ten reporter „Faktu” napisał tu  tekst poświęcony mojej ukochanej firmie, PKP Intercity, podając taki stek bzdur i kłamstw, że powinno się go wybatożyć albo – najlepiej – zwolnić z pracy. Tylko bowiem taka kara może zniechęcić innych przed publikowaniem nieprawdy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czukiewski, pokazując jako ilustrację fotografię jadącego Peugeota 407, ujeżdża po kolejowej spółce jak Ryszard Pieńkowski z Inforu po łysej kobyle Springera, pisząc jawne, dające się łatwo zweryfikować kłamstwa. Najpierw zarzuca zarządowi, że likwiduje nierentowne połączenia (o tym, kto miałby do nich dopłacać – już nie pisze), potem cytuje staruszkę Helenę Nowicką (słaby argument: powinna być niewidoma, chodzić o kulach i mieć bardziej wymyślne nazwisko – takie „postaci” to standard tabloidów), a w końcu znajduje winnego – rozrzutny zarząd!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Ale by oszczędzić na własnym podwórku – zżyma się kłamca – i zrezygnować z limuzyny Peugeot 607 kosztującej 150 tys. zł,  wyposażonej w podgrzewane fotele, czterostrefową klimatyzację czy pokładowy komputer, prezes nie pomyślał. Służbowymi limuzynami, podobnie jak on, do pracy jeździ też 15 członków zarządu i rady nadzorczej PKP Intercity.”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tu Czukiewski ma duży problem z prawdomównością. W PKP Intercity nie ma ani jednej „limuzyny Peugeot 607 kosztującej 150 tys. zł”, zarząd spółki (4 osoby) i rada nadzorcza (6 osób) nie liczą łącznie 15 osób, rada nadzorcza nie ma należących do spółki służbowych samochodów, zaś zarząd jeździ czterema 407-kami, samochodami średniej klasy, z których trzy kupione zostały w 2005 roku…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Można oczywiście zażądać od redakcji i Czukiewskiego sprostowania, nadziewając się później na bzdurne odpowiedzi prawników karkołomnie udowadniających, że sprostowanie nie nadaje się do publikacji. Można by wykazać brak zdolności honorowej kłamców i zwyczajnie machnąć ręką na paszkwil. &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Można by zapytać czym jeździ Florek Fels i czy przypadkiem limuzyny nie zafundowała mu 80-letnia Helena Nowicka, kupując „Fakt” karmiący ją kłamstwami.&lt;/span&gt; Można by to wszystko olać, gdyby nie jeden problem: ten człowiek – Czukiewski – w domu, przed znajomymi i rozmówcami macha legitymacją dziennikarską, chwaląc się: jestem reporterem!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Łżesz pan, panie Czukiewski, jak bura suka – trzymając się retoryki Dorna. Kłamca z pana, a reporter jak z koziej d… wulkan, nic więcej. Wrzód na zdrowym ciele zawodu dziennikarskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co było do okazania.&lt;br /&gt;antypress (15:06)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-4391941288365039786?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/4391941288365039786/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091128-2349-kamca-tomasz-czukiewski.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/4391941288365039786'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/4391941288365039786'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091128-2349-kamca-tomasz-czukiewski.html' title='2009.11.28 23:49   Kłamca Tomasz Czukiewski'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-7034632045980617288</id><published>2009-12-03T17:59:00.000Z</published><updated>2009-12-03T18:00:16.254Z</updated><title type='text'>2009.11.28 22:54   "Fakt" musi zapłacić 200 000 zł kary</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt; "Fakt" musi zapłacić 200 000 zł kary (17-05-2006)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spektakularna porażka przez sądem największej polskiej gazety codziennej 'Fakt'.&lt;br /&gt;200 tys. zł ma zapłacić na rzecz szpitala w Koninie redaktor naczelny "Faktu" Grzegorz Jankowski za umieszczenie w dzienniku fotografii redaktora naczelnego tygodnika "Przegląd Koniński" Stanisława Piguły, zamiast zdjęcia podejrzanego o pedofilię. Prawomocny już wyrok Sądu Okręgowego Warszawa-Praga nakazuje także przeproszenie Piguły i zwrot poszkodowanemu kosztów procesu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nieprawdziwe zdjęcie ukazało się w "Fakcie" przy artykule opublikowanym 17 października ubiegłego roku.&lt;br /&gt;Wyrok w tej sprawie, który został wydany 6 kwietnia, uprawomocnił się 12 maja i tego samego dnia sąd nadał mu klauzulę wykonalności - poinformował Stanisław Piguła.&lt;br /&gt;Redaktor naczelny "Faktu", który o wyroku dowiedział się od PAP, powiedział, że nie będzie go komentował, dopóki nie zapozna się dokładnie z jego sentencją i nie skonsultuje się z prawnikami.&lt;br /&gt;Sprawę o ochronę dóbr osobistych wytoczył naczelnemu dziennika "Fakt" Stanisław Piguła. Nie usatysfakcjonowały mnie absolutnie dwuzdaniowe przeprosiny, które redakcja "Faktu" zamieściła w kolejnym wydaniu dziennika z moim zdjęciem. Zostały one w dodatku wkomponowane w artykuł zatytułowany "Sędzia wypuściła pedofila". Do dziś spotykam się ze złośliwościami ze strony różnych osób, które widziały tamto moje wielkie zdjęcie z podpisem "Ten zboczeniec jest wolny", a już nie dostrzegły owych późniejszych dwóch zdań przeproszenia i stwierdzenia, że to była pomyłka. Dlatego oddałem sprawę do sądu i cieszę się, że znalazła taki finał - powiedział Piguła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sąd nakazał naczelnemu "Faktu", aby w ciągu siedmiu dni od uprawomocnienia się wyroku zamieścił w swojej gazecie oraz w "Gazecie Wyborczej" i "Przeglądzie Konińskim" oświadczenie, zajmujące powierzchnię co najmniej jednej czwartej strony każdego z tych periodyków, w którym przeprosi Stanisława Pigułę za umieszczenie jego fotografii jako ilustracji do artykułu o podejrzanym o pedofilię i przyzna, że popełnił błąd wynikający z braku staranności dziennikarskiej. W oświadczeniu tym ma się znaleźć także informacja o przekazaniu przez Jankowskiego 200 tys. zł Wojewódzkiemu Szpitalowi Zespolonemu w Koninie z przeznaczeniem na opiekę paliatywną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sprawa pomyłkowego zilustrowania artykułu zatytułowanego "Skandal - Ten zboczeniec jest wolny" zdjęciem redaktora naczelnego "Przeglądu Konińskiego" miała związek z tym, że podejrzanym o pedofilię, o którym pisali dziennikarze "Faktu", był dyrektor wydawnictwa "Przegląd Koniński". Dziennikarze, zbierając materiały, rozmawiali z redaktorem naczelnym tygodnika "Przegląd Koniński" i zrobili mu zdjęcie, które następnie ukazało się jako ilustracja do artykułu o podejrzanym o pedofilię dyrektorze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W grudniu ubiegłego roku dziennik "Fakt" otrzymał od Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich nagrodę za nierzetelność - Hienę Roku - za zamieszczenie na pierwszej stronie zdjęcia niewinnego człowieka jako "bohatera" skandalu pedofilskiego.&lt;br /&gt;Dyrektor wydawnictwa "Przegląd Koniński", Krzysztof D., został zatrzymany przez policję w październiku ubiegłego roku w jednym z hoteli poznańskich, gdzie miał czekać na spotkanie z czternastolatką, z którą umówił się za pośrednictwem internetowego czatu. Pod dziewczynę podszył się jeden z dziennikarzy poznańskiego oddziału dziennika "Fakt".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prokuratura oskarżyła Krzysztofa D. o nieudolne usiłowanie doprowadzenia osoby nieletniej do czynności seksualnej. Nieudolne, albowiem nie mógł on wykorzystać dziewczyny, ponieważ była to osoba wykreowana przez dziennikarzy w ramach prowokacji - wyjaśniła prokurator Jarona Kwiecińska Maciejak.&lt;br /&gt;Kilka dni temu poznański sąd rejonowy umorzył postępowanie w tej sprawie. Jak powiedział rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Mirosław Adamski - po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia umorzenia prokuratura zamierza zaskarżyć to postanowienie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj wieczorem komunikat w sprawie wyroku wydał koncern Axel Springer Polska, wydawca gazety "Fakt".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- W związku z opublikowanymi informacjami o wyroku w sprawie mylnie podpisanej fotografii pana Stanisława Piguły zamieszczonej w Fakcie, Axel Springer Polska informuje, że do tej pory nie dysponował żadnymi informacjami o toczącym się w tej sprawie procesie, a wiedzę o nim powziął dopiero dziś (16.05.2006 - red.) z enuncjacji prasowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze ustalenia wskazują na to, że Sąd nie powiadomił redaktora naczelnego gazety Fakt ani wydawnictwa o wpłynięciu pozwu i dalszym procesie sądowym. Dlatego w ocenie Axel Springer Polska postępowanie sądowe w tej sprawie było wadliwe i odbyło się z naruszeniem prawa do obrony. Kancelaria prawna reprezentująca redaktora naczelnego i wydawnictwo podjęła już stosowne działania mające na celu wstrzymanie wykonania wyroku i wyjaśnienie sprawy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Axel Springer Polska informuje również, że natychmiast po stwierdzeniu pomyłki, tj. jeszcze w październiku 2005 r., dziennik 'Fakt' przeprosił pana Stanisława Pigułę, zamieszczając stosowną publikację na łamach gazety - czytamy w oświadczeniu ASP.&lt;br /&gt;[wirtualnemedia]&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-7034632045980617288?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/7034632045980617288/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091128-2254-fakt-musi-zapacic-200-000.