
Dziennikarz a pracownik mediów
(Fot Fakt z dn. 17.11.2009) Fotka chorego na świńską grypę wrocławskiego kardiochirurga Jarosława G. z rodziną. Co można sądzić o sposobie zdobycia tego zdjęcia, skoro wszyscy na focie mają zapikslowane twarze???
Dziś postanowiłem odsłonić kulisy pewnego eksperymentu. W zasadzie można powiedzieć prowokacji dziennikarskiej. Czyli inaczej pisząc – wracamy do sprawy opublikowanych we wcześniejszym odcinku zdjęć VIPów redakcyjnych. Wspomniany materiał fotograficzny, opis i komentarze wisiały w Internecie słownie: jeden dzień. Potem prawnicy Faktu wymogli na Interii usunięcie tego odcinka blogu. Interia arbitralnie uznała, że te teksty zawierają niedozwolone treści. Jakie? Tego już nie wyjaśniła.
Pora odkryć karty. Napisałem, że na tych fotkach są VIPy redakcyjne. To mogło być kłamstwo – wszak „ofiary” publikacji miały zasłonięte paskami oczy. Nikt nie zadał sobie pytania, czy to faktycznie szefowie z Faktu. Może osoby do nich podobne? Może młody Clint Eastwood z Kayah na kolanach? Wszyscy zaczęli szukać podobnych osób w redakcji i je znaleźli. Napisałem, że te foty ktoś zrobił kilka lat temu. Kto tak dokładnie pamięta, kto z kim, gdzie i jak wtedy robił?
I pojawiły się historie o dawaniu określonych części ciała przez bohaterów zdjęć. Tymczasem prowadźmy dalej analizę fotek – ich podtekst choćby tylko erotyczny jest nader wątpliwy. Otóż rozwalonego jak basza facet z fotek nie sprawia wrażenia zainteresowanego seksem ogiera. Jest wyraźnie znudzony, lub może przyjął zbyt wiele trunków. Panienka na kolanach też nie wzdycha z uniesienia. Po prostu się uśmiecha. Oboje są w pełni ubrani. I co najważniejsze – foty zostały wykonane z lampą! Z kilku różnych miejsc – nie widać wśród rzekomo przyłapanych osób objawów paniki z powodu błysku flesza. A przecież musieli to zauważyć. Reasumując – fotki nie przedstawiają nic zdrożnego, nie są dowodem zdrady, czy choćby niecnych zamiarów. Opublikowane uruchomiły wyobraźnię i już nikt nikogo o nic nie pytał. Łatka przypięta! Czy tym, którym trzeba? Czy prawdziwa? O to nikt nie pytał. Taka jest potęga przekazu, taką moc niszczenia posiadają w swoich rękach dziennikarze. Jak teraz wygląda ta wielka batalia prawna Faktu zakończona cenzorską interwencją Interii? Ale nie to jest w całej sprawie najistotniejsze.
Fakt i inne media co rusz publikują zdjęcia osób znanych. Aktorzy, politycy, inni znani ludzie co chwilę odnajdują się na łamach najróżniejszych pism, pojawiają się w kadrach itd. Często bez zgody, często ustrzeleni przez paparazzi, złapani w ukrytą kamerę. Powód? Bo naród interesuje się szczegółami ich prywatnego życia. Bo naród kwiczy z rozkoszy, gdy jakiś VIP wpadnie w opały. Kiedy prosty człowiek może pomyśleć sobie o nim z pogardą, poczytać z wypiekami na twarzy. I ostro ocenić – jak wielu komentatorów tego bloga podsumowało fotki. Prawda tych zdjęć jest mało istotna. Znana para rozmawia ze zbliżonymi do siebie twarzami? „Aktor X romansuje z panią Y!” – krzyczą następnego dnia media. Piosenkarka pożegnała się pocałunkiem z koleżanką? „Piosenkarka Z to lesbijka!” – ogłaszają media. I to niemal wszystkie – od Faktu po poważne tytuły czy stacje.
