Axel Springer kontra przedsiębiorca
Łukasz Szewczyk, 22 stycznia 2007, godz. 8:39
Koncern medialny Axel Springer Polska postanowił pozwać do sądu jednego z poznańskich przedsiębiorców, który w Internecie zarzuca dziennikarzowi tygodnika Auto Świat korupcję.
Sprawę przedsiębiorcy zajmującego się montowanymi w samochodach urządzeniami
magnetyzerami opisuje Gazeta Wyborcza. Krystianowi W. interesł szedł dobrze do czasu
, gdy motoryzacyjny tygodnik Auto Świat, a później dziennik Fakt opublikował testy, z których wynikało, że różnice w zużyciu paliwa w samochodzie wyposażonym w magnetyzer i w aucie bez urządzenia nie wykraczały poza błąd pomiaru.
Przedsiębiorca uzbrojony w swoje badania zażądał sprostowania. Bez skutku. Więc przedsiębiorca na swojej stronie internetowej postanowił zamieścić artykuły o tytułach "Auto Świat kłamie" i "Auto Świat boi się prawdy". W tekstach przedsiębiorca posądza dziennikarzy o korupcję i ignorancję, czytamy w Gazecie.
Sprawa trafiła do sądu. Axel Springer w pozwie domaga się usunięcia artykułów ze strony internetowej Krystiana W., publikacji przeprosin w Internecie i na łamach Auto Świata oraz 50 tys. zł odszkodowania dla Macieja Brzezińskiego, redaktora działu Porady, który zorganizował testy dla Auto Świata.
Źródło: Gazeta Wyborcza
czwartek, 3 grudnia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)





Maciej Brzeziński „Auto ŚWIAT” (gość) niedziela, 29 listopad 2009, 16:50
OdpowiedzUsuńUprzejmie informuję Czytelników bloga, że sprawa, o której mówi notka, już dawno zakończyła się prawomocnym orzeczeniem sądowym. Poznański przedsiębiorca został zobowiązany do publicznych przeprosin firmy Axel Springer Polska i mnie, oraz wpłaty 5 tys. zł na moje konto w ramach zadośćuczynienia, co też zrobił. Kasacja, którą złożył pozwany, została oddalona. W sprawie chodziło przede wszystkim o to, że pozwany zarzucał dziennikarzom „Auto Świata” m.in. korupcję i ignorancję, czego jednak nie był w stanie udowodnić przed sądem. Jeżeli ta notka miała służyć przekonaniu Czytelników bloga, że Axel Springer znów kogoś skrzywdził, to z pewnością jest to chybiony strzał. Pozdrawiam
prosty lud (gość) niedziela, 29 listopad 2009, 16:56
OdpowiedzUsuńPodoba mi się sformułowanie znów.....buhahah
cd. prosty lud (gość) niedziela, 29 listopad 2009, 16:57
OdpowiedzUsuńoczywiście ...znów kogoś skrzywdził...
Doktor Mierzwiak (gość) wtorek, 01 grudzień 2009, 14:28
OdpowiedzUsuńProsty ludzie,
Temida jest ślepa...
...niestety.
Maciej Brzeziński Auto Świat (gość) wtorek, 01 grudzień 2009, 19:47
OdpowiedzUsuńDo internauty o pseudonimie Doktor Mierzwiak: bardzo przykro, że osoby wypowiadające się na tej stronie, które twierdziły, że pragną poprawy jakości pisania w środkach masowego przekazu, nie wydawania wyroków bez dostatecznej wiedzy w sprawie, sprawdzania przed napisaniem prawdziwości swoich twierdzeń itd. itd działają według tego samego schematu, który krytykują. Panie Mierzwiak, nie zna Pan sprawy, no bo skąd? Nie był Pan na rozprawie, nie czytał Pan akt, nie wiem Pan wreszcie, że zanim facet został skazany przez „ślepą Temidę”, został grzecznie poproszony o usunięcie swoich oszczerstw z internetu – na tym by się skończyło. Nie wie Pan, że oskarżał on rzetelnych dziennikarzy (tak, są tacy!) o łapownictwo (czynił to zadając pytania w ten sam sposób co Andrzej Lepper w sejmie) ale pytany przed sądem nie wiedział nawet, na czym ta korupcja miała polegać i kto miał płacić i za co. Dlatego został zobowiązany do zapłaty zaprawdę małego odszkodowania, które nie uszczupliło jego majątku w jakimkolwiek zauważalnym stopniu. Sugeruję zatem ostrożność w wydawaniu opinii, zanim wszyscy zauważą, że na tej stronie przyganiał kocioł garnkowi. Pozdrawiam
Maciej Brzeziński Auto Świat (gość) wtorek, 01 grudzień 2009, 19:47
OdpowiedzUsuńDo internauty o pseudonimie Doktor Mierzwiak: bardzo przykro, że osoby wypowiadające się na tej stronie, które twierdziły, że pragną poprawy jakości pisania w środkach masowego przekazu, nie wydawania wyroków bez dostatecznej wiedzy w sprawie, sprawdzania przed napisaniem prawdziwości swoich twierdzeń itd. itd działają według tego samego schematu, który krytykują. Panie Mierzwiak, nie zna Pan sprawy, no bo skąd? Nie był Pan na rozprawie, nie czytał Pan akt, nie wiem Pan wreszcie, że zanim facet został skazany przez „ślepą Temidę”, został grzecznie poproszony o usunięcie swoich oszczerstw z internetu – na tym by się skończyło. Nie wie Pan, że oskarżał on rzetelnych dziennikarzy (tak, są tacy!) o łapownictwo (czynił to zadając pytania w ten sam sposób co Andrzej Lepper w sejmie) ale pytany przed sądem nie wiedział nawet, na czym ta korupcja miała polegać i kto miał płacić i za co. Dlatego został zobowiązany do zapłaty zaprawdę małego odszkodowania, które nie uszczupliło jego majątku w jakimkolwiek zauważalnym stopniu. Sugeruję zatem ostrożność w wydawaniu opinii, zanim wszyscy zauważą, że na tej stronie przyganiał kocioł garnkowi. Pozdrawiam