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/7034632045980617288'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/7034632045980617288'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091128-2254-fakt-musi-zapacic-200-000.html' title='2009.11.28 22:54   &quot;Fakt&quot; musi zapłacić 200 000 zł kary'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-9059991842783850472</id><published>2009-12-03T17:58:00.001Z</published><updated>2009-12-03T20:31:29.808Z</updated><title type='text'>2009.11.28 22:46   Magda M. wygrywa z "Faktem"</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Magda M. wygrywa z "Faktem"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Piotr Machajski&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Axel Springer Polska, wydawca "Faktu", znów przegrał w sądzie z Joanną Brodzik. Wydawca i redaktor naczelny tabloidu muszą przeprosić aktorkę i zapłacić jej 100 tys. zł&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Według "Faktu" plotka jest faktem. Według sądu okręgowego plotka jest faktem tylko w "Fakcie" - tak wczoraj sędzia Krystyna Gromek spuentowała uzasadnienie wyroku w sprawie, jaką aktorka wytoczyła "Faktowi". Poszło o serię artykułów sprzed niemal trzech lat, w których "Fakt" informował, że Joanna Brodzik spodziewa się dziecka. Te informacje okazały się nieprawdą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aktorka uznała, że artykuł narusza jej dobra osobiste, w tym prawo do prywatności. Brodzik podkreślała przed sądem, że wszystkie artykuły ukazały się bez jej wiedzy i żaden z dziennikarzy nie próbował nawet zweryfikować informacji.Gazeta Biznes&lt;br /&gt;W ustnym uzasadnieniu sędzia Gromek argumentowała, że nawet osoba powszechnie znana ma prawo do prywatności. Informacje niedotyczące jej życia zawodowego mogą być podawane w mediach tylko za jej zgodą. Stopień winy pozwanych sąd uznał za "znaczny".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zgodnie z orzeczeniem sądu w ciągu 14 dni mają ukazać się przeprosiny na pierwszej stronie "Faktu" w formacie A5 (ok. 1/4 strony tabloidu) oraz w miesięczniku "Film". Przeprosiny ma zamieścić zarówno Axel Springer Polska, wydawca tabloidu, jak i Grzegorz Jankowski, jego redaktor naczelny. Pozwani mają też zapłacić 100 tys. zł na rzecz aktorki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Artur Wdowczyk, pełnomocnik wydawnictwa, wyszedł z sali rozgoryczony. - Na pewno wniesiemy apelację - mówił. - Ten artykuł opisywał tylko i wyłącznie plotki, czyli spekulował. Bardzo dziwnym jest, że nie można spekulować. Obawiam się, że jeżeli nie można spekulować na temat gwiazd, to za moment dziennikarze nie będą mogli spekulować na temat polityków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czerwcu 2006 r. Joanna Brodzik wygrała swój pierwszy proces z wydawcą "Faktu". Kolejna sprawa między nią i tabloidem (tym razem o 150 tys. zł) jest w toku. Na drogę sądową przeciwko wydawcy "Faktu" wystąpiły też m.in. Edyta Górniak, Anna Mucha i Kayah - one też wygrały.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczorajszy wyrok nie jest prawomocny&lt;br /&gt;Gazeta.pl&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-9059991842783850472?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/9059991842783850472/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091128-2246-magda-m-wygrywa-z-faktem.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/9059991842783850472'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/9059991842783850472'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091128-2246-magda-m-wygrywa-z-faktem.html' title='2009.11.28 22:46   Magda M. wygrywa z &quot;Faktem&quot;'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-5835271603793464550</id><published>2009-12-03T17:57:00.000Z</published><updated>2009-12-03T17:58:14.361Z</updated><title type='text'>2009.11.28 22:38   Fatk przegral w sądzie z Kayah</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Fakt" przegrał w sądzie z Kayah&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Po Joannie Brodzik i Annie Musze kolejna polska gwiazda wygrała proces z wydawcą tabloidu - informuje "Gazeta Wyborcza".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piosenkarka poczuła się urażona treścią trzech artykułów, które "Fakt" opublikował w styczniu, lutym i marcu ubiegłego roku. Dwa pierwsze sugerowały, że Kayah jest w ciąży. Trzeci opisywał jej relacje między jej mężem (z którym już nie jest) a nowym partnerem. Tytuł artykułu na pierwszej stronie miał być cytatem z wypowiedzi piosenkarki, choć ta z "Faktem" nie rozmawiała.&lt;br /&gt;Sąd przyznał rację artystce i orzekł, że publikacja narusza jej dobra osobiste, w tym prawo do prywatności. - Naruszenie było wyjątkowo głębokie - podkreślała sędzia Marzena Konsek-Bitkowska. - Pozwani nie wykazali, że dostali zgodę na publikacje dotyczące prywatnego życia powódki. Na dodatek nie potwierdzili ich prawdziwości.&lt;br /&gt;Wydawnictwo Axel Springer Polska i Grzegorz Jankowski, naczelny "Faktu", mają zapłacić piosenkarce 50 tys. zł oraz opublikować przeprosiny. Ogłoszenie ma znaleźć się na pierwszej stronie tabloidu i zająć nie mniej niż jedną trzecią jej powierzchni. Wyrok nie jest prawomocny.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-5835271603793464550?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/5835271603793464550/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091128-2238-fatk-przegral-w-sadzie-z.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/5835271603793464550'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/5835271603793464550'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091128-2238-fatk-przegral-w-sadzie-z.html' title='2009.11.28 22:38   Fatk przegral w sądzie z Kayah'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-9040405361094248836</id><published>2009-12-03T17:56:00.000Z</published><updated>2009-12-03T17:57:10.258Z</updated><title type='text'>2009.11.28 22:33   Fakt przegrał z piersiami Muchy</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Fakt przegrał z piersiami Muchy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cztery lata temu "Fakt" opublikował wakacyjne zdjęcia Anny Muchy i Kuby Wojewódzkiego. Mucha opalała się topless na egipskiej plaży. Wczoraj Sąd Najwyższy stwierdził, że "nawet celebrities mają prawo do prywatności" i uznał publikację zdjęć za bezprawną. "F" musi wypłacić Musze 75 tys. zł odszkodowania i publicznie ją przeprosić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co z "Super Expressem" i gołymi zdjęciami Patrycji Koteckiej? Proces jeszcze się nie zaczął. Nie wiadomo, jaki będzie wyrok, bo zdjęcia, które wykorzystał "SE", to część oficjalnej sesji Pati Koti. Sprzed lat, ma się rozumieć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-9040405361094248836?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/9040405361094248836/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091128-2233-fakt-przegra-z-piersiami.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/9040405361094248836'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/9040405361094248836'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091128-2233-fakt-przegra-z-piersiami.html' title='2009.11.28 22:33   Fakt przegrał z piersiami Muchy'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-7244638559964951593</id><published>2009-12-03T17:55:00.000Z</published><updated>2009-12-03T17:56:11.438Z</updated><title type='text'>2009.11.28 22:31   Fakt" po raz kolejny przegrał</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Fakt” po raz kolejny przegrał&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;08-08-2009 15:22&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gazeta „Fakt” przegrała kolejny proces. Za umieszczenie nieprawdziwych informacji zapłaci Dorocie Rabczewskiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydawca „Faktu” będzie musiał nie tylko przeprosić Dodę, ale również wypłacić wokalistce 70 tys. zł – orzekł w piątek warszawski sąd. Sprawa dotyczy tekstu z 2005 r., który opisywał nieprawdziwe informacje z życia artystki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tekście gazety można było m.in. poczytać o tym jak Doda i Radosław Majdan sprzedają filmy erotyczne z własnym udziałem. Informowano również o tym, że małżeństwo zwraca się do siebie w sposób wulgarny i handluje wdziękiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podczas piątkowej rozprawy, wydawca „Faktu” nie potrafił wytłumaczyć się z postawionych mu zarzutów. Sędzia jednoznacznie uznał takie działanie za naruszenie prywatności artystki&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-7244638559964951593?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/7244638559964951593/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091128-2231-fakt-po-raz-kolejny.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/7244638559964951593'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/7244638559964951593'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091128-2231-fakt-po-raz-kolejny.html' title='2009.11.28 22:31   Fakt&quot; po raz kolejny przegrał'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-7642182742147757347</id><published>2009-12-03T17:54:00.000Z</published><updated>2009-12-03T17:55:19.958Z</updated><title type='text'>2009.11.28 22:21   Axel Springer musi przeprosić Paulinę Młynarską i zapłacić 40 tys. zł za</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Axel Springer musi przeprosić Paulinę Młynarską i zapłacić 40 tys. zł za 'gwałt'&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;2009-11-16&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Paulina Młynarska-Moritz wygrała proces cywilny z wydawnictwem Axel Springer Polska, które musi przeprosić dziennikarkę i wypłacić jej 40 tys. zł zadośćuczynienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sprawa sądowa wytoczona spółce Axel Springer Polska przez Młynarską dotyczyła artykułów, które w maju br. ukazały się w należących do wydawnictwa serwisach internetowych Dziennik.pl i Efakt.pl. Teksty zatytułowane były "Paulina Młynarska została zgwałcona!" i odnosiły się do wypowiedzi dziennikarki z wywiadu udzielonego wcześniej w miesięczniku "Twój Styl". W wywiadzie tym była mowa o nadużyciach, jakich dopuściły się osoby z ekipy filmu Andrzeja Wajdy pt." Kronika wypadków miłosnych", zmuszając Młynarską do zagrania sceny miłosnej w wieku niespełna 15 lat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziennikarka, wracając we wspomnieniach do przeżytej wówczas traumy, nazwała ją "gwałtem mentalnym", natomiast teksty w obu serwisach zostały tak zatytułowane, by sugerować, że chodzi o gwałt fizyczny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeprosiny mają być zamieszczone zarówno na stronach Dziennik.pl (w obecnej chwili jego wydawcą jest spółka Infor Biznes, w której Axel Springer ma 49 proc. udziałów) i Efakt.pl, jak i w dwóch wybranych przez dziennikarkę gazetach papierowych. Najprawdopodobniej będą to "Gazeta Wyborcza" i "Dziennik Gazeta Prawna".