Ktoś powie – artykuł czy program o takich plotach jest odpowiedzią na zapotrzebowanie społeczne. Skoro jest odbiorca, to zawsze znajdzie się dostawca. Co do tego pełna zgoda i nikt tu nie zamierza zamieniać Faktu czy jego odpowiedników w szkółkę parafialną. Tylko postawmy sprawę jasno – to już nie jest dziennikarstwo, tylko praca medialna. Producent historyjek o małych piersiach czy dużej pupie jakiejś aktorki już nie jest dziennikarzem – jest pracownikiem mediów. Tylko i wyłącznie! Nie podlega prawom i obowiązkom dziennikarza, tylko ogólnie przyjętym zasadom współżycia społecznego. A to olbrzymia różnica.
Wiem, że u nas nie ma takiego prawnego rozdzielenia. Myślę, że być powinno. Wtedy Fakt i inne tytuły będą musiały wybrać – czy plotkarstwo i rynsztok, czy prawdziwe dziennikarstwo. A w dzisiejszej sytuacji mętnej wody tracą wszyscy – także sam Fakt. Rzetelni dziennikarze i fotoreporterzy tej gazety cierpią za istniejących obok pracowników mediów i są postrzegani w ten sam sposób. Trzeba dążyć do podniesienia rangi zawodu dziennikarza!
Polska obecnie jest rajem dla wydawców prasy (w szerokim rozumieniu – prasy pisanej, radia, tv). U nas zapadają śmiesznie niskie wyroki za przekroczenie etyki zawodu, za naruszenie dóbr osobistych itd. Te 30 czy 50 tysięcy odszkodowania po prostu wlicza się w koszty działalności i hulaj dusza, piekła nie ma! W myśl zasady, że na swojej krzywdzie nikt nie powinien zarabiać. A niby dlaczego, skoro na tej samej krzywdzie zarabia wydawca? To właśnie dlatego zachodnie tabloidy w porównaniu z naszymi rodzimymi to pisemka dla dzieci. W Polsce nikt nie musi się bać milionowych odszkodowań, na Zachodzie na szczęście tak.
Reasumując – myślę, że pora, aby przywrócić twarz naszemu dziennikarstwu. Nie tylko w Fakcie. Akurat ta gazeta jest wdzięcznym przykładem, ponieważ z różnych względów negatywne zjawiska zaszły tam najdalej. Wszyscy jednak wiemy, że te sprawy dotyczą bardzo wielu różnych redakcji. Sam jestem dziennikarzem i zawsze byłem z tego powodu dumny. Nawet kontakt z Faktem tego nie zmienił. Myślę, że takich zmian można dokonać jedynie drogą ciągłego nacisku – na wydawców prasy, na prawodawców. Stopniowo i wytrwale – Gutta cavat lapidem non vi, sed saepe cadendo. Nacisku i ze strony pokrzywdzonych dziennikarzy, i czytelników. Czy będzie to walka z wiatrakami? Mam nadzieję, że nie…
Dawid
PS – Poniżej wykasowany przez Interię odcinek bloga wraz z fotkami dla samodzielnej oceny sytuacji przez internautów. Jeżeli ten fragment lub cały blog zniknie z portalu, czeka mnie podróż do ciepłych krajów…





ktos (gość) piątek, 27 listopad 2009, 13:04
OdpowiedzUsuńBrawo Dawid!!! Majstersztyk, pełen szacun!!! Dali się zrobić w konia, jak smarkacze!!!
Fanka (gość) piątek, 27 listopad 2009, 13:06
OdpowiedzUsuńKocham cię Dawidku.
szrek (gość) piątek, 27 listopad 2009, 13:45
OdpowiedzUsuńciekawe jak się czują ci którzy z zapałem wartym lepszej sprawy atakowali Dawida za zamieszczenie tych zdjęć...
winny (gość) piątek, 27 listopad 2009, 13:48
OdpowiedzUsuńzdjęcie lekarza z rodziną pewnie z naszej klasy ściągnęli
nemo (gość) piątek, 27 listopad 2009, 14:00
OdpowiedzUsuńhttp://www.efakt.pl/Rodzina-lekarza-tez-ma-swinska-grype-,artykuly,57403,1.html
faktycznie, sprawdziłem na stronach eFaktu....co autor miał na myśli wypuszczając takiego gniota zdjęciowego...co to niby ma być nowa wersja ciuciubabki?????
