
Jeden z przykładów tablidyzacji całej polskiej prasy. Pytanie za 100 pkt - jaka poważna gazeta dała to na swojej jedynce? Podsyłajcie odpowiedzi i swoje przykłady..
Na wstępie chciałbym podziękować za olbrzymie zainteresowanie i ciepłe słowa. Za krytykę również – piszący te słowa nie ma Faktowego przekonania o nieomylności własnych sądów. Ktoś już przykleił nalepkę naszej grupie – że chcemy zniszczyć Fakt. Nic bardziej mylnego. Odpowiem w swoim imieniu (będzie łatwiej z argumentacją, poza tym nasze zdania w tej kwestii są zbieżne). Myślę, że jeszcze nigdy od czasu przełomu w 89 istnienie kilku drobiazgów nie było tak zagrożone, jak dzisiaj. Takich drobiazgów, jak wolność słowa, wolność prasy, rzetelność dziennikarska, prawo dziennikarzy do uprawiania godnego dziennikarstwa itd. Wszechwładzę komunistów zastępuje dziś wszechwładza wydawców prasy. Fakt jest tego doskonałym przykładem. Cyniczni, pozbawieni skrupułów i rozterek duchowych szefowie redakcji sami kreują rzeczywistość, sprowadzając dziennikarzy do roli bajkopisarzy. Konkretne wydarzenie ma wyglądać dokładnie tak, jak to wymyślił zza biurka Red. Nacz. Czy któryś z jego Zastępców. I tu jest właśnie niezwykłe zagrożenie dla wspomnianych drobiazgów. Tu kończy się dziennikarstwo w tradycyjnym tego słowa znaczeniu.
Wśród gości tego bloga rozgorzała dyskusja na temat właśnie tych drobiazgów. I o to chodziło! Negatywne zjawiska mają miejsce w każdej redakcji, nie tylko w Fakcie. Jednak akurat ta gazeta solennie zapracowała sobie na tytuł lidera negatywnych objawów i w tym kierunku pogrąża się nadal. Co gorsza – ciągnie za sobą inne tytuły, które też się, za przeproszeniem, tabloidyzują i odchodzą od tradycyjnego dziennikarstwa.
Jeden z przykładów tablidyzacji całej polskiej prasy. Pytanie za 100 pkt - jaka poważna gazeta dała to na swojej jedynce? Podsyłajcie odpowiedzi i swoje przykłady..
Obecnie kryzys w branży mediów pisanych szaleje z pełną siłą. Można powiedzieć – chichot historii. To dziennikarze podkręcili do maksimum kryzysowe newsy. To oni teraz dostają po nosie od wszechwładnych obecnie wydawców gazet. Na rynku jest całe mnóstwo bezrobotnych, gotowych już na wszystko dziennikarzy, którzy rzucą się na każdy ochłap podsunięty im przez łaskawego wydawcę. Z prozaicznych powodów – żeby popłacić długi, żeby starczyło na książki dla dzieci itd. W tej sytuacji normą staje się wywalanie na bruk zbyt drogich na czasy kryzysu fachowców i zatrudnianie na ich miejsce tańszych (czytaj – bez doświadczenia, gotowych na wszystko w imię utrzymania choćby minimalnej pensji). Jeżeli pracujący dotychczas dziennikarze-fachowcy godzili się na wiele, to jak daleko negatywne zjawiska zajdą przy dziennikarzach pracujących w systemie BMW? Oto odpowiedź na pytanie, dlaczego akurat teraz powstał ten blog.
Nie chciałbym pozostawać jedynym autorem tego blogu. Docierają do nas sygnały od byłych i obecnych pracowników Faktu. Śmiało, opiszcie swoje przejścia z tą gazetą! Znajdą się one na blogu jako kolejne odcinki. Z takiej układanki z czasem wyłoni się prawdziwy obraz Faktu, a za jego pośrednictwem – stan polskiej prasy. Faktowi bardzo zależy na tym, aby nic krytycznego na temat tej redakcji nie wypłynęło na światło dzienne. Czy to nie znamienne, że potężny Fakt ustami swojego rzecznika straszy malutkiego Dawida swoimi prawnikami, „którzy się przyglądają”? I to już po dwóch odcinkach blogu? Czy to normalne, że podczas podpisywania umów o pracę w Fakcie przyszli pracownicy dostają do podpisu lojalki mówiące o obowiązku zachowania w tajemnicy wszelkich szczegółów dotyczących pracy w tej firmie? Dlaczego tak się dzieje? Przecież prawdziwa cnota krytyk się nie boi i nie musi zasłaniać prawdy tajemnicami.
Do tego dojdziemy stopniowo. Już dziś polecam jeden z kolejnych odcinków blogu w formie fotoreportażu o ważnych osobach z redakcji. Sprawdzimy ich odporność na prawdę w wersji Faktu…





PL (gość) czwartek, 19 listopad 2009, 17:09
OdpowiedzUsuńkolorowe majtki kolorowe reformy albo
po co ci te matki
po cotyle pisac dac zdjęcie i
shon (gość) czwartek, 19 listopad 2009, 18:05
OdpowiedzUsuń"Czy to normalne, że podczas podpisywania umów o pracę w Fakcie przyszli pracownicy dostają do podpisu lojalki mówiące o obowiązku zachowania w tajemnicy wszelkich szczegółów dotyczących pracy w tej firmie? Dlaczego tak się dzieje? Przecież prawdziwa cnota krytyk się nie boi i nie musi zasłaniać prawdy tajemnicami."