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyrok nie jest prawomocny. Wydawnictwo Axel Springer Polska nie zdecydowało jeszcze czy złoży od niego apelację. - Czekamy na pisemne uzasadnienie wyroku - mówi nam Anna Gancarz - Luboń, PR manager spółki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2009-11-16 wirtualne media&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-7642182742147757347?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/7642182742147757347/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091128-2221-axel-springer-musi.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/7642182742147757347'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/7642182742147757347'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091128-2221-axel-springer-musi.html' title='2009.11.28 22:21   Axel Springer musi przeprosić Paulinę Młynarską i zapłacić 40 tys. zł za'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-4616312343114275780</id><published>2009-12-03T17:53:00.000Z</published><updated>2009-12-03T17:54:15.017Z</updated><title type='text'>2009.11.28 22:18   Fakt' ma przeprosić ZUS za 'ugodzenie w wiarygodność instytucji'</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Fakt" ma przeprosić ZUS za ugodzenie w wiarygodność instytucji'&lt;br /&gt;2009-04-15&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sąd Apelacyjny w Warszawie orzekł, że Axel Springer Polska - wydawca "Faktu" - ma przeprosić Zakład Ubezpieczeń Społecznych za naruszenie dóbr osobistych oraz ugodzenie w wiarygodność instytucji. Tym samym podtrzymał w części orzeczenie Sądu Okręgowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sprawa dotyczy artykułu "Luksusy Prezes ZUS", który ukazał się na łamach "Faktu" 22 stycznia 2007 roku. Dziennik zasugerował w nim, że ZUS przeznacza środki zgromadzone w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych na swoją działalność. W tekście napisano m.in., że w siedzibie ZUS-u znajdują się "marmury na ścianach" i "luksusowe, skórzane fotele", a wytworny gabinet Prezes ZUS-u i "wszystkie te luksusy powstały kosztem marnych emerytur".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza przeprosinami wydawca "Faktu" nie będzie jednak musiał wpłacać zadośćuczynienia na konto Fundacji Spełnionych Marzeń. Wnioskował o to ZUS, ale Sąd Apelacyjny tego żądania nie uwzględnił.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2009-04-15 wirtualne media&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-4616312343114275780?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/4616312343114275780/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091128-2218-fakt-ma-przeprosic-zus-za.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/4616312343114275780'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/4616312343114275780'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091128-2218-fakt-ma-przeprosic-zus-za.html' title='2009.11.28 22:18   Fakt&apos; ma przeprosić ZUS za &apos;ugodzenie w wiarygodność instytucji&apos;'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-8450275853772737958</id><published>2009-12-03T17:52:00.000Z</published><updated>2009-12-03T17:53:21.147Z</updated><title type='text'>2009.11.28 22:16   Fakt' ma zapłacić 250 tys. zł za zdjęcia ofiary gwałtu</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Fakt" ma zapłacić 250 tys. zł za zdjęcia ofiary gwałtu&lt;br /&gt;2009-07-16&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sąd Okręgowy w Warszawie nakazał we wtorek wydawcy dziennika "Fakt" (Axel Springer Polska) wypłatę 250 tys. zł odszkodowania za wydrukowanie zdjęć 14-latki - ofiary gwałtu zbiorowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W artykule pt. "Obrzydliwe" w czerwcu 2006 r. "Fakt" zamieścił zdjęcia zgwałconej dziewczyny, autorstwa jej "kolegów", którzy upili ją, zgwałcili, zrobili zdjęcia i rozesłali - z czego skorzystał tabloid.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziewczynę rozpoznano na zdjęciach w jej rodzinnym Tarnobrzegu. Jej adwokat nie wyklucza apelacji, gdyż żądał wyższego odszkodowania.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-8450275853772737958?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/8450275853772737958/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091128-2216-fakt-ma-zapacic-250-tys-z.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/8450275853772737958'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/8450275853772737958'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091128-2216-fakt-ma-zapacic-250-tys-z.html' title='2009.11.28 22:16   Fakt&apos; ma zapłacić 250 tys. zł za zdjęcia ofiary gwałtu'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-3520933291873891945</id><published>2009-12-03T17:51:00.000Z</published><updated>2009-12-03T17:52:17.404Z</updated><title type='text'>2009.11.27 23:18   Zyjemy w dziwnym kraju</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Żyjemy w dziwnym kraju&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;        Żyjemy w dziwnym kraju. W kraju, w którym jeden koncern może poprosić drugi o przysługę. W istocie drobiazg – usuwanie nic nie mówiących zdjęć. I ten drugi koncern potulnie spełnia prośbę. Bez uzasadnienia – bo takowego po prostu nie ma. Kłania się wspomniana wcześniej pycha. To My (koncern) kierujemy zdarzeniami i formatujemy rzeczywistość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy chcecie uczestniczyć  w takiej rzeczywistości? Ja osobiście nie za bardzo. Chciałbym co dzień decydować o ciągu dalszym mojego życia. O tym, gdzie pójdę, z kim się spotkam. Chcę nadal patrzeć w lustro z satysfakcją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przesyłajcie na antyfakt@gmail.com swoje historie. Wasze dane będę znał tylko ja. O ile mi wierzycie – piszcie. Nie złamię się, zapewniam Was. Za komuny próbowali. Dziś mam „styropianowe papiery”. I przekonanie, że dziennikarz to brzmiu dumnie. Przynajmniej powinno…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dawid&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-3520933291873891945?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/3520933291873891945/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091127-2318-zyjemy-w-dziwnym-kraju.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/3520933291873891945'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/3520933291873891945'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091127-2318-zyjemy-w-dziwnym-kraju.html' title='2009.11.27 23:18   Zyjemy w dziwnym kraju'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-5836979592861871398</id><published>2009-12-03T17:50:00.000Z</published><updated>2009-12-03T17:51:19.849Z</updated><title type='text'>Komentarzy: 16 2009.11.27 21:05 Ten tekst usunęła Interia.</title><content type='html'>Zdjęć nie zamieszczamy :) Interesujące czy znów tekst zniknie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Nie czyń drugiemu…&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Foty dzisiejszego odcinka powstały kilka lat temu. Wszystko wedle starej szkoły foto w Fakcie –  strzały z biodra. Tak, że fotografowane osoby nawet się nie zorientowały. Po co je zamieszczamy? W celach edukacyjnych. Ile to razy Fakt dawał podobne klatki z ważnymi politykami, aktorami itd. W myśl zasady – każdy VIP musi zawsze uważać, bo fotoreporter Faktu czuwa. I w gazecie szły zdjęcia rujnujące życie innym ludziom. Czy było to zawsze potrzebne? Nie sądzę. Fotka pijących wódkę działaczy sportowych jak najbardziej spełnia wymogi misji dziennikarskiej. Fotoreportaż o pijanej w sztok aktoreczce już takie zasady przekracza. Narusza jej prywatność w imię płytkiej pogoni za sensacją. Zazwyczaj skandalizujące zdjęcia zamieszczano tylko i wyłącznie po to, aby zaspokoić głód plotek u mało wymagającego czytelnika. Trochę za mało, nawet w przypadku bulwarówki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na zamieszczonych fotach są  VIPy redakcyjne. Na własnej skórze mogą dziś sprawdzić, jak czuli się przyłapani przez Fakt aktorzy czy politycy. Przyjemnie? Może w przyszłości warto zastanowić się, czy zamieścić w gazecie konkretne zdjęcie, konkretny tekst. Czy będzie to etyczne. Czy mieści się w kategoriach dziennikarskiej misji. Bo o misyjności nawet w prasie bulwarowej zapominać nie wolno. Gazetę sprzedaje się w kioskach, jak np. papierosy. Ale gazeta papierosami nie jest i być nie powinna. Każda prasa ma wpływ na swoich czytelników, kształtuje w jakimś stopniu ich świadomość. Idzie o to, aby nie krzywdziła. Lub choćby, aby szkodziła mniej, niż papierosy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-5836979592861871398?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/5836979592861871398/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/komentarzy-16-20091127-2105-ten-tekst.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/5836979592861871398'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/5836979592861871398'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/komentarzy-16-20091127-2105-ten-tekst.html' title='Komentarzy: 16 2009.11.27 21:05 Ten tekst usunęła Interia.'