czwartek, 3 grudnia 2009

2009.11.27 23:18 Zyjemy w dziwnym kraju

Żyjemy w dziwnym kraju

Żyjemy w dziwnym kraju. W kraju, w którym jeden koncern może poprosić drugi o przysługę. W istocie drobiazg – usuwanie nic nie mówiących zdjęć. I ten drugi koncern potulnie spełnia prośbę. Bez uzasadnienia – bo takowego po prostu nie ma. Kłania się wspomniana wcześniej pycha. To My (koncern) kierujemy zdarzeniami i formatujemy rzeczywistość.

Czy chcecie uczestniczyć w takiej rzeczywistości? Ja osobiście nie za bardzo. Chciałbym co dzień decydować o ciągu dalszym mojego życia. O tym, gdzie pójdę, z kim się spotkam. Chcę nadal patrzeć w lustro z satysfakcją.

Przesyłajcie na antyfakt@gmail.com swoje historie. Wasze dane będę znał tylko ja. O ile mi wierzycie – piszcie. Nie złamię się, zapewniam Was. Za komuny próbowali. Dziś mam „styropianowe papiery”. I przekonanie, że dziennikarz to brzmiu dumnie. Przynajmniej powinno…

Dawid

16 komentarzy:

  1. Poszykiwacz (gość) sobota, 28 listopad 2009, 01:46
    Ale czasem udaje sie i dlatego trzeba walczyc. Bedziemy Cie wspierac Dawidzie :)
    Fakt' ma zapłacić 250 tys. zł za zdjęcia ofiary gwałtu
    2009-07-16 rozmiar tekstu: A A A
    fakt.jpg

    Sąd Okręgowy w Warszawie nakazał we wtorek wydawcy dziennika "Fakt" (Axel Springer Polska) wypłatę 250 tys. zł odszkodowania za wydrukowanie zdjęć 14-latki - ofiary gwałtu zbiorowego.

    W artykule pt. "Obrzydliwe" w czerwcu 2006 r. "Fakt" zamieścił zdjęcia zgwałconej dziewczyny, autorstwa jej "kolegów", którzy upili ją, zgwałcili, zrobili zdjęcia i rozesłali - z czego skorzystał tabloid.

    Dziewczynę rozpoznano na zdjęciach w jej rodzinnym Tarnobrzegu. Jej adwokat nie wyklucza apelacji, gdyż żądał wyższego odszkodowania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Poszukiwacz (gość) sobota, 28 listopad 2009, 01:51
    To jest ta wiarygodnosc faktowa brrrrr:
    Fakt' ma przeprosić ZUS za 'ugodzenie w wiarygodność instytucji'
    2009-04-15 rozmiar tekstu: A A A
    fakt.jpg

    Sąd Apelacyjny w Warszawie orzekł, że Axel Springer Polska - wydawca "Faktu" - ma przeprosić Zakład Ubezpieczeń Społecznych za naruszenie dóbr osobistych oraz ugodzenie w wiarygodność instytucji. Tym samym podtrzymał w części orzeczenie Sądu Okręgowego.

    Sprawa dotyczy artykułu "Luksusy Prezes ZUS", który ukazał się na łamach "Faktu" 22 stycznia 2007 roku. Dziennik zasugerował w nim, że ZUS przeznacza środki zgromadzone w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych na swoją działalność. W tekście napisano m.in., że w siedzibie ZUS-u znajdują się "marmury na ścianach" i "luksusowe, skórzane fotele", a wytworny gabinet Prezes ZUS-u i "wszystkie te luksusy powstały kosztem marnych emerytur".

    Poza przeprosinami wydawca "Faktu" nie będzie jednak musiał wpłacać zadośćuczynienia na konto Fundacji Spełnionych Marzeń. Wnioskował o to ZUS, ale Sąd Apelacyjny tego żądania nie uwzględnił.

    OdpowiedzUsuń
  3. Poszukiwacz (gość) sobota, 28 listopad 2009, 01:52
    Axel Springer musi przeprosić Paulinę Młynarską i zapłacić 40 tys. zł za 'gwałt'
    2009-11-16 rozmiar tekstu: A A A
    PaulinaMlynarskaMoritz.jpg

    Paulina Młynarska-Moritz wygrała proces cywilny z wydawnictwem Axel Springer Polska, które musi przeprosić dziennikarkę i wypłacić jej 40 tys. zł zadośćuczynienia.