MASZ RACJĘ LECZ PRACODAWCA MOŻE ZAŻĄDAĆ TZW LOJALKI :):):) NIE ZMIENIA TO FAKTU ŻE JEŚLI PISZESZ O FAŁSZOWANIU ZDJĘĆ,NAGINANIE FAKTÓW DLA POTRZEB ZAMÓWIENIA NA FAŁSZYWY REPORTAŻ I TP GÓWNO NA PEWNO NIE JEST DO ZDRADA POLITYKI FIRMY :):):) Pozdro cieszy mnie fakt że piszesz , demaskujesz, krytykujesz postępowania palantów TO CO ROBIĄ TO CZYSTA ŻENADA POZDRO
Doktor Mierzwiak (gość) czwartek, 19 listopad 2009, 20:19
OdpowiedzUsuńW sumie 'lojalka' to nic nowego ani złego. Wiele sukcesów w firmie zależy od tajemnicy. Ale jeśli ktoś pospisuje lojalkę, a potem pracodawca to wykorzystuje dla swoich mało legalnych praktyk (mobbing, nadużycia zawodowe, nieetyczna praca, itp.), o których nie można mówić - chore.
Pozdrawiam
Doktor Mierzwiak
pacjent (gość) czwartek, 19 listopad 2009, 22:04
OdpowiedzUsuńDoktorze Mierzwiaku, ulecz nas! Ulecz! Jaka diagnoza? Skąd recepty? Pomocy!
A tak poważnie, to dzieci, przestańcie się kompromitować tym blogiem i tymi kretyńskimi wpisami. Jest jak jest. Macie jaja i misję do spełnienia? To dawać oficjalnie, po swoim nazwiskiem. Czego się wstydzicie? O co tak dbacie? O to, żeby wam odprawy sowitej nie cofnęli, hehe? Banda hipokrytów i tchórzy. Brzydzę się takimi leszczami jak wy!
shon (gość) czwartek, 19 listopad 2009, 23:02
OdpowiedzUsuńDO PACJENTA Kto powinien wiedzieć ten wie kto to jest shon :):):) ty Pało pacjencie preferujesz idee jawności i co PALANCIE BUJANY ???? PACJENT JESTEŚ??? Z ODDZIAŁU ZAMKNIĘTEGO SZMATŁAWCA FAC YÓW NIE OŚMIESZAJ SIĘ LESZCZYKU ZA MIKRY INTELEKT MASZ
PS pozdro dla twego guru naczelnego, .Buraczewskiego i innych przygłupów, miernot z FAC YÓW
Doktor Mierzwiak (gość) czwartek, 19 listopad 2009, 23:13
OdpowiedzUsuńWitaj Pacjencie,
przede wszystkim kultura. Potem pisanie. A najlepiej zanim dotkniesz się do tematu, pomyśl co piszesz oraz w czym zabierasz głos. Bez komentarza.
Pozdrawiam jak zawsze serdecznie
Doktor Mierzwiak
Dawid (ten komentarz nie dał się przekleić z powodu niewłaściwego kodu HTML)
OdpowiedzUsuńZ Forum Gazety (gość) piątek, 20 listopad 2009, 01:24
OdpowiedzUsuńPrzecież zjawisko "kreowania przez dziennikarzy faktów medialnych" jest
widoczne na każdym kroku.
Jeśli nie treść o sposób opisywania, to tytuł notatki ma uczynić ją
"interesującą" - "prowokująco sensacyjną" (kasa).
Zjawisko relacji z wydarzenia, reportażu nie istnieje (kasa).
Jest "NEWS" komentarz informujący o tym co "ma się za zadanie w ten sposób"
przekazać (kasa).
A jak ktoś pracował w jakiejś organizacji i zna ją od podszewki to może mówi
prawdę? Tylko dlaczego w takiej "anonimowej" formie?
Z Forum Gazety (gość) piątek, 20 listopad 2009, 01:28
OdpowiedzUsuńNie przesadzaj. Świat pełen jest takich Dawidów, którzy chcą
naprawiać innych, nie swoje, coś, czego sami nie utworzyli. Tzn. oni
myślą, że są Dawidami i walczą z Goliatami. Tymczasem prawda jest
bardziej prosta. Jak sie pracuje w redakcji, to się pisze jak chce
redakcja. A jak się nie podoba, to można samemu założyć redakcję.
Tyle, że takim Dawidom wyobraźni starcza co najwyżej na blog lub
sprawę sądową. To jest tylko mentalność awanturującego się pijaczka,
że mu sklepy z alpagą zamykają o 19.00, a on chce, żeby były otwarte
do 24.00. nie warto zawracać sobie głowy pismaczkami. Sprzedają się
za takie śmieszne pieniądze, że szkoda poświęcać im nawet czas.