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-5084272916009732808</id><published>2009-12-03T17:49:00.001Z</published><updated>2009-12-03T17:49:58.671Z</updated><title type='text'>2009.11.27 20:40   z komentarza dr Mierzwiaka</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Witam,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;brawo Dawid! Było dość cicho w ciągu ostatnich dni. Bałem się, że zwątpiłeś. Ale nie! ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pełen szacunek dla powyższego wpisu. Jest świetny. Obiektywnie zebrałeś to wszystko i zwięźle podkreśliłeś o co Ci chodzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uważam, że Fakt powinien dalej się ukazywać. Z pewnością ma swoją grupę wiernych Targetów. Nie powinien jednak obnosić się z tytularną "największą gazetą w Polsce". To uwłacza. Sam wielokrotnie przeglądałem The Sun czy inne tego typu świerszczyki będąc za granicą. Była tam wyraźnie widoczna linia podziału. Tabloid plotkarski. I dobrze, bo taki obrali Target. Ale tej gazety prawie nigdy nie cytuje się w poważnych źródłach. Chyba, że jakieś niesamowite ciekawostki w stylu "latające spodki" czy "mężczyzna urodził dziecko"... OK. Ma to swoją grupę odbiorców. Niech więc się ukazuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co więcej - problem, o którym zaczęliśmy rozprawiać dotyczy etyki. Jak widać na w/w zdjęciu, niczym się ono nie różni w swojej formie od zdjęć balangi dwójki dziennikarzy. Ot, jakieś tam osoby z zasłoniętymi twarzami. Tutaj rodzinka, a tam dwoje dorosłych ludzi, którzy nawet się nie całują na widoku. Formalnie nie ma się do czego przyczepić - twarzy nie widać. Ci, którzy znają te postacie bliżej - rozpoznają. Podobnie jak tego lekarza Jego znajomi. Ale osoby nie mające z nimi nigdy kontaktu zupełnie nie wiedzą kto to taki i na ulicy z pewnością takiego kogoś nie wskażą palcem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego więc Fakt, który szczyci się swoją "klasą" tak bardzo przestraszył się podobnej "akcji" do tych, które sam zwykł czynić? Odbiorców słowa drukowanego jest jeszcze w tym kraju znacznie więcej. Tak więc siła rażenia tego typu fotek i informacji jest o wiele większa. Internet mają rzeczywiście tylko nieliczni (w skali kraju).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dawid, trzymaj się dzielnie, nie przesadzaj z plotkami - skup się na problemie, a nie na drobiazgach w stylu "odpustowe buty". Całkiem nieźle Ci to wychodzi. ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nie przejmuj się tym, że ktoś pisze o lampie błyskowej lub jej braku... jeśli nikt by się nie czepiał i nie krytykował, to byłoby niepokojące - czy kogoś ta sprawa interesuje...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nie porównujcie mnie z Dawidem. Ja tylko bierny obserwator...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam&lt;br /&gt;Doktor Mierzwiak&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-5084272916009732808?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/5084272916009732808/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091127-2040-z-komentarza-dr.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/5084272916009732808'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/5084272916009732808'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091127-2040-z-komentarza-dr.html' title='2009.11.27 20:40   z komentarza dr Mierzwiaka'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-4873979010885582576</id><published>2009-12-03T16:59:00.001Z</published><updated>2009-12-03T19:57:38.130Z</updated><title type='text'>2009.11.27 12:34   Dziennikarz a pracownik mediów</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgYFeWV9sI/AAAAAAAAAA0/UqDlOL2QmEQ/s1600-h/633940798140948994.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgYFeWV9sI/AAAAAAAAAA0/UqDlOL2QmEQ/s320/633940798140948994.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5411101434610841282" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Dziennikarz a pracownik mediów&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(Fot Fakt z dn. 17.11.2009) Fotka chorego na świńską grypę wrocławskiego kardiochirurga Jarosława G. z rodziną. Co można sądzić o sposobie zdobycia tego zdjęcia, skoro wszyscy na focie mają zapikslowane twarze???&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Dziś postanowiłem odsłonić  kulisy pewnego eksperymentu. W zasadzie można powiedzieć prowokacji dziennikarskiej. Czyli inaczej pisząc – wracamy do sprawy opublikowanych we wcześniejszym odcinku zdjęć VIPów redakcyjnych. Wspomniany materiał fotograficzny, opis i komentarze wisiały w Internecie słownie: jeden dzień. Potem prawnicy Faktu wymogli na Interii usunięcie tego odcinka blogu. Interia arbitralnie uznała, że te teksty zawierają niedozwolone treści. Jakie? Tego już nie wyjaśniła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pora odkryć karty. Napisałem, że na tych fotkach są VIPy redakcyjne. To mogło być kłamstwo – wszak „ofiary” publikacji miały zasłonięte paskami oczy. Nikt nie zadał sobie pytania, czy to faktycznie szefowie z Faktu. Może osoby do nich podobne? Może młody Clint Eastwood z Kayah na kolanach? Wszyscy zaczęli szukać podobnych osób w redakcji i je znaleźli. Napisałem, że te foty ktoś zrobił kilka lat temu. Kto tak dokładnie pamięta, kto z kim, gdzie i jak wtedy robił?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I pojawiły się historie o dawaniu określonych części ciała przez bohaterów zdjęć. Tymczasem prowadźmy dalej analizę fotek – ich podtekst choćby tylko erotyczny jest nader wątpliwy. Otóż rozwalonego jak basza facet z fotek nie sprawia wrażenia zainteresowanego seksem ogiera. Jest wyraźnie znudzony, lub może przyjął zbyt wiele trunków. Panienka na kolanach też nie wzdycha z uniesienia. Po prostu się uśmiecha. Oboje są w pełni ubrani. I co najważniejsze – foty zostały wykonane z lampą! Z kilku różnych miejsc – nie widać wśród rzekomo przyłapanych osób objawów paniki z powodu błysku flesza. A przecież musieli to zauważyć. Reasumując – fotki nie przedstawiają nic zdrożnego, nie są dowodem zdrady, czy choćby niecnych zamiarów. Opublikowane uruchomiły wyobraźnię i już nikt nikogo o nic nie pytał. Łatka przypięta! Czy tym, którym trzeba? Czy prawdziwa? O to nikt nie pytał. Taka jest potęga przekazu, taką moc niszczenia posiadają w swoich rękach dziennikarze. Jak teraz wygląda ta wielka batalia prawna Faktu zakończona cenzorską interwencją Interii? Ale nie to jest w całej sprawie najistotniejsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fakt i inne media co rusz publikują  zdjęcia osób znanych. Aktorzy, politycy, inni znani ludzie co chwilę odnajdują się na łamach najróżniejszych pism, pojawiają się w kadrach itd. Często bez zgody, często ustrzeleni przez paparazzi, złapani w ukrytą kamerę. Powód? Bo naród interesuje się szczegółami ich prywatnego życia. Bo naród kwiczy z rozkoszy, gdy jakiś VIP wpadnie w opały. Kiedy prosty człowiek może pomyśleć sobie o nim z pogardą, poczytać z wypiekami na twarzy. I ostro ocenić – jak wielu komentatorów tego bloga podsumowało fotki. Prawda tych zdjęć jest mało istotna. Znana para rozmawia ze zbliżonymi do siebie twarzami? „Aktor X romansuje z panią Y!” – krzyczą następnego dnia media. Piosenkarka pożegnała się pocałunkiem z koleżanką? „Piosenkarka Z to lesbijka!” – ogłaszają media. I to niemal wszystkie – od Faktu po poważne tytuły czy stacje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ktoś powie – artykuł  czy program o takich plotach jest odpowiedzią na zapotrzebowanie społeczne. Skoro jest odbiorca, to zawsze znajdzie się dostawca. Co do tego pełna zgoda i nikt tu nie zamierza zamieniać Faktu czy jego odpowiedników w szkółkę parafialną. Tylko postawmy sprawę jasno – to już nie jest dziennikarstwo, tylko praca medialna. Producent historyjek o małych piersiach czy dużej pupie jakiejś aktorki już nie jest dziennikarzem – jest pracownikiem mediów. Tylko i wyłącznie! Nie podlega prawom i obowiązkom dziennikarza, tylko ogólnie przyjętym zasadom współżycia społecznego. A to olbrzymia różnica.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiem, że u nas nie ma takiego prawnego rozdzielenia. Myślę, że być powinno. Wtedy Fakt i inne tytuły będą musiały wybrać – czy plotkarstwo i rynsztok, czy prawdziwe dziennikarstwo. A w dzisiejszej sytuacji mętnej wody tracą wszyscy – także sam Fakt. Rzetelni dziennikarze i fotoreporterzy tej gazety cierpią za istniejących obok pracowników mediów i są postrzegani w ten sam sposób. Trzeba dążyć do podniesienia rangi zawodu dziennikarza!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polska obecnie jest rajem dla wydawców prasy (w szerokim rozumieniu – prasy pisanej, radia, tv). U nas zapadają śmiesznie niskie wyroki za przekroczenie etyki zawodu, za naruszenie dóbr osobistych itd. Te 30 czy 50 tysięcy odszkodowania po prostu wlicza się w koszty działalności i hulaj dusza, piekła nie ma! W myśl zasady, że na swojej krzywdzie nikt nie powinien zarabiać. A niby dlaczego, skoro na tej samej krzywdzie zarabia wydawca? To właśnie dlatego zachodnie tabloidy w porównaniu z naszymi rodzimymi to pisemka dla dzieci. W Polsce nikt nie musi się bać milionowych odszkodowań, na Zachodzie na szczęście tak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Reasumując – myślę,  że pora, aby przywrócić twarz naszemu dziennikarstwu. Nie tylko w Fakcie. Akurat ta gazeta jest wdzięcznym przykładem, ponieważ z różnych względów negatywne zjawiska zaszły tam najdalej. Wszyscy jednak wiemy, że te sprawy dotyczą bardzo wielu różnych redakcji. Sam jestem dziennikarzem i zawsze byłem z tego powodu dumny. Nawet kontakt z Faktem tego nie zmienił. Myślę, że takich zmian można dokonać jedynie drogą ciągłego nacisku – na wydawców prasy, na prawodawców. Stopniowo i wytrwale – Gutta cavat lapidem non vi, sed saepe cadendo. Nacisku i ze strony pokrzywdzonych dziennikarzy, i czytelników. Czy będzie to walka z wiatrakami? Mam nadzieję, że nie…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dawid&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS – Poniżej wykasowany przez Interię odcinek bloga wraz z fotkami dla samodzielnej oceny sytuacji przez internautów. Jeżeli ten fragment lub cały blog zniknie z portalu, czeka mnie podróż do ciepłych krajów…&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-4873979010885582576?