    Sprawa sądowa wytoczona spółce Axel Springer Polska przez Młynarską dotyczyła artykułów, które w maju br. ukazały się w należących do wydawnictwa serwisach internetowych Dziennik.pl i Efakt.pl. Teksty zatytułowane były "Paulina Młynarska została zgwałcona!" i odnosiły się do wypowiedzi dziennikarki z wywiadu udzielonego wcześniej w miesięczniku "Twój Styl". W wywiadzie tym była mowa o nadużyciach, jakich dopuściły się osoby z ekipy filmu Andrzeja Wajdy pt." Kronika wypadków miłosnych", zmuszając Młynarską do zagrania sceny miłosnej w wieku niespełna 15 lat.

    Dziennikarka, wracając we wspomnieniach do przeżytej wówczas traumy, nazwała ją "gwałtem mentalnym", natomiast teksty w obu serwisach zostały tak zatytułowane, by sugerować, że chodzi o gwałt fizyczny.

    Przeprosiny mają być zamieszczone zarówno na stronach Dziennik.pl (w obecnej chwili jego wydawcą jest spółka Infor Biznes, w której Axel Springer ma 49 proc. udziałów) i Efakt.pl, jak i w dwóch wybranych przez dziennikarkę gazetach papierowych. Najprawdopodobniej będą to "Gazeta Wyborcza" i "Dziennik Gazeta Prawna".

    Wyrok nie jest prawomocny. Wydawnictwo Axel Springer Polska nie zdecydowało jeszcze czy złoży od niego apelację. - Czekamy na pisemne uzasadnienie wyroku - mówi nam Anna Gancarz - Luboń, PR manager spółki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Poszukiwacz (gość) sobota, 28 listopad 2009, 01:55
    "Fakt" ma przeprosić b. pracownika Kancelarii Sejmu
    2008-11-13 rozmiar tekstu: A A A
    fakt.jpg

    Dziennik "Fakt" ma przeprosić byłego już pracownika Kancelarii Sejmu Igora Bielińskiego za podanie nieprawdy - orzekł sąd.

    Chodzi o publikację z 2006 r., gdy "Fakt" opisał wyjazdowe posiedzenie sejmowej komisji kultury fizycznej i sportu i "libację posłów pijaków" na posiedzeniu w Augustowie. Jak podała gazeta, uczestniczyć w niej miał m.in. przewodniczący Janusz Wójcik (wówczas poseł "Samoobrony"), a także Bieliński, który pracował dla Biura Informacyjnego Sejmu jako protokolant.

    Dziennik relacjonował, że "spity przez wybrańców narodu do nieprzytomności protokolant komisji" mógł się utopić. Pod zdjęciem napisano, że protokolant powiedział dziennikarzom, iż to "posłowie go upili". W konsekwencji biuro informacyjne zakończyło z nimi współpracę, zaś posłowie Józef Pilarz i Tadeusz Dębicki zostali ukarani upomnieniami przez komisję etyki.

    Bieliński przyznawał, że doprowadził się "do niechlubnego stanu z własnej inicjatywy i za własne pieniądze", ale zaprzeczył, by winę za jego upicie się ponosili posłowie. Podkreślał, że po wykonaniu obowiązków służbowych w komisji był już prywatną osobą, a z posłami się nie fraternizował, bo nie ma takiego zwyczaju.

    Pozwał on wydawcę "Faktu" Axel Springer Polska i zażądał przeprosin za godzące w jego dobra osobiste nieprawdziwe twierdzenia oraz 80 tys. zł zadośćuczynienia. "Picie alkoholu w Polsce jest legalne" - mówił, zeznając przed sądem. Szczególnie dotknęło go, że gazeta zrobiła z niego konfidenta, który skarży na posłów.

    Sąd Okręgowy w Warszawie uznał powództwo za zasadne i nakazał gazecie przeproszenie Bielińskiego. W uzasadnieniu wyroku sąd stwierdził, że nie ma dowodów, by mężczyzna w ogóle rozmawiał z dziennikarzami gazety. Co do roszczeń finansowych, sąd uznał za adekwatną kwotę 5 tys. zł.

    Wyrok jest nieprawomocny. Wiadomo, że wydawca "Faktu" Axel Springer Polska będzie się odwoływać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Poszukiwacz (gość) sobota, 28 listopad 2009, 02:00
    Będę was axelowcy tropił do skutku. Jesli myslicie, że wygracie. Uwierzcie mi, jak trzeba sam zaloże bloga i bede o was pisal. Dobrze, że pojawil sie Dawid. Wierzę Dawidzie ze nie poddasz się. Jestesmy z Tobą, Wszyscy Ci których kiedys fakt oczernil i niszczyl.
    To będzie walka do krwi ostatniej.