gosc (gość) piątek, 27 listopad 2009, 14:23
OdpowiedzUsuńFakt jest cienki jak papier toaletowy
niedzielny (gość) piątek, 27 listopad 2009, 14:23
OdpowiedzUsuńskoro raz piszesz ze zdjecia wykonane z biodra i bohaterowie nawet się nie zorientowali a zaraz piszesz ze zdjęcia z lampą błyskową i że bohaterowie nie mieli nic przeciwko temu to jesteś NIEWIARYGODNY bo plączesz się w zeznaniach - skoro tak najeżdżasz na ekipę Faktu to dlaczego robisz dokładnie to samo co oni? widocznie chcesz na 5 minut zaistnieć w mediach ot co - ja Twojej historyjki nie kupuje
Doktor Mierzwiak (gość) piątek, 27 listopad 2009, 14:58
OdpowiedzUsuńWitam,
brawo Dawid! Było dość cicho w ciągu ostatnich dni. Bałem się, że zwątpiłeś. Ale nie! ;-)
Pełen szacunek dla powyższego wpisu. Jest świetny. Obiektywnie zebrałeś to wszystko i zwięźle podkreśliłeś o co Ci chodzi.
Uważam, że Fakt powinien dalej się ukazywać. Z pewnością ma swoją grupę wiernych Targetów. Nie powinien jednak obnosić się z tytularną "największą gazetą w Polsce". To uwłacza. Sam wielokrotnie przeglądałem The Sun czy inne tego typu świerszczyki będąc za granicą. Była tam wyraźnie widoczna linia podziału. Tabloid plotkarski. I dobrze, bo taki obrali Target. Ale tej gazety prawie nigdy nie cytuje się w poważnych źródłach. Chyba, że jakieś niesamowite ciekawostki w stylu "latające spodki" czy "mężczyzna urodził dziecko"... OK. Ma to swoją grupę odbiorców. Niech więc się ukazuje.
Co więcej - problem, o którym zaczęliśmy rozprawiać dotyczy etyki. Jak widać na w/w zdjęciu, niczym się ono nie różni w swojej formie od zdjęć balangi dwójki dziennikarzy. Ot, jakieś tam osoby z zasłoniętymi twarzami. Tutaj rodzinka, a tam dwoje dorosłych ludzi, którzy nawet się nie całują na widoku. Formalnie nie ma się do czego przyczepić - twarzy nie widać. Ci, którzy znają te postacie bliżej - rozpoznają. Podobnie jak tego lekarza Jego znajomi. Ale osoby nie mające z nimi nigdy kontaktu zupełnie nie wiedzą kto to taki i na ulicy z pewnością takiego kogoś nie wskażą palcem.
Dlaczego więc Fakt, który szczyci się swoją "klasą" tak bardzo przestraszył się podobnej "akcji" do tych, które sam zwykł czynić? Odbiorców słowa drukowanego jest jeszcze w tym kraju znacznie więcej. Tak więc siła rażenia tego typu fotek i informacji jest o wiele większa. Internet mają rzeczywiście tylko nieliczni (w skali kraju).
Dawid, trzymaj się dzielnie, nie przesadzaj z plotkami - skup się na problemie, a nie na drobiazgach w stylu "odpustowe buty". Całkiem nieźle Ci to wychodzi. ;-)
I nie przejmuj się tym, że ktoś pisze o lampie błyskowej lub jej braku... jeśli nikt by się nie czepiał i nie krytykował, to byłoby niepokojące - czy kogoś ta sprawa interesuje...
I nie porównujcie mnie z Dawidem. Ja tylko bierny obserwator...
Pozdrawiam
Doktor Mierzwiak
Ktos (gość) piątek, 27 listopad 2009, 14:59
OdpowiedzUsuńTy niedzielny! Przyjrzyj się dotom - postacie bohaterow są OŚWIETLONE, odcinają się od tła. Ja też nie zwróciłem na to uwagi, ale nie mam oporów przed przyznaniem.