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/4873979010885582576/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091127-1234-dziennikarz-pracownik.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/4873979010885582576'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/4873979010885582576'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091127-1234-dziennikarz-pracownik.html' title='2009.11.27 12:34   Dziennikarz a pracownik mediów'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgYFeWV9sI/AAAAAAAAAA0/UqDlOL2QmEQ/s72-c/633940798140948994.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-4503915059386619622</id><published>2009-12-03T16:58:00.000Z</published><updated>2009-12-03T16:59:02.297Z</updated><title type='text'>2009.11.26 01:33   Pycha zaślepia</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Pycha zaślepia&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obecna sytuacja w redakcji Faktu, przypominająca bardziej stosunki feudalne, niż nowoczesną firmę, nie wzięła się z sufitu. Zagrożenie istniało od początku i z czasem Słowo Ciałem się stało. Moim zdaniem zawiniła pycha. Niczym nieuzasadnione przekonanie o własnej wyższości, automatyczne negowanie pozycji innych (konkurencyjnych czy nie) redakcji. Znów zatem wracam do początków Faktu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak wspomniałem, od początku ekipa Faktu słyszała zapewnienia, że jest najlepszym zespołem prasowym w Polsce. Nie, że „stanie się”. Nie, że „jak się postaramy, to będzie”. Po prostu już była, choć przecież na początku jeszcze nikt niczego wielkiego dla tej konkretnej redakcji nie zrobił. A dlaczego miała być najlepszą ekipą? Ano dlatego, że wkroczyła na okręt pod banderą największego koncernu medialnego w Europie. Samo przytulenie się do giganta już stwarzało wrażenie, że jest się gigantem. Sytuacja analogiczna do jednej z piosenek Wojciecha Młynarskiego, opisującej okręt i to, co przyczepia się do jego spodu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z takiego założenia zaczęły stopniowo wynikać kolejne przekroczenia barier etycznych. Przed Faktem w mediach istniała zasada, że powielanie tekstów jest nieetyczne. Skoro ktoś już coś opisał, to my odpuszczamy – chyba, że znajdziemy drugie dno sprawy, inne ujęcie, szerszy kontekst. Plagiat był czymś wstydliwym, niegodnym dziennikarza. W Fakcie brać dziennikarska usłyszała słowa szefa: „wertujcie inne gazety. Róbcie tematy, które są w nich dobre. Inne gazety nie są dla nas konkurencją, my i tak temat ujmiemy najlepiej!” I tak się działo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przestraszone potęgą ASP inne media zazwyczaj nie protestowały. Wszechwładza Faktu rosła, poczucie bezkarności i wzniesienia się „ponad poziomy”  szefów redakcji również. Wizja IV władzy stawała się rzeczywistością niczym nie zagrożoną. Ani od zewnątrz, ani tym bardziej od wewnątrz. Na samo wspomnienie, że może by tak stworzyć w Fakcie związki zawodowe pewien Bardzo Ważny Redaktor zaregował niezwykle ostro „nawet nie żartujcie w ten sposób”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Związki zawodowe nie powstały. Nie tylko zresztą z powodu niechęci władz redakcji do działań tego typu. Generalnie ludzie mediów to w olbrzymiej większości indywidualiści i niechętnie włączają się w zbiorowe działania. A związki zawodowe musiałyby powstać właśnie poprzez wspólną akcję. Zabrakło dalekosiężnej wizji, nikt zresztą nie przewidywał nadejścia czasów kryzysu. I dziś dziennikarze Faktu (i innych redakcji też) płacą bardzo wysoką cenę za brak organizacji broniącej prawa pracownicze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postarajmy się zrozumieć, jak mogli się czuć w takiej sytuacji szefowie Faktu. Włądza niemal absolutna, niemal kompletny brak wrogów. Wrogiem mógł  być ten, którego sami wybierzemy sobie za wroga – i go zniszczymy. Przy tym zarobki dużo wyższe od średniej krajowej. Bardzo trudno uniknąć w tym wypadku zawrotu głowy. Nie oszukujmy się – niemal każdy normalny człowiek mógłby się zatracić. Władza jest jak narkotyk, cóż dopiero władza absolutna?!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Należy podkreślić, że poza redaktorem naczelnym do władz Faktu weszły osoby o, nazwijmy to, miernym dorobku osobistym. Nie były to osoby o niewzruszonych zasadach etycznych. Można powiedzieć, że dopiero Fakt wydobył tych ludzi spośród tysiąca innych i pokazał światu. Ci ludzie błyszczeli tylko dzięki Faktowi i tylko dla Faktu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nic dziwnego, że powstała dżungla wzajemnych podchodów, wojenek, skrytobójczych ataków. Jak choćby sytuacja, kiedy jeden kolega awansuje na szefa działu i przyjeżdża do Warszawy, a drugi kolega przykleja mu etykietki „narkoman i pijak”. Niczego zresztą nie osiąga, pogłębia jedynie ogólną degrengoladę. Obgadany kolega dowiaduje się o tym i już nikt nikomu nie wierzy. Łamanie panujących zasad mści się kompletnym brakiem tych zasad.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze słowo o komantarzach do mojego bloga. Dziękuję wszystkim tym, którzy rzeczowo dyskutują tam o dziennikarstwie czy o sytuacji w Fakcie. O to chodziło. Są jednak także wpisy, w których roi się od niecenzuralnych słów, od chamskich ataków. Większość jest zapewne sterowana. Chodzi o to, aby rzeczową dyskusję zamienić w pyskówkę, w prostacki festyn wzajemnego obrzucania się błotem. Nie dajmy się sprowokować. Ktoś podpisujący się jako Grzegorz Jankowski wygraża palcem, sypie epitetami i kieruje wobec internautów groźby karalne. Zakładając, że to faktycznie sam Redaktor Naczelny wkroczył na to podwórko: te wpisy mnie nie przestraszyły i nie przestraszą. Barierę strachu przełamałem już wiele lat temu. Zdaję sobie sprawę, że może Pan znać moje dane, a jeżeli nie, to kiedyś uda się Panu je poznać. Nie boję się tego i nadal będę robił swoje. Mam przeświadczenie graniczące z pewnością, że czynię tak dla dobra Faktu a za jego pośrednictwem – dla całego dziennikarstwa. Mam prawo do swoich opinii – jak każdy inny internauta.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-4503915059386619622?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/4503915059386619622/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091126-0133-pycha-zaslepia.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/4503915059386619622'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/4503915059386619622'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091126-0133-pycha-zaslepia.html' title='2009.11.26 01:33   Pycha zaślepia'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-729349784284314788</id><published>2009-12-03T16:56:00.001Z</published><updated>2009-12-03T20:00:22.343Z</updated><title type='text'>2009.11.24 17:28   Cenzura odżyła</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgYspHzeyI/AAAAAAAAAA8/wOUaw_ZCE1k/s1600-h/wstyd_ma%C5%82e_logo.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 157px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgYspHzeyI/AAAAAAAAAA8/wOUaw_ZCE1k/s320/wstyd_ma%C5%82e_logo.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5411102107517549346" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Cenzura odżyła!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zacząłem pisać tego bloga, nie mając złych intencji. Nie chciałem się na nikim mścić, czy odgrywać. Nic, co jest tworzone z niskich pobudek, nie tworzy w rezultacie czegoś dobrego. Nie wprowadza pozytywnych zmian. A właśnie w tym kierunku chciałem i nadal chcę iść.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przypomnijmy sobie, czym jest krytyka prasowa. Otóż jest ona nadrzędną wartością, chronioną  przez prawo. To element misji dziennikarskiej. Dzisiaj prawnicy Faktu dokonali za pośrednictwem Interii zamachu na tę jedną z podstawowych wartości w demokracji. Poniżej zamieszczam tłumaczenia Interii i moją odpowiedź.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pismo Interii do Dawida w sprawie usunięcia treści z blogu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szanowny użytkowniku,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W związku z otrzymaniem zawiadomienia o bezprawnych charakterze treści umieszczonych na Pana blogu, materiały stanowiące przedmiot zawiadomienia zostały usunięte w trybie art. 14 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.&lt;br /&gt;Równocześnie przypominamy, że zgodnie z postanowieniami rozdziału X pkt. 1 lit. d w przypadku podjęcia kolejnych prób umieszczania tych materiałów Pańskie konto użytkownika może zostać natychmiast zablokowane. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dawid do Interii&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z ogromnym zdziwieniem przyjąłem informację  o usunięciu ostatniego odcinka mojego bloga wraz ze zdjęciami i komentarzami. Odbieram to jako bezprawną interwencję cenzorską. W zamieszczonym tekście nie ma niczego, co naruszałoby zasady prawa prasowego. Nie ma nic, co wykraczałoby poza granice prawa, czy nawet dobrego smaku.&lt;br /&gt;Zamieszczone zdjęcia nie były zdjęciami pornograficznymi. Osoby na zdjęciach miały ogólnie przyjęte w mediach przepaski na oczach. Były zatem nierozpoznawalne.&lt;br /&gt;To, że komentatorzy bloga próbowali się domyślać, kto jest na zdjęciach, niczego nie zmienia. To nadal tylko domysły - mniej lub bardziej trafione.