Umieściłem tekst Pana Doktora Mierzwiaka, który ukazał się w komentarzach.
Pozdrawiam i dziekuję za wsparcie :)
Szanowny Panie Andrzeju,
to miło, że ktoś orientuje się w wersetach sprawozdania biblijnego. Rzeczywiście, Dawid był znany, Goliat też. Dawid raczej sprawiał wrażenie cherlaka przy olbrzymim przeciwniku filistyńskim. Ale... miał za sobą armię izraelską, która poniekąd stanowiła zaplecze. I z pewnością były też osoby, które dopingowały Dawida.
Jak Pan się z pewnością orientuje, w Polsce wyjawienie swojej tożsamości często ściąga kłopoty. Sprawa - wzniosła i poważna, dotycząca wielu. Ale z doświadczenia wiem, że zwykle to jedna lub niewielka ilość osób - tych odważnych - potem musi nosić ciężar upublicznienia swoich danych.
Myślę, że gdy nasz blogowy Dawid zbierze odpowiednią ilość argumentów oraz pojawi się nieco osób, które będą stały obok lub nawet za Nim - poznamy Jego dane.
Czytając Pańską wypowiedź odnoszę nieodparte wrażenie, że albo nie zna Pan panujących w naszym kraju realiów, albo po prostu jest Pan pracownikiem lub współpracownikiem wydawnictwa do którego należy Fakt. I tylko czeka Pan, aby poznać tożsamość Dawida, a potem podciąć Mu skrzydła, np. szantażem lub zwolnieniami Jego (być może jeszcze pracujących w wydawnictwie) znajomych, np. z działu. Tak, tak... nie oszukujmy się. Szuje dziś są i żadna to nowość.
Jeśli więc jest Pan taki odważny, to prosimy o Pańskie dane i cel, dla którego napisał Pan swój komentarz. Mieszać potrafi każdy, krytykować również. Ale wziąć sprawy w swoje ręce, odważnie - nieliczni!
Niemniej poruszył Pan ważną kwestię. Zapewne nie zauważył Pan dzisiejszego artykułu w Gazeta.pl (i innych mediach), że właściciel tego Bloga będzie zakładał Stowarzyszenie zrzeszające pracowników Faktu, którzy czują się w jakiś sposób pokrzywdzeni. Wówczas z pewnością poznamy Jego dane. Będzie Pan zaspokojony. ;)
Niemniej... Dawid - życzę powodzenia!
Doktor Mierzwiak
czwartek, 3 grudnia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)





wykop Wykop
OdpowiedzUsuńDoktor Mierzwiak (gość) środa, 18 listopad 2009, 23:50
Dziękuję za cytat. ;)
A Tego bloga podlinkowałem do swojego. ;)
Pozdrawiam!
Doktor Mierzwiak