Z Forum Gazety (gość) piątek, 20 listopad 2009, 01:30
OdpowiedzUsuńawniej to były subkultury: punki, skini, metalowcy, discopolowcy.
a teraz? najgroźniejszą subkulturą są przedstawiciele handlowi i
dziennikarze. z tym że tak jak wśród handlowców najniebezpieczniejszą
grupę stanowią przedstawiciele farmaceutyczno/apteczno/medyczni - tak
wśród dziennikarzy najniebezpieczniejsi są ci sfrustrowani. niezależnie
od tego czy pracują czy pracowali w tym zawodzie. "
Z Forum Gazety (gość) piątek, 20 listopad 2009, 01:31
OdpowiedzUsuńo do "zespołów wyznaniowych" GW to jest on szerszy :)
- zaliczają się do niego wszyscy z tego forum, bo to oni napędzają forum GW.
Najsilniejsza formację w tym zespole stanowią krytycy - są uzależnieni od GW,
dzień zaczynają od forum.
A poważnie - jaka gazeta, takie metody i ludzie. Mówienie o pracownikach
"Faktu" jako o dziennikarzach to tak jak mówienie o forumowiczach GW jako o
literatach:)
Z Forum Gazety (gość) piątek, 20 listopad 2009, 01:32
OdpowiedzUsuńNiech zniszczy ten szmatławiec, który bez żadnych konsekwencji rzuca
niepotwierdzone oskarżenia, szafuje wyrokami, straszy apokalipsą i czarami -
takie coś nie powinno wisieć przy każdym kiosku w polsce.
Z Forum Press (gość) piątek, 20 listopad 2009, 01:34
OdpowiedzUsuńGenialne! Brawo za odwage, za pomysl, za prawde! Nic tak nie poprawi sytuacji jak pelna jawnosc dotyczaca ponizania i upadlania ludzi w redakcji factu. Tym bardziej, ze sprawa nabrala medialnego rozglosu. Zaniepokojeni sa dyrektorzy w Hamburgu. Wszyscy pytaja i kombinuja co tu zrobic? "Bo teraz wstyd, jak ludzie przeczytaja, ze my tak tu sie zachowujemy" - ze zacytuje jednego redaktora. No ale sam tego chciales grzegorzu dyndalo.
Z Forum Press (gość) piątek, 20 listopad 2009, 01:35
OdpowiedzUsuńPress uwierzył zapewnieniom PR-owców a nie zweryfikował informacji. W Fakcie zwolniono 50 osób, w tym prawie 40 na etatach. Do te kilkanaście osób nie przyjęło nowych warunków, bo ścięto im pensje o 40 proc. Ale nie wszystkim ścinano. Jankowski i zastępcy nadal będą zarabiać po kilkadziesiąt tysięcy złotych
Z Forum Press (gość) piątek, 20 listopad 2009, 01:37
OdpowiedzUsuńestem pewien, że tacy profesjonaliści jak z Faktu, którzy przykładnie kupy rżnęli jak ta lala, patrzyli jak innymi się pomiata i gnoi, ale cicho siedzieli, bo pensja na konto wpływała. Każdy temat z d... wyciągnięty potrafili obrobić, utrzymają się teraz bez problemów jako wolni strzelcy.
Każdy z was dołożył cegielkę do powstania tego systemu, więc teraz i jego kupa dopadła. Amen.
Z Forum Press (gość) piątek, 20 listopad 2009, 01:37
OdpowiedzUsuńniemiecka centrala wymyslila, ze Fakt bedzie jak czeski Blik! (prostytutki i sport)
a przygotowuje go 50 osob!!! wiec z Faktu wyleci jeszcze przynajmniej 100-150 osob!
jestem pewny ze kierownictwo pozostanie do konca dobrze oplacane!!
Z Forum Press (gość) piątek, 20 listopad 2009, 01:39
OdpowiedzUsuń5-7 tys. dla redaktora!? Ha, ha, ha. Feluś i Domaniewski dostają po 25 tys. zł. Sielicka jeszcze więcej (ale to już inna bajka). Szefowa polityki, płacząca Joanna 16 tys zł. Szefowa Wydarzeń Joanna Pęcherska 15 tys. zł. Szefowa opini Anita Sobczak, a w zasadzie była szefowa opini bo teraz już w polityce będzie robić - 16 tys. Redaktorzy w polityce i wydarzeniach 6-10 tys. zł. Tylko tych w regionach dymali rzucając im marne ochłapy. ale tak właśnie Feluś dbał o "swoich" ludzi
Z Forum Press (gość) piątek, 20 listopad 2009, 01:40
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam od deski do deski. W wiekszości piszą tu Fuckerzy. Zawód jak zawód. Nie mnie oceniać, ale trochę mnie dziwi, że ludzie (nie piszę z rozmysłem DZIENNIKARZE), pracujący w tabloidzie będącym antytezą (wiem, trudne słowo) dziennikarstwa, uczciwości i rzetelności, nagle podnoszą larum (niezbyt trudne słowo - patrz Trylogia), że ktoś wobec nich postępuje nieuczciwie? Przecież reporterzy Faktu postępują nieuczciwie przez cały czas wobec swoich rozmówców, "targetów", informatorów. Czemu akurat wobec nich ktokolwiek miałby postępować fair? A cenzura? Nie. To że pan "redaktor" F. jest niesympatycznym i śliniącym się kolesiem na widok kibici i innych atrybutów kobiecości chłopcem w bucikach z wężowej skóry to wszyscy w stolycy i nie tylko wiedzą. Jednak na to, że molestuje trzeba mieć DOWODY. Press to poważny tytuł. Tu nie można tak jak w Fakcie :-)
Z Forum Press (gość) piątek, 20 listopad 2009, 01:40
OdpowiedzUsuń1. Fakt ma minimalny spadek przychodu z reklam. patrząc z perspektywy np. trzyletniej i tak jest niemały wzrost!!! 2. niemiecki Bild ma wzrost bo w kryzysie ogłaszają się u nich np. dyskonty spożywcze i elektroniczne!!! Bild to 90% dochodów wydawnictwa.
