"Fakt" przegrał w sądzie z Kayah
Po Joannie Brodzik i Annie Musze kolejna polska gwiazda wygrała proces z wydawcą tabloidu - informuje "Gazeta Wyborcza".
Piosenkarka poczuła się urażona treścią trzech artykułów, które "Fakt" opublikował w styczniu, lutym i marcu ubiegłego roku. Dwa pierwsze sugerowały, że Kayah jest w ciąży. Trzeci opisywał jej relacje między jej mężem (z którym już nie jest) a nowym partnerem. Tytuł artykułu na pierwszej stronie miał być cytatem z wypowiedzi piosenkarki, choć ta z "Faktem" nie rozmawiała.
Sąd przyznał rację artystce i orzekł, że publikacja narusza jej dobra osobiste, w tym prawo do prywatności. - Naruszenie było wyjątkowo głębokie - podkreślała sędzia Marzena Konsek-Bitkowska. - Pozwani nie wykazali, że dostali zgodę na publikacje dotyczące prywatnego życia powódki. Na dodatek nie potwierdzili ich prawdziwości.
Wydawnictwo Axel Springer Polska i Grzegorz Jankowski, naczelny "Faktu", mają zapłacić piosenkarce 50 tys. zł oraz opublikować przeprosiny. Ogłoszenie ma znaleźć się na pierwszej stronie tabloidu i zająć nie mniej niż jedną trzecią jej powierzchni. Wyrok nie jest prawomocny.
czwartek, 3 grudnia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)





szrek (gość) sobota, 28 listopad 2009, 22:42
OdpowiedzUsuńNikt z Faktu nie komentuje tego wpisu????
A zaczęło być tak kulturalnie, przestali przeklinać i obrażać innych....
Doktor Mierzwiak (gość) wtorek, 01 grudzień 2009, 15:25
OdpowiedzUsuńNikt z Faktu nie komentuje, ponieważ są na z góry straconej pozycji. Ot co. Komentują tylko te wpisy, gdzie mogą udowodnić, że sprawa w sądzie została wygrana przez ASP. Wystarczy popatrzeć po blogu. ;-)