niedzielny (gość) piątek, 27 listopad 2009, 15:45
OdpowiedzUsuńwłaśnie o to chodzi - to że są oświetlone to widać więc po co autor pisał że zdjęcia robione z biodra , z przyczajki - że niby bohaterowie nie wiedzieli że są fotografowani - wiedzieli bo flesz z aparatu trudno nie zauważyć :)
historyk (gość) piątek, 27 listopad 2009, 15:47
OdpowiedzUsuńktoś w komentarzach napisał że fakt dzieła w interesie naszych przeciwników i politycy powinni się nim zająć... wpisałem w googlach grzegorz jankowski czyli red nacz tej gazety który pogróżkami na tym plogu sypał (nie widziałem nigdzie żadnego dementi z jego strony, więc to chyba faktycznie on napisał) i oto co między innymi wyskoczło...http://pl.wikipedia.org/wiki/Grzegorz_Jankowski_%28wojskowy%29 ...zadziwiająca zbieżność....
szrek (gość) piątek, 27 listopad 2009, 19:10
OdpowiedzUsuńhttp://wiadomosci.onet.pl/2085736,11,julia_pitera_gnala_ulicami_warszawy_140_kmh,item.html
widzę że inne media również zaczynają po trochu szczypać Fakt, czyżby ten blog Dawida był kroplą przelewającą czarę????
Ludzik (gość) piątek, 27 listopad 2009, 19:26
OdpowiedzUsuńWeszłam na Onet fajne . Ale znów usunęli zdjęcia. Żenada . Ale tzn ,że fakt sięboi ,iże to jest prawda co się tam dzieje
Lekarz (gość) piątek, 27 listopad 2009, 19:28
OdpowiedzUsuńAle lekarza i ego rodzinę mogąniszczyć,bo teraz całe miasto będzie ich unikać
rrr (gość) piątek, 27 listopad 2009, 19:32
OdpowiedzUsuńgdzie ten wykasowany fragment ze zdjeciami? ja nic nie widze
Dawid (gość) piątek, 27 listopad 2009, 20:24
OdpowiedzUsuńPowtórka z rozrywki - Interia usunęła fotki. Poniżej uzasadnienie:
Ten nie został przekopiowany z powodu błędów HTLM
Dawid (gość) piątek, 27 listopad 2009, 20:30
OdpowiedzUsuńMoje pytania do Interii:
W związku z kolejnym usunięciem zdjęć i materiału tekstowego z mojego bloga proszę o dokładną wykładnię prawną, w oparciu o co zakwalifikowaliście Państwo wspomniany materiał jako treści nielegalne. Proszę wytłumaczyć, jakie szkodliwe treści niosły ze sobą wspomniane fragmenty bloga. Czy zdajecie sobie Państwo sprawę, że usuwając te treści bez decyzji sądu naruszacie Państwo m.in. prawo do informacji i prawo do krytyki? Czy w świetle dzisiejszego odcinka bloga potraficie Państwo w sposób jasny i klarowny wytłumaczyć, dlaczego usunęliście te materiały? Będę wdzięczny za odpowiedź - użytkownik Dawid
kali (gość) piątek, 27 listopad 2009, 21:00
OdpowiedzUsuńKali pokazać DOBRZE
Kalego pokazać Źle!!!!!!!!!!
Szok (gość) piątek, 27 listopad 2009, 21:31
OdpowiedzUsuńLudzie! Ja jestem może człowiek ze starszego pokolenia. Tzw styropian, po konspirze za komuny. Jestem w szoku, obserwując, co się dzieje wokół tego bloga. Komuniści nawet wprowadzenie stanu wojennego starali się umocować prawnie. A interwencja prawników Faktu i danie ciała Interii - zero prawnego uzasadnienia!!! Czy te zdjęcia są ważne? Chyba nie - ich wartość można o kant d... rozbić. A wakja wokół ich publikacji w Internecie kompromituje zarówno Interię, jak i ASP. Znowu mamy cenzurę - tym razem koncernową. ASP dogadał się z Bauerem, rączka rączkę myje. I jest fajnie. A głupi target to kupi. Z Dawida lada moment zrobią pedofila albo malwersanta - i będzie znowu ładnie. Ja jestem prostym nauczycielem. Dziwię się Wam, dziennikarzom, że siedzicie spokojnie na d... Tu na tym blogu toczy się bój o przyszłość dziennikarstwa. Jak odpuścicie i nie pomożecie Dawidowi, będziecie dalej lizać buty wydawcom i pisać kupy przeznaczone dla targetów!!!