3. Niemcy nie ingerują w wydawnictwo w Polsce - patrzą tylko na zyski (mało tego: uważają Fakt za swój największy zagraniczny sukces!!!) 4. Sukces ten zaowocował tym, że powierzyli Felsowi i Jankowkiemu grubą kasę na Dziennik i oczekiwaniem zwrotu i zarobku!!!
5. Dziennik upadł, przyczyny znamy
6. Kasę trzeba oddać, bo jak nie to poleci Fels a Jankowki (pensje po 80 000 zł - co wcale nie jest dużo w wydawnictwie AS) stracą zaufanie Niemców!!! , a poza wydawnictwem są skończeni!!!
7. Niemców obchodzi tylko kaska, o czym AS Polska wie - nie liczą się z ludźmi bo tych można wymieniać - o czym wiedzą szefowie AS Polska.
8.kryzys powoli kończy się - w Niemczech daje się mu około 2 lat
9. trzeba poobcinać w Polsce koszty, w ramach "zabezpieczenia sie przed kryzysem" i wykazać przed Niemcami brak strat
10. oto cała prawda
Z Forum Press (gość) piątek, 20 listopad 2009, 01:42
OdpowiedzUsuńWiem, że nie ma tu sprawiedliwości. Zamiast wydalić kilku "swoich", którzy zarabiają po 10-15 tys, woleli posunąć 30% ludzi robiących od świtu do nocy dla Faktu. Takie to są oszędności.. Ale przejadą sie na tym i już niedługo okaże się, że muszą sami wszystko pisać. BRAWO !!!
Mam jednak małe pocieszenie dla odstrzelonych. Przez ostatnie lata wmawiali wam, że na rynku pracy jest ciężko i żebyście się starali, bo innej pracy nie znajdziecie. Też to słyszałem.
Później zakończyłem współpracę z Faktem i od razu znalazłem dobrą pracę. Płacą tyle samo, pracy o wiele mniej i atmosfera pracy o wiele lepsza. Życzę wszystkim kolegom i koleżankom z Faktu tego samego!
Z Forum Press (gość) piątek, 20 listopad 2009, 01:43
OdpowiedzUsuńW redakcji Faktu panuje regularny mobbing i tym wlasnie powinni sie zajac dziennikarze Press. Kiedy sie to skonczy? Ja sie niestety obawiam ze wtedy, jak dojdzie do sytuacji jak we France Telecom. Czy Fakt podejmie ten temat? A gbur Domaniewski da tytul "Boze, dlaczego do tego doszlo!"...Po prostu idioci.
Z Forum Press (gość) piątek, 20 listopad 2009, 01:44
OdpowiedzUsuńroponuję aby w tej redakcji światło zgasił ostatni, nie jest ciężko na rynku pracy, może nie znajdziecie zatrudnienia za te same pieniążki, ale wstając rano będziecie chcieli iść do zakładu pracy z uśmiechem na twarzy, atmosfera będzie fantastyczna zapewne... zapomnicie o przekleństwach pseudo nieudaczników "Wielkich" Managerów... nie będziecie poddawani mobbingowi, nikt nie będzie się wytrząsać nad Wami, a za wykonaną pracę ktoś po ludzku - PODZIĘKUJĘ PO PROSTU !!! :-) oto rada ...
Z Forum Press (gość) piątek, 20 listopad 2009, 01:45
OdpowiedzUsuńApsztyfikanci grubej Berty
I katowickie węglokopy,
I borysławskie naftowierty,
I lodzermensche, bycze chłopy,
Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajką wytwornych pind na kupę,
Rębajły, franty, zabijaki,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.
Z Forum Press (gość) piątek, 20 listopad 2009, 01:46
OdpowiedzUsuńZwalniali, mieli prawo. Ja sie tylko czuje oszukana przez naczelnego, ktore obiecywal publicznie, ze do konca roku zwolnien nie bedzie, ze nie bedzie ciec, zebysmy spokojnie planowali wakacje i co? I jak ja sie teraz czuje? Miallam dwie propozycje pracye ale zrezygnowalam bo Grzesiek obiecywal i teraz mnie zwolnili. Czuje sie strasznie nieuczciwie, bo ufalam kierownictwu redakcji, a zawiodlam sie...
Z Forum Press (gość) piątek, 20 listopad 2009, 01:47
OdpowiedzUsuńObserwowałęm historię wzlotu i upadku Faktu. Tam od zawsze panował mobbing. Niemiecki Ordnung w polskiej kufajce Felusia i Jankowskiego. Przecież włąśnie dlatego możliwa była obecność i działalność w redakcji Fucka niejakiego Huberta Biskupskiego (Ci, co go znają, wiedzą o co chodzi. Ci, co go znają - niczego nie stracili). Jakoś przed tą falą zwolnień nie słyszałem narzekań na zamordyzm, na mobbing itd. Płacili, to ludzie dawali robić z siebie szmaty... Przykre...