&lt;br /&gt;Dotychczas nie widziałem powodów, aby uciekać z blogiem na inny portal. W przypadku Waszych interwencji cenzorskich będę zmuszony to uczynić. Proszę o przywrócenie zablokowanych treeści bloga i umieszczenie w serwisie informacyjnym Interii wzmianki o żądaniach prawników Faktu.&lt;br /&gt;Z poważaniem - użytkownik Dawid&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Magiczna formuła o „bezprawnym charakterze treści” ma przesłonić prawdę – że krytyka Goliata ASP jest u nas niedopuszczalna. Które z treści zamieszczonych na blogu miały bezprawny charakter? Poprosiłbym o wyjaśnienia…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przesłanka poprzedniego odcinka była prosta – nie czyń drugiemu co tobie niemiłe. Fakt wiele razy zamieszczał skandalizujące zdjęcia osób publicznych (czy chociażby znanych), kierując się tylko i wyłącznie tanią sensacją. Inaczej pisząc – wspomniane publikacje nie powstawały w imię ważnego interesu społecznego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fakt publikował (i dobrze) fotki pijanych posłów, jadących samochodem. Ale publikował też zdjęcia 14-letniej ofiary zbiorowego gwałtu (przegrany proces) czy nocnej wędrówki pewnej pijanej aktorki (podobnie). O ile przypadek pijanego posła mieści się w kategoriach misyjności dziennikarskiej, o tyle dwa kolejne przykłady z dziennikarstwem rzetelnym niewiele mają wspólnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Te fotki łączy jedno – były prawdziwe. Nie były fotomontażem. Podobnie prawdziwe były fotki umieszczone na blogu. A jednak prawnicy Faktu i przedstawiciele Interii uznali je za bezprawne. Dlaczego?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy Fakt może pokazywać każdego w każdym stanie i to bez pikli na twarzy? Pokazywać tylko dlatego, że ten ktoś jest znany? Natomiast publikacja pracowników Faktu w dwuznacznej sytuacji z przepaskami na twarzach staje się treścią bezprawną? Trudno to zrozumieć inaczej, niż w prosty, tabloidowy sposób: nam wolno wszystko, bo jesteśmy wielkim, wpływowym i bogatym koncernem medialnym. Wszyscy inni mogą robić, co im się żywnie podoba, byle nie krytykowali Nas. Bo My jesteśmy poza wszelką krytyką!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na szczęście w dobie Internetu dotychczasowe próby wprowadzania cenzury spełzły na niczym. Jeżeli okaże się, że na polskich serwerach jesteśmy kneblowani, ruszymy w świat. Jest tyle pięknych krajów, gdzie nikt nie słyszał ani o ASP, ani o Fakcie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję za wsparcie wszystkim, którzy tego wsparcia udzielają - Dawid&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-729349784284314788?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/729349784284314788/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091124-1728-cenzura-odzya.html#comment-form' title='Komentarze (72)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/729349784284314788'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/729349784284314788'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091124-1728-cenzura-odzya.html' title='2009.11.24 17:28   Cenzura odżyła'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgYspHzeyI/AAAAAAAAAA8/wOUaw_ZCE1k/s72-c/wstyd_ma%C5%82e_logo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>72</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-6945339772797199641</id><published>2009-12-03T16:54:00.004Z</published><updated>2009-12-03T20:34:51.253Z</updated><title type='text'>2009.11.20 22:19    Gangsterka „na psa”</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxggrxnWz-I/AAAAAAAAABM/kcUfS2GkbcM/s1600-h/logo-Wrog_small.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 250px; height: 160px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxggrxnWz-I/AAAAAAAAABM/kcUfS2GkbcM/s320/logo-Wrog_small.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5411110888710524898" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Gangsterka „na psa”&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś może mała przerwa w rozważaniach o początkach Faktu. Przejdźmy do konkretnych historii. Do dziennikarskiego „mięcha”. Fotoreporter z południowej Polski (dane znane niżej podpisanemu) wytrzymał w Fakcie pół roku. Tylko tyle, choć stawki za fotkę były nieco wyższe, niż gdzie indziej. Dlaczego? Niech sam opowie…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„ Foty to moja pasja. Tak musi być u fotoreportera, inaczej się nie da. Moje klatki szły w kolorowych piśmidłach, które jak wiadomo mają najwyższe wymagania. Wiadomo – wysoka rozdzielczość, dobry kadr, operowanie światłem itd. Abecadło każdego foto, wiadomo. Nie chcę się tu wymądrzać czy przechwalać. Dość, że powiem, że nigdy nie miałem reklamacji ani w kolorówkach Bauera, ani Axla, że o „zwykłych” gazetach nie wspomnę. Uderzyłem do Faktu, bo rozniosło się, że tam sporo płącą. Rozmawiałem z Rząrzem (szef faktowego działu foto – przyp. D), pokazałem swoje foty. Było OK, bo nie mogło być inaczej. Tak myślałem na początku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zacząłem wyjeżdżać z dziennikarzami w teren. Przeżyłem szok, kiedy jeden zaczął sprawdzać, jakie robię foty!!! Czy z szerokim, czy z wąskim kadrem. Czy aby na pewno zrobiłem taką konkretną fotę tej płaczącej babie. Wypytywał mnie o to facet, który w życiu nie zrobił dobrego zdjęcia! Popstykaliśmy się trochę i wtedy okazało się, że każdy foto w Fakcie jest na końcu łańcucha pokarmowego. Dziennikarz ma go pilnować, bo tak kazał szef jego działu. I mój dział foto nie ma w tej sprawie nic do gadania, chociaż podobno w Fakcie zdjęcia są najważniejsze! Ten, co je robi, już nie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z dziennikarzami jakoś dało się dogadać, gorzej z redaktorstwem z Warszawki. Dzwonili i opieprzali – dlaczego ta kobieta nie płacze, dlaczego jest tak mało smutna, albo za mało wesoła…  Zaczęło dochodzić do sytuacji, że robiłem dużą sesję zdjęciową kobiecie, która przed chwilą straciła syna. Ustawiać ją, przestawiać, przebierać, podawać chustkę na łzy… Czułem się podle. Wiedziałem, że ta kobieta jest w szoku i tylko dlatego godzi się na ten cyrk. A ja to wykorzystuję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie tylko ja. Dziennikarz, z którym jeździłem, często stosował „wejście na psa”. Wchodziliśmy energicznie do domu, w którym właśnie wydarzyła się tragedia. Dziennikarz rzucał tradycyjne pytanie: „Podawała już pani moim kolegom wszystkie szczegóły do protokołu?” Po takim wstępie nikt nigdy nie zapytał o legitymację policyjną. Dziennikarz spisywał wszystko do „protokołu”, ja w tym czasie robiłem zdjęcia. Prosiliśmy o pokazanie innych zdjęć, pod byle pretekstem. I zwykle dostawaliśmy. I na koniec „proszę podpisać”. Jeszcze nikt nie zorientował się, że podpisuje zgodę na publikację swoich danych i wizerunku w gazecie Fakt! Jak miała to odczytać zapłakana kobieta, która przed chwilą opowiadała o tragedii?! Miałem wątpliwości, czy to tak powinno wyglądać. Ale było na to przyzwolenie Warszawki. Słyszałem przechwałki dziennikarza typu „wszedłem na policjanta, ciule się nie zorientowali. Oczywiście zgody mam na piśmie”. Były kradzieże zdjęć z albumów, były strzały z biodra (dla niezorientowanych – foty robione ukradkiem). Miałem dość, sam odszedłem. Rozumiem, że na niektóre materiały jest olbrzymie parcie redakcji. One po prostu muszą być. Dziennikarz i foto muszą je zrobić, choćby mieli „stanąć na ch…” – tak nam mówili koledzy redaktorzy zza swoich biurek. Jak zrobimy, to nasza sprawa – byle by były dobre foty i zgoda na publikację. Tekst zawsze można dorobić przez telefon czy podkręcić przed kompem…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz robię w gazecie lokalnej za mniejsze pieniądze. Ale wiem, że gdybym wyciął numer „na psa”, to wyleciałbym z hukiem. I jakoś mi z tym lepiej.”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co sprawiało, że szeregowi dziennikarze czy fotoreporterzy mogli zachowywać się tak podle? Oczywiście, że nie wszyscy, ale takie rzeczy, niestety się zdarzały. Dlaczego w takie bagno wchodzili ludzie pióra? Zdawałoby się – elity intelektualne. Nikt, kto nie był w Fakcie, nie wie, jakie parcie wywierali wydawcy na szefów działów, jakie ci z kolei na swoich dziennikarzy. Mobbing w klasycznej postaci. Niektórzy się temu oparli, inni mieli mniej siły. Czy humanista nadal może czuć się humanistą, kiedy szef działu codziennie wysyła do niego po kilka maili, w których roi się od słów na „k” czy „ch”? Nie sądzę. Mobbującym mailom poświęcę zresztą osobny odcinek, bo rzecz jest naprawdę niebywała…&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-6945339772797199641?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/6945339772797199641/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091120-2219-gangsterka-na-psa.html#comment-form' title='Komentarze (44)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/6945339772797199641'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/6945339772797199641'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091120-2219-gangsterka-na-psa.html' title='2009.11.20 22:19    Gangsterka „na psa”'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxggrxnWz-I/AAAAAAAAABM/kcUfS2GkbcM/s72-c/logo-Wrog_small.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>44</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-8509740029238789455</id><published>2009-12-03T16:50:00.004Z</published><updated>2009-12-03T20:14:55.158Z</updated><title type='text'>2009.11.19 16:11   Koniec tajemnic</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Koniec tajemnic&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgbqCei2bI/AAAAAAAAABE/IjM1KHmGTD4/s1600-h/FR_Beyonce_257871e.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 290px; height: 215px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgbqCei2bI/AAAAAAAAABE/IjM1KHmGTD4/s320/FR_Beyonce_257871e.