    OdpowiedzUsuń
  6. szrek (gość) sobota, 28 listopad 2009, 06:11
    sądzę że przyłączą się też osoby o tzw zdroworozsądkowym podejściu do życia.... to co zaczęło się na tym blogu prowadzi w prostej linii do zmian w publikatorach, i odnoszę wrażenie, że w redakcji fakyou zdali sobie sprawę z tego, dlatego było zebranie(i mogą sobie tu zaprzeczać, że nie), ale z tonu spuścili drastycznie....

    OdpowiedzUsuń
  7. Poszukiwacz (gość) sobota, 28 listopad 2009, 06:26
    Niech robią sobie zebrania. Jedno powiem. Sam zachęciłem juz kilka osób poszkodowanych przez fakt, a ściślej mówiąc przez ludzi ktorzy chodzą na krótkiej smyczny axela. Jesli tak dalej pójdzie, to sam zorganizuję lekką brygadę kawalerii, a raczej oddział husarii. Fakt juz przegrał. Chłopcy i dziewczynki nawet z tego sobie nie zdają sprawy. :) Niebawem o tym się przekonają.

    OdpowiedzUsuń
  8. Myszki (gość) sobota, 28 listopad 2009, 06:47
    Wiecie co? bardzo się dziwię, że tak mało ludzi popiera zmiany proponowane przez Dawida. Na forum - jasne, wszyscy są za. Bo to nie wymaga odrobiny odwagi cywilnej. Facet pisze o ważnych rzeczach. Jakby powielał moje myśli. Walczy SAMOTNIE. Tak być nie może...

    OdpowiedzUsuń
  9. Do Myszki (gość) sobota, 28 listopad 2009, 08:08
    Dawida popiera więcej osób niż myślisz i to nie tylko z Faktu, dlatego zagorzałym fakciarzom coraz bardziej miny rzedną i popełniają szkolne błędy w swoim zadufaniu, w golach samobójczych są nie do pokonania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. taki sobie ludzik (gość) sobota, 28 listopad 2009, 08:59
    Czy wierchuszka Faktu nie widzi, że jest skompromitowana i powinna zrezygnować ze stanowisk34tm.

    OdpowiedzUsuń
  11. gość (gość) sobota, 28 listopad 2009, 09:02
    udzie! Obudźmy się! Nie wiem, kim jest Dawid, ale prowadzi SAMOTNĄ walkę o nas wszystkich!!! A my jemu sekundujemy! Cieszymy się, jak znowu coś dorzuci do pieca. Ale On jest sam!!! Do kuwy nędzy - piszmy o tej akcji, róbmy choćby "setki". Odkrył się bardzo i widać, że to nie banalna sprawa zemsty na byłym pracodawcy! Ja daję ten materiał - niezależnie, czy Dawid zgodzi się stanąć przed kamerą. To ważne.

    OdpowiedzUsuń
  12. Cicho (gość) sobota, 28 listopad 2009, 11:33
    Żałosne i patetyczne to wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  13. winny (gość) sobota, 28 listopad 2009, 11:37
    Coś mało przekonania w tym ostatnim wpisie....pozdrawiam faktomaniaków ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ach_ (gość) sobota, 28 listopad 2009, 20:46
    A może by pójść przetartym już śladem Guntera Wallraffa aka Hansa Essera i opisać brukowiecstory na papierze? Ja bym z chęcią przeczytała pełną wersję. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. ????? (gość) sobota, 28 listopad 2009, 21:24
    już taka jest właśnie się drukuje......

    OdpowiedzUsuń
  16. Doktor Mierzwiak (gość) wtorek, 01 grudzień 2009, 15:41
    W gruncie rzeczy, czytając tego bloga, odnoszę wrażenie, że jego Autor zmierza w dobrym kierunku. Jest nie tyle sam, co jest anonimowy. Ale pomyślcie - czy redukuje moc tego bloga? Rozmawiamy tutaj o pojęciach fundamentalnych dla słowa pisanego w prasie. Podejściu, zdrowym rozsądku, prawdzie. To ważne sprawy. A że zaczęło się to dziać przy okazji Faktu, to po prostu przypadek. Mogło równie dobrze dotyczyć innej gazety.

    Ważne, że trafił się człowiek, który ma głowę na karku i chce coś zmienić. Jeśli myśli poważnie o swoim proteście, to w końcu ujawni się. Zrobić nim Dawidowi ie mogą. Nie doszukałem się tutaj ujawnienia tajemnicy firmowej czy czegoś w tym stylu. A o problemach z etyką pracy nie trzeba się kryć. Jeśli w redakcji wszystko byłoby w porządku, to i Dawida by sobie nie wytresowali. Po prostu ten blog nigdy by nie powstał.

    A więc, ja to często ma miejsce, sami sobie wyhodowali "wroga".

    Pozdrawiam
    Doktor Mierzwiak

    OdpowiedzUsuń