A teraz powinny posypać się procesy o mobbing. Choćby w imię sprawiedliwości dziejowej. Dopiero po przegranych procesach niemieccy właściciele Fucka zobaczą, że Jankowski i jego świta z Felusiem na czele zrobiła złą robotę w Polsce. Dopiero wtedy kierownictwo pójdzie na zieloną trawkę z wilczym biletem i nienawiścią w sercach skrzywdzonych przez siebie ludzi.
Dopiero wtedy zwalniani będą mogli umyć oplute po wielokroć twarze i zacząć wracać do normalnego świata...
Z Forum Press (gość) piątek, 20 listopad 2009, 01:48
OdpowiedzUsuńCały Axel na czele z Faktem i Newsweekiem to bagno. Kolesiostwo dostaje kasę, a niewiele robi, a numer zapycha się frajerami na umowy o dzieło. I to za marne grosze!!!
Kiedy ktoś w końcu zawiadomi Hamburg? Niech posprawdzają umowy. Jak ktoś zna się na robocie dziennikarskiej to bez trudu zobaczy, że wycena wycenie nie jest równa. Ktoś za tekst o Dupie Marynie bez researchu i przygotowania dostaje tyle co ktoś inny urobiony po pachy. To się nadaje do prokuratury!
Z Forum Press (gość) piątek, 20 listopad 2009, 01:50
OdpowiedzUsuńWiele do opowiedzenia miałaby o życiu intymnym MrFaka
jego osobista sekretarka, której to boss przyznaje -
zgadnijcie dlaczego? - najwyższe premie dziennikarskie (?!)
za przygotowanie np stołu świątecznego na redakcyjnego
śledzia lub fuckowe jajeczko. Pikantne sekrety szpary-
sekretary MrFaka można by okrasić rysunkami z cyklu Nowa
Sztuka Kochania (jak fakować w windzie, na biurku, w
toalecie?) pod egidą prof Lwa-Starowicza, którą ostatnio tak
namiętnie lansuje DojczeFak. Żonka MrFaka miałaby wreszcie
co poczytać do poduchy, w czasie gdy jej wybranek wątłego
serduszka udaje zarobionego i do domu mu niezbyt
spieszno.
Wkleiłam dla was post z wirtualnych mediów
To wszystko co jest napisane o Jankowskim jest prawdą . Rozwodzi się z żoną w bardzo brzydki sposób. Przed rozwodem wyprowadził wszystkie pieniądze z domu,żeby rzekomo uratować je przed komornikiem ,który zajmował mu konto. Po odejściu mężą usłyszałam jakie pieniądze ????Ha ha są na koncie u moich rodziców.
Przed rozwodem również wyremontował dom kochance- muszą gdzieś mieszkać . Wiecie jak żona dowiedziała się o kochance. Jankowski jest takim tchórzem ,że uczyniła to Monika informując o tym osłupiałą małżonkę...Teraz jankowski winę za rozwód zwala na żonę zarzuca jej ,że zyje ponad stan i zadłuża konta do których nie ma dostępu. wysyła jej 5 tyś. alimentów pod groźbą,że zmniejszy.Przy zarobkach 80 tyś????? W czasie małżeństwa GJ pluł mi w twarz (dosłownie),że kupiłam sobie kurtkę bardzo drogą,bo kosztowała aż 300zł.Ile wtedy wydawał na kochankę???? Mi mówił ,że jest strasznie zapracowany. wierzyłam. Po latach dowiedziałam się ,że po wakacjach z rodziną ,jechał na urlop z kochanką. Oto oblicze Pana Jankowskiego ,który w Fakcie broni pokrzywdzonych.Ostatnio ,bez mojej zgody ,nie informując mnie wywozi dziecko do kochanki . W tym wypadku ja nie wiem z kim i gdzie syn przebywa. Oto jakich mamy redaktorów naczelnych w naszych gazetach.Chcę zaznyczyće ,że sprawa rozwodowa jest w toku, jaki mi numer jeszczewykręci zobaczymy.Żyję wciąż w strachu. Żałuje tylko ,że nie czytałam wcześniej tych portali ,bo jet w nich cała prawda o Grzegorzu Jankowskim.
K (gość) piątek, 20 listopad 2009, 02:31
OdpowiedzUsuńhttp://forumprawne.org/dyskusja-ogolna/86707-nie-slusznie-zabrane-prawojazdy.html Zapraszam do czytania i komentowania.
Doktor Mierzwiak (gość) piątek, 20 listopad 2009, 11:11
OdpowiedzUsuńWitajcie,
widzę, ze forum nabrało tempa. Dyskusja jest zawsze konstruktywna. Niestety nie zawsze należy do miłych. Jakkolwiek - bardzo dobrze, że pracownicy Faktu - Ci zwolnieni jak i Ci zatrudnieni, Ci mający coś przeciw, jak i Ci będący za... piszecie wszyscy od siebie. I to jest bardzo dobre!
Z pewnością część wpisów napędza się sztucznie. Pewnie w Fakcie jakiś Jankowski czy inny boss zatroszczył się już o tyłkochron wydając komendę szarakom: piszcie ZA, oczerniajcie forum, ideę jego powstania i róbcie syf i kupę.
Pozdrawiam
Doktor Mierzwiak
Trybik (gość) piątek, 20 listopad 2009, 13:12
OdpowiedzUsuńA co to za nowa moda z hurtowym przeklejaniem komentarzy z innych forumów?
Doktor Mierzwiak (gość) piątek, 20 listopad 2009, 14:08
OdpowiedzUsuńTrybik,
dobra uwaga...
Szkoda by było z tego bloga zrobić totalne bagno. Temat gorący i tak, więc nie ma sensu wkładać tutaj na siłę, aby więcej...
Pozdrawiam
Doktor Mierzwiak
Ktoś (gość) piątek, 20 listopad 2009, 15:33
OdpowiedzUsuńKtoś z forumowiczów faktycznie chyba lekko przesadził. Nie sądzę, aby to była inicjatywa Dawida - po tekstach widać, że to ktoś pozbawiony zwierzęcej nienawiści. Raczej stonowany i rzeczowy demaskator wadliwego systemu. Ale cóż - Fakt zalazł za skórę wielu dziennikarzom i wielu szczerze nienawidzi tej gazety. Ważne, aby w nienawiści nie przekraczać granic dobrego smaku...
Dawid (gość) piątek, 20 listopad 2009, 19:31
OdpowiedzUsuńOgromna prośba do dr Mierzwiaka. W imię wspólnoty myśli, pokrewności idei skontaktuj się ze mną na antyfakt@gmail.com Pozdrawiam serdecznie...
(gość) piątek, 20 listopad 2009, 21:59
OdpowiedzUsuńSkoro bylo/jest tak zle, dlaczego tyle lat nikt nie odwazyl sie wniesc sprawy do sadu? O mobing, molestowanie, nieetyczne zachowania itp. Nie twierdze, ze to co opisujecie, nie ma miejsca, ale zastanawia mnie, ze to wszystko jest po pierwsze tylko tutaj "wyrzygiwane" a po drugie dopiero po zwolnieniu z pracy. Bylo zle? Trzeba bylo dzialac! I nie jestem goloslowna - nadal pracuje dla Facka i jak mnie zwolnia bede ponosic konsekwencje swoich decyzji - zarowno jesli zdecyduje sie mowic w sądzie, jak i kiedy postanowie milczec. Ale na pewno nie bede anonimowo wylewac pomyj. Nie gazeta stanowi o mnie, to ja sama dbam o to, by zachowywac sie dorosle i odpowiedzialnie. Stad mam jeszcze jedna prosbe - zanim napiszecie, ze dziennikarze Facka to odmóżdżone i kłamliwe indywidua zastanówcie się choc przez chwile. Łatki bywaja równie bolesne, co mobing w pracy...
P.S. Jesli chodzi o Roberta Felusia w moim zyciu nie ma drugiego czlowieka, ktory by mi tyle pomogl. Dlaczego nie jeden/jedna z drugim nie stanie przed Nim i w oczy Mu tego nie powie? Albo Jankowskiemu? Dla mnie to dopiero jest TCHÓRZOSTWEM!
nemo (gość) piątek, 20 listopad 2009, 22:39
OdpowiedzUsuńI TU BŁĄDZISZ....BŁĄDZISZ.......SĄ KTÓRZY POWIEDZIELI.......NIEDŁUGO SIĘ UJAWNIĄ......I WTEDY SZEROKIE GREMIUM POZNA TAJEMNICE NAJBARDZIEJ SKRYWANE PRZEZ REDAKTORA FELUSIA...WŁAŚNIE TAKIE, ŻE KTOŚ SIĘ ODWAŻYŁ POWIEDZIEĆ.....(a tak a propo`s, jak można ufać człowiekowi z nazwiskiem które tak się kojarzy......)
do goscia sprzed 22 (gość) piątek, 20 listopad 2009, 23:34
OdpowiedzUsuńZastanawia mnie, dlaczego tak gorliwie bronisz red Fallusa - skoro nikt go nie atakuje? Obrona wyprzedząca? Rozumiem, że red. Fallus już zapewnił Ci premię. Masz pewność, że dotrzyma słowa? On słowa buduje w kupy...
Doktor Mierzwiak (gość) sobota, 21 listopad 2009, 23:58
OdpowiedzUsuńWitam serdecznie!
Przeczytałem tu o otwartości. O rzuceniu pracy, gdy ta jest nieetyczna. O systemie, w którym praca krzywi ludzi. Czy naprawdę myślicie, że ktoś, komu przyszło pracować w takim czymś, pragnie być śmieciem i miernym śmieciem piszącym o cudzych tragediach tylko i wyłącznie z myślą o pozyskaniu kasy. Eh.
Są ludzie, którzy tylko tafili do tej redakcji. Przyszli do pracy. A że na miejscu okazało się, że szef to wyzyskiwacz, a koledzy z pracy (przynajmniej niektórzy) są przekupnymi pismakami...
Nie widzę tutaj MUSU pójścia od razu do naczelnego i wygarnięcia Mu całej prawdy. To niby takie wzniosłe. Ale z czym się to wiąże? Na pewno nie z pochwałą. W najlepszym wypadku usłyszymy grzeczne "tam są drzwi", ale najprawdopodobniej trafi w takiego szczerego człowieka stek bezeceństw.