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5411105361319090610" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Jeden z przykładów tablidyzacji całej polskiej prasy. Pytanie za 100 pkt - jaka poważna gazeta dała to na swojej jedynce? Podsyłajcie odpowiedzi i swoje przykłady..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na wstępie chciałbym podziękować za olbrzymie zainteresowanie i ciepłe słowa. Za krytykę również – piszący te słowa nie ma Faktowego przekonania o nieomylności własnych sądów. Ktoś już przykleił nalepkę naszej grupie – że chcemy zniszczyć Fakt. Nic bardziej mylnego. Odpowiem w swoim imieniu (będzie łatwiej z argumentacją, poza tym nasze zdania w tej kwestii są zbieżne). Myślę, że jeszcze nigdy od czasu przełomu w 89 istnienie kilku drobiazgów nie było tak zagrożone, jak dzisiaj. Takich drobiazgów, jak wolność słowa, wolność prasy, rzetelność dziennikarska, prawo dziennikarzy do uprawiania godnego dziennikarstwa itd. Wszechwładzę komunistów zastępuje dziś wszechwładza wydawców prasy. Fakt jest tego doskonałym przykładem. Cyniczni, pozbawieni skrupułów i rozterek duchowych szefowie redakcji sami kreują rzeczywistość, sprowadzając dziennikarzy do roli bajkopisarzy. Konkretne wydarzenie ma wyglądać dokładnie tak, jak to wymyślił zza biurka Red. Nacz. Czy któryś z jego Zastępców. I tu jest właśnie niezwykłe zagrożenie dla wspomnianych drobiazgów. Tu kończy się dziennikarstwo w tradycyjnym tego słowa znaczeniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wśród gości tego bloga rozgorzała dyskusja na temat właśnie tych drobiazgów. I o to chodziło! Negatywne zjawiska mają miejsce w każdej redakcji, nie tylko w Fakcie. Jednak akurat ta gazeta solennie zapracowała sobie na tytuł lidera negatywnych objawów i w tym kierunku pogrąża się nadal. Co gorsza – ciągnie za sobą inne tytuły, które też się, za przeproszeniem, tabloidyzują i odchodzą od tradycyjnego dziennikarstwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeden z przykładów tablidyzacji całej polskiej prasy. Pytanie za 100 pkt - jaka poważna gazeta dała to na swojej jedynce? Podsyłajcie odpowiedzi i swoje przykłady..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obecnie kryzys w branży mediów pisanych szaleje z pełną siłą. Można powiedzieć – chichot historii. To dziennikarze podkręcili do maksimum kryzysowe newsy. To oni teraz dostają po nosie od wszechwładnych obecnie wydawców gazet. Na rynku jest całe mnóstwo bezrobotnych, gotowych już na wszystko dziennikarzy, którzy rzucą się na każdy ochłap podsunięty im przez łaskawego wydawcę. Z prozaicznych powodów – żeby popłacić długi, żeby starczyło na książki dla dzieci itd. W tej sytuacji normą staje się wywalanie na bruk zbyt drogich na czasy kryzysu fachowców i zatrudnianie na ich miejsce tańszych (czytaj – bez doświadczenia, gotowych na wszystko w imię utrzymania choćby minimalnej pensji). Jeżeli pracujący dotychczas dziennikarze-fachowcy godzili się na wiele, to jak daleko negatywne zjawiska zajdą przy dziennikarzach pracujących w systemie BMW? Oto odpowiedź na pytanie, dlaczego akurat teraz powstał ten blog.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie chciałbym pozostawać jedynym autorem tego blogu. Docierają do nas sygnały od byłych i obecnych pracowników Faktu. Śmiało, opiszcie swoje przejścia z tą gazetą! Znajdą się one na blogu jako kolejne odcinki. Z takiej układanki z czasem wyłoni się prawdziwy obraz Faktu, a za jego pośrednictwem – stan polskiej prasy. Faktowi bardzo zależy na tym, aby nic krytycznego na temat tej redakcji nie wypłynęło na światło dzienne. Czy to nie znamienne, że potężny Fakt ustami swojego rzecznika straszy malutkiego Dawida swoimi prawnikami, „którzy się przyglądają”? I to już po dwóch odcinkach blogu? Czy to normalne, że podczas podpisywania umów o pracę w Fakcie przyszli pracownicy dostają do podpisu lojalki mówiące o obowiązku zachowania w tajemnicy wszelkich szczegółów dotyczących pracy w tej firmie? Dlaczego tak się dzieje? Przecież prawdziwa cnota krytyk się nie boi i nie musi zasłaniać prawdy tajemnicami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do tego dojdziemy stopniowo. Już dziś polecam jeden z kolejnych odcinków blogu w formie fotoreportażu o ważnych osobach z redakcji. Sprawdzimy ich odporność na prawdę w wersji Faktu…&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-8509740029238789455?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/8509740029238789455/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091119-1611-koniec-tajemnic.html#comment-form' title='Komentarze (45)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/8509740029238789455'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/8509740029238789455'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091119-1611-koniec-tajemnic.html' title='2009.11.19 16:11   Koniec tajemnic'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgbqCei2bI/AAAAAAAAABE/IjM1KHmGTD4/s72-c/FR_Beyonce_257871e.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>45</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-583080506084292186</id><published>2009-12-03T16:48:00.000Z</published><updated>2009-12-03T16:49:35.922Z</updated><title type='text'>2009.11.18 13:14   W krainie kłamstwa, targetu i kup</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;W krainie kłamstwa, targetu i kup&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 2003 Wydawnictwo ASP wkroczyło triumfalnie na rynek z nową bulwarówką. Nikt nie wiedział, jaki będzie nosiła tytuł. To był jeden z elementów doskonałej strategii stopniowania napięcia. To napięcie czuło się w każdej gazecie. Wydawcy gorączkowo szykowali się na walną bitwę z potęgą europejskiego rynku mediów. Z przecieków (zapewne w dużym stopniu kontrolowanych), z buńczucznych zapowiedzi przedstawicieli ASP wynikało jedno – Fakt ma być lodołamaczem polskiej prasy. Gigantyczny budżet, olbrzymia kampania reklamowa, najlepsi, sowicie opłacani dziennikarze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nic dziwnego, że Fakt już przed ukazaniem się pierwszego numeru skonsolidował inne środowiska dziennikarskie w nienawisci i w obawach. Każdy, kto przeszedł na stronę Faktu, automatycznie stawał się wrogiem reszty braci dziennikarskiej. To stworzyło sytuację, że dziennikarze Faktu po wkroczeniu do oblężonej twierdzy stawali się automatycznie jej zakładnikami. Na zewnątrz było nieprzyjazne, wrogie środowisko. Tu w redakcji wszyscy byli mili, wyluzowani. Co wiecej – każdy podkreślał, że ekipa Faktu składa się z najlepszych w Polsce dziennikarzy. Czyli świat na zewnątrz jest zły, tu w środku jest miło i przytulnie. Trochę przypomina to system budowania jedności w sektach, nieprawdaż?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie oszukujmy się –  dla chyba wszystkich faktowców podstawowym motywem pracy w tej gazecie były pieniądze. Dużo wyższe, niż oferowały inne tytuły na rynku. Nie ma w tym nic złego, o ile przy okazji nie zaczyna się  traktować gazety tylko i wyłącznie jako maszynki do zarabiania pieniędzy. Myślę, że te dwie sprawy – wszechobecny materializm i brak szczypty dziennikarskiej misji – stworzyły Fakt późniejszy. Redakcje o mrocznej twarzy, pełnej mobbingu, lizusostwa i donosicielstwa. Skoro liczy się tylko kasa, skoro Czytelników nazywa się pogardliwie targetem, a krótkie artykuły dziennikarskie kupami, to gdzie tu jest miejsce na rasowe, tradycyjne dziennikarstwo?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Początkowo miało być inaczej – Fakt teoretycznie startował w miejsce pomiędzyt Superakiem a Wyborczą. Czyli teksty miały być nieco poważniejsze, niż w tym pierwszym, nieco lżejsze niż w drugim tytule. O tym, jak stało się naprawdę, pisałem w poprzednim odcinku. Osobiście nie wierzę, aby był to tylko i wyłącznie wypadek przy pracy. Myślę, że to założenie programowe – mówmy tak, a zrobimy po swojemu. To było pierwsze, fundamentalne kłamstwo Faktu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I faktycznie zrobili – Fakt stopniowo stał się gazetą, w której opisywany problem, tragedia, konflikt był najmniej istotną sprawą! Liczyło się opakowanie – czyli jakie zdjęcia, czy wszystkie osoby mają foty itd. Nawet najlepszy z dziennikarskiego punktu widzenia materiał, jeżeli nie miał kompletu zdjęć, lądował w koszu. Bezpowrotnie – raz zgłoszony i odrzucony na kolegium temat po prostu przestawał istnieć. Niezależnie od wagi sprawy, niezależnie od nadziei rozbudzonych przez dziennikarzy w bohaterachy historii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy na tym ma polegać współczesne dziennikarstwo? Czy po to istnieje Prawo Prasowe, które instytucjom każe rozmawiać z dziennikarzami? Które stawia dziennikarzy w pozycji ludzi spełniających ważną misję społeczną? Dziennikarskie uprawnienia i możliwości są bardzo groźną bronią. W ręku drania bez skrupułów stają się tym, czym brzytwa w ręku małpy. I tak się niestety działo – o czym w następnych odcinkach…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze sugestia adresowana do myślących ludzi w redakcji Faktu – mam nadzieję, że ostatnie próby ataków elektronicznych nie są Waszym dziełem. Wolność słowa jest darem gwarantowanym przez Konstytucję. Nie chciałbym myśleć, że największy nakłądowo polski dziennik chce gwałcić podstawowe prawa Obywateli. Czy jak ktoś woli – targetu…&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-583080506084292186?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/583080506084292186/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091118-1314-w-krainie-kamstwa-targetu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/583080506084292186'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/583080506084292186'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091118-1314-w-krainie-kamstwa-targetu.html' title='2009.11.18 13:14   W krainie kłamstwa, targetu i kup'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-185857242806046471</id><published>2009-12-03T16:35:00.000Z</published><updated>2009-12-03T16:36:30.300Z</updated><title type='text'>2009.11.18 13:13   Doktor Mierzwiak</title><content type='html'>Umieściłem tekst Pana Doktora Mierzwiaka, który ukazał się w komentarzach.&lt;br /&gt;Pozdrawiam i dziekuję za wsparcie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Szanowny Panie Andrzeju,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;to miło, że ktoś orientuje się w wersetach sprawozdania biblijnego. Rzeczywiście, Dawid był znany, Goliat też. Dawid raczej sprawiał wrażenie cherlaka przy olbrzymim przeciwniku filistyńskim. Ale... miał za sobą armię izraelską, która poniekąd stanowiła zaplecze. I z pewnością były też osoby, które dopingowały Dawida.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak Pan się z pewnością orientuje, w Polsce wyjawienie swojej tożsamości często ściąga kłopoty. Sprawa - wzniosła i poważna, dotycząca wielu. Ale z doświadczenia wiem, że zwykle to jedna lub niewielka ilość osób - tych odważnych - potem musi nosić ciężar upublicznienia swoich danych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że gdy nasz blogowy Dawid zbierze odpowiednią ilość argumentów oraz pojawi się nieco osób, które będą stały obok lub nawet za Nim - poznamy Jego dane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytając Pańską wypowiedź odnoszę nieodparte wrażenie, że albo nie zna Pan panujących w naszym kraju realiów, albo po prostu jest Pan pracownikiem lub współpracownikiem wydawnictwa do którego należy Fakt. I tylko czeka Pan, aby poznać tożsamość Dawida, a potem podciąć Mu skrzydła, np. szantażem lub zwolnieniami Jego (być może jeszcze pracujących w wydawnictwie) znajomych, np. z działu. Tak, tak... nie oszukujmy się. Szuje dziś są i żadna to nowość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli więc jest Pan taki odważny, to prosimy o Pańskie dane i cel, dla którego napisał Pan swój komentarz. Mieszać potrafi każdy, krytykować również. Ale wziąć sprawy w swoje ręce, odważnie - nieliczni!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niemniej poruszył Pan ważną kwestię. Zapewne nie zauważył Pan dzisiejszego artykułu w Gazeta.pl (i innych mediach), że właściciel tego Bloga będzie zakładał Stowarzyszenie zrzeszające pracowników Faktu, którzy czują się w jakiś sposób pokrzywdzeni. Wówczas z pewnością poznamy Jego dane. Będzie Pan zaspokojony. ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niemniej... Dawid - życzę powodzenia!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Doktor Mierzwiak&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-185857242806046471?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/185857242806046471/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091118-1313-doktor-mierzwiak.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/185857242806046471'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/185857242806046471'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091118-1313-doktor-mierzwiak.html' title='2009.11.18 13:13   Doktor Mierzwiak'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-8874674698511903109</id><published>2009-12-03T16:33:00.000Z</published><updated>2009-12-03T16:34:30.083Z</updated><title type='text'>2009.11.16 20:57   Fakt wyniszczył prasę</title><content type='html'>2009.11.16 20:57   Fakt wyniszczył prasę&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;FAKT wyniszczył prasę&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uważam, że już samo powstanie Faktu było największym ciosem w wolne media za czasów III RP. Przypomnijmy sobie, jak wyglądał rynek prasy przed 2003 rokiem. Obok tzw „poważnych”  tytułów funkcjonował brukowiec „Super Express”. Bulwarówka lekka, łatwa i przyjemna. Przez wielu czytana chętnie, choć z przymrużeniem oka. Superak miał jednak jedną podstawową zaletę – starał się pisać choćby jedną z wersji prawdy. Prawdę może z lekka ponaciąganą, z krzyczącymi tytułami, z czerwonymi literami na okładce. Zawsze było to jednak coś, co można było nazwać dziennikarstwem. Tak było do czasu wkroczenia Faktu na polski rynek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po raz pierwszy w historii polskiej prasy pojawiło się pojęcie świadomego kreowania wydarzeń.  „Nic się nie dzieje? To kreujcie wydarzenia!” – grzmiał naczelny, a za nim cała świta. I Fakt zaroił się od wielorybów płynących do Warszawy, jeziora pełnego wódki czy chomików śledzących kochanków. Pół biedy, jeżeli w grę wchodziły wspomniane wyżej materiały – każdy średnio inteligentny człowiek wiedział, że to bujdy. Były przecież także tematy bardzo zbliżone do rzeczywistości, a też wykreowane. Czyli zmyślone po prostu. Generalnie czytelnicy (nazywani w redakcji Faktu targetem) dostali jasny przekaz – gazeta kłamie i wcale tego nie kryje. Czyli nie liczy się prawda, ale to, co „stoi w gazecie”. Kłamstwo zostało wytłumaczone i przyjęte.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co w tym czasie dzieje się  z Superakiem? Podejmuje walkę w tabloidyzacji gazety. Staje się  bardziej faktowy, niż sam Fakt. W obu tabloidach króluje golizna, krew i sperma. Superak nie podejmuje już większości tematów interwencyjnych, bo „kogo to obchodzi”. Liczy się tylko i wyłącznie sensacja. Co gorsza w ślad za Super Expressem idą inne gazety. Niegdyś poważne gazety zaczynają krzyczeć tytułami. Lokalne dodatki gazet ogólnopolskich prześcigają się w nadmuchiwaniu lokalnych aferek. W taki sposób Fakt stabloidyzował polską prasę. Straciliśmy na tym wszyscy i to w sposób niewymierny. Sensacja zastąpiła zdrowy rozsądek, a prosty schemat – myślenie. Tego nie sposób jasno wycenić w kategoriach zysków i strat…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dawid przeciwko Goliatowi&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-8874674698511903109?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/8874674698511903109/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091116-2057-fakt-wyniszczy-prase.html#comment-form' title='Komentarze (36)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/8874674698511903109'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/8874674698511903109'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091116-2057-fakt-wyniszczy-prase.html' title='2009.11.16 20:57   Fakt wyniszczył prasę'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>36</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7210996389860852657.post-8933131405290783517</id><published>2009-12-03T15:57:00.000Z</published><updated>2009-12-03T15:59:46.746Z</updated><title type='text'>2009.11.16 00:53   Odezwa</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Który skrzywdziłeś (FAKTycznie)&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Który skrzywdziłeś człowieka prostego &lt;br /&gt;Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając, &lt;br /&gt;Gromadę błaznów koło siebie mając &lt;br /&gt;Na pomieszanie dobrego i złego, &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Choćby przed tobą wszyscy się skłonili &lt;br /&gt;Cnotę i mądrość tobie przypisując, &lt;br /&gt;Złote medale na twoją cześć kując, &lt;br /&gt;Radzi że jeszcze jeden dzień przeżyli, &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta &lt;br /&gt;Możesz go zabić - narodzi się nowy. &lt;br /&gt;Spisane będą czyny i rozmowy. &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Lepszy dla ciebie byłby świt zimowy &lt;br /&gt;I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;        Zacząłem wierszem Czesława Miłosza, który wspaniale obrazuje skutki działania axlowskiego dziennika Fakt w naszym kraju. Czyje krzywdy? Wszystkich nas – zatrudnionych w Fakcie dziennikarzy, czytelników, reklamodawców, przedstawicieli innych tytułów prasowych. Kilka lat temu po raz pierwszy usłyszałem o Axel Springer. O niesamowitych umiejętnościach adaptacji tego koncdernu. „Tam, gdzie inni zwijają interes, wchodzi Axel i odnosi sukces” – Tak mi powiedział kolega biznesmen. Uwierzyłem w ten geniusz biznesu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;      Dziś wiem, na czym to polega. Każde kółko tego mechanizmu jest wymieniane bardzo szybko – na tańsze. Taka jest polityka firmy. W styczniu zatrudniamy 50 dziennikarzy, w czerwcu zwalniamy 30. Ocaleni są zadowoleni, że to ich nie dotknęło. Na miejsce zwolnionych są nowi… I tak na okrągło…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Nie odkrywam tu żadnej Ameryki – przynajmniej nie wobec tych, którzy zetknęli się z Faktem na swojej drodze zawodowej. Wraz z kolegami zamierzamy założyć  Stowarzyszenie Osób Poszkodowanych przez Fakt. Zgłoszenia do tego stowarzyszenia prosimy podsyłać na antyfakt@gmail.com Możecie zgłaszać się nickami – przy opisaniu swoje historii. Jest to ważne – szykuje się zbiorowy pozew o mobbing, dołącz…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dawid przeciwko Goliatowi&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7210996389860852657-8933131405290783517?l=brukowiecstory.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/feeds/8933131405290783517/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091116-0053-odezwa.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/8933131405290783517'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7210996389860852657/posts/default/8933131405290783517'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brukowiecstory.blogspot.com/2009/12/20091116-0053-odezwa.html' title='2009.11.16 00:53   Odezwa'/><author><name>BrukowiecStory</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01640406266806830273</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='20' src='http://3.bp.blogspot.com/_UWeBXONNhe4/SxgraRabnHI/AAAAAAAAABg/KLQwwT9vS9E/S220/bruk_logo.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry></feed>