Ileś czasu można wytrzymać. Ale co to za praca. Bez polotu. Bez celu. Bez weny. Szczerzy - odchodzą. I mamy wszyscy nadzieję - czytelnicy tego bloga - że Dawid jest właśnie kimś takim. Osobą szczerą, która po prostu przeszłą przez Faktopralnię i uznała, że jej bycie przez pewien czas w Jaskini Zła nie jest straconym czasem. Możemy dzięki takim jak Dawid dowiedzieć się jak to działa. Możemy mieć wpływ na to, czy Fakt będzie dalej tym Faktem, jaki mamy teraz. Oby nie zniknął, ale zmienił się. Bo przecież nie zależy nam tylko i wyłącznie na zamknięciu i upokorzeniu. O wiele lepiej by było, gdyby Fakt stał się tytułem wartościowym, etycznie podchodzącym do pracy dziennikarzy. I szanujący swoje Targety. ;)
Pozdrawiam Dawida i Czytelników
Doktor Mierzwiak
DR. Komputer (gość) niedziela, 22 listopad 2009, 16:21
OdpowiedzUsuńAle przeciez procesy sa w toku. Jest sprawa Szmidta, Sakowicz, Molgi. Wiele osob juz do sadu poszlo. Na miescie przeciez o tym az huczy. W gre wchodza sumy kilkuset tysiecy zlotych, ktore aksel na drodze ugodowej chce placic! Moim zdaniem, jezeli ktos byl ponizany to nie ma na co czekac. Sad zawsze staje po stronie pracownika. To jeszcze w tym kraju sie udaje.
shon (gość) niedziela, 22 listopad 2009, 16:37
OdpowiedzUsuńWitam wszystkich DO gościa -gostki :):):) "Skoro bylo/jest tak zle, dlaczego tyle lat nikt nie odwazyl sie wniesc sprawy do sadu?"itp
Piszesz że pracujesz w Fac YU tach, że wszystko jest tak kryształowo, że nie będziesz anonimowa itp JA nie pracuję w tzw" gazecie" Hym polityka tabloidu zakłada fałszowanie zdarzeń, naciąganie faktów, manipulowanie opinką publiczną,druk info niepotwierdzonych,wymyślonych zdarzeń???? GRATULACJE .A gdzie tu miejsce na zawodowe dziennikarstwo, rzetelność i bezstronność w trakcie pisania i przekazywania info ,skrupulatność zawodowa ,Gdzie forma reportażu przekazująca fakty a nie lansowanie opinij w celu uzyskania zamierzonego celu dla potrzeb podniesienia nakładu,ŻENADA. JEŚLI JAKO PRACOWNICA FAC YÓW NIE MASZ NIC SOBIE DO ZARZUCENIA ????? Pozostaje mi tylko ci współczuć jako człowiekowi o tak płytkich wartościach
PS pozdro dla zgromadzonych
(gość) niedziela, 22 listopad 2009, 18:27
OdpowiedzUsuń"Do goscia sprzed 22" - a ja do autora tego posta - mozesz mi wskazac w ktorym miejscu bronie red Felusia? Przeczytalam wszystkie posty i w wielu bylo wiele o Nim. Ja nie bronilam (nie jestem niczyim adwokatem), STWIERDZILAM natomiast o czyms co jest dla mnie wazne, ze mi pomogl. Wiec zanim znowu wysmarujesz tego typu odpowiedz, zastanow sie kilka razy. Zaprezentowales tak tu wysmiewana faktowska nadinterpretacje.
Do Shona.
OdpowiedzUsuńPo pierwsze nie pracuje w FacYu tach tylko w Fakcie. Po drugie nie pisalam, ze nie bede anonimowa - nie czuje sie do tego zobligowana, przy calej reszcie anonimow. Nikogo nie zaatakowalam, dlaczego Ty atakujesz mnie? Bo nie spodobala Ci sie moja wypowiedz? Zawsze wszystkich oceniasz jedna miarka? W takim razie gratuluje. I teraz - tak, jestem dziennikarzem. Rzetelnym, odpowiedzialnie traktujacym swoj zawod. Moje teksty zawsze sa podpisywane pelnym imieniem i nazwiskiem. Mam odwage i czelnosc odmowic swojemu zwierzchnikowi, jesli czuje, ze material zlecony bylby krzywdzacy, naciagany, zmieniony na taki, jaki chcialaby gora. Takim zachowaniem nie zyskuje sobie moze zbyt duzej sympatii w pracy, ale na pewno szacunek. Dlatego jeszcze raz napisze - zanim pokusisz sie o kolejny schemat na zasadzie "wszyscy kibice to bandyci, kazdy zasluguje na policyjne palowanie i odsiadke" - zastanow sie. Poslugujac sie schematem, sam do niego wpadasz...
P.S. Do autora blogu - taka malenka prosba od analfabetycznej dziennikarki Faktu: nie mowimy 20 listopad tylko 20 listopada. Tego ucza w podstawowkach. :) Pozdrawiam.
shon (gość) niedziela, 22 listopad 2009, 22:04
OdpowiedzUsuńDO PRACOWNICY FAC YÓW Nie znam cię , być może jest faktycznie tak jak w twych peanach na swą cześć( jeśli tak to w mym odczuciu należysz do mniejszości w faktach) Nigdy nie mierzę wszystkich jedną miarką i nie wrzucam do jednego worka, Natomiast artykuły pisane w tabloidzie i czytane prze zemnie w swej treści można nazwać koszmarem niczym więcej Długo by pisać o brakach: w warsztacie literackim,w rzetelności itp niedociągnięciach pracowników mieniących się redaktorami.Jeśli natomiast chodzi o posłużenie się schematem Przecież schematycznych, pisanych na jedno kopyto bazgrołów w gazecie jest masa ( kto z kim przystaje i tp. :):):) )Nie atakuje cię bo cóż ja biedny żuczek mogę powiedzieć o twej pracy NIE ZNAM CIĘ. Natomiast każdy ma możliwość swobodnego wypowiadania się na tym blogu (TAK MYŚLĘ) Jednym wypowiedzi mogą się podobać , innym nie i nie ma to nic wspólnego z atakiem .Ale jeśli tak me wypociny odebrałaś to sorki
PS pozdro dla myślących
(gość) niedziela, 22 listopad 2009, 22:22
OdpowiedzUsuńDo Shona.
Jestem dokladna i precyzyjna, wiec jeszcze raz napisze - pracuje w Fakcie. W FAKCIE, nie w Fac Yach, ani w Faktach. Tabloid mozesz nazywac jak Ci sie zywnie podoba, ale jesli zwracasz sie do mnie prosze wez to pod uwage. I jeszcze jedna taka malenka dygresja - gdybym pisala negatywy, ze wszystkim zgodzilbys sie z radoscia. Ok, bo o Fakcie masz takie a nie inne zdanie. Ale nie musisz silic sie na zlosliwosc w stosunku do mnie tylko dlatego, ze mam inne zdanie, i stwierdzac, ze pisze o sobie peany...:) Przypisuje to naszej narodowej tendencji - mowic o sobie zle, bo inaczej wezma cie za zarozumialego i odpychajacego. :)
Dobranoc.
Doktor Mierzwiak (gość) poniedziałek, 23 listopad 2009, 10:05
OdpowiedzUsuńDo Shona i pracownicy gazety Fakt,
kochani, przecież wszystkim nam zależy na życiu bez kłamstw. Na tym, by każdy był zadowolony nie tylko ze swojej pracy, ale i z otaczającego ans świata. Mówimy tutaj o kreatywiźmie i zakłamaniu, które niestety dość mocno przenika obecny system wartości. Fakt jest tego po prostu kolejnym przykładem. Z pewnością nie CAŁA redakcja jest zła. Z pewnością też nie CAŁY Axel Springer jest strefą mroku jak ktoś go określił. Nie oszukujemy się. Wszędzie trafiają się ludzie, którzy ponad wszystko stawiają zysk materialny. Wszędzie też są tacy, którym się to nie podoba. Żyjemy w ciekawych czasach. Mamy dostęp do mediów, których szybkość działania, dostępność i skuteczność są bardzo wysokie. Piszemy tu sobie swoje myśli, a sekundę potem może je czytać chociażby sam szef Axel Springer Polska.
Cała debata skupia się na tym, że Fakt kreujący się na największą gazetę w kraju, czyni jakieś dziwne ruchy w stylu mające na celu kreowanie rzeczywistości (zaraz ukujemy tu jakiś nowy termin) czy inne takie... Nie poruszamy się po wirtualnej płaszczyźnie jak w Second Life. Żyjemy w fizycznym świecie, który powinien stawiać przed każdym pewne zobowiązania. Jeśli ktoś chce udawać, to są ku temu odpowiednie tytułu w prasie. Książki dla dzieci pełne są zmyślonych, nierealnych historii. Jednak budują młode umysły (takie przynajmniej jest założenie). Czyżbyśmy więc doczekali czasów, gdy do gazety trafia dosłownie "cokolwiek", aby tylko nakład zszedł z półek, a kasa Wydawnictwa pękała w szwach? To jest paranoiczne podejście. Każdy o tym wie, że jeśli jakiś tytuł raz przekroczy tzw. Szmatławą Granicę, to ciężko potem odzyskać dobre imię i wykreować się na coś opiniotwórczego. Coś, po co sięgną nie tylko ludzie szukający plotek, ale i tacy, którym zależy na dobrej prasie.
Wszystkim tutaj zalecam przyzwoite wypowiedzi i w miarę gramatyczne zdania. Poniekąd Bloga tego czytają nie tylko dzieci chcące się wyładować słownie, ale i ludzie ceniący warsztat pisarza. Dorośli.
Pozdrawiam
Doktor Mierzwiak
Grzegorz Jankowski (gość) wtorek, 24 listopad 2009, 20:33
OdpowiedzUsuńInformuję, zarówno autora tego odrażającego bloga, jak i komentatorów, że zarówno ja, jak i wydanictwo Axel Springer Polska będą z całą surowością ścigać wszystkie osoby, które w jakikolwiek sposób naruszą dobre imię któregokolwiek pracownika dziennika "Fakt" oraz Wydawnictwa. Chciałem również poinformować, że autor bloga oraz osoby dokonujące wpisów mających na celu zdyskredytowanie Wydawnictwa nie są już dla nas anonimowe, co umożliwi nam podjęcie stosownych